Contact Us    About us    Privacy    Invite a friend    Bookmark    Links
Home Events Article _Article2 _Article1 TEKSTY Photos
Blogs Classifieds All Music Foto Groups czytelnia _SITE
Articles
Bolesław Lubosz
18-07-09

Laudacja na uroczystość nadania imienia Bolesława Lubosza
Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach przy ul. Zamkowej 5
w dniu 8 maja 2009 roku



 - Bolesław Lubosz był tytanem pracy, jednym z najwybitniejszych poetów i prozaików z rodowodem śląskim, ale także dociekliwym, mającym ogromną wiedzę publicystą, eseistą, krytykiem, tłumaczem, wydawcą, znawcą literatury i teatru. Ukochał rodzinne Tarnowskie Góry, całą śląską krainę, jakkolwiek o sobie i o ludziach tej ziemi pisał oszczędnie, mądrze, bez zbędnego patosu i sentymentu. Był jednym ze współzałożycieli Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Pozostawił po sobie wspomnienie dobrego człowieka i artysty słowa, jego spuścizna obejmuje bardzo wiele książek i niezliczoną liczbę publikacji prasowych.

Bolesław Lubosz urodził się w mieście - jak często podkreślał - pracowitych gwarków 11 stycznia 1928 roku w domu przy ul. Sienkiewicz 10. "Ileż to lat musi minąć zanim człowiek powołany zostanie do odkrycia świętości swego miasta" - napisał w jednym ze swoich wierszy pomieszczonych w ostatnim zbiorze zatytułowanym - "Późny horyzont". Ojciec Bolesława Lubosza, Franciszek, pochodził z Rybnej pod Tarnowskimi Górami, Był uczestnikiem trzech powstań śląskich. Po ich zakończeniu osiadł z żoną, Augustyną z Mrozków, w Tarnowskich Górach i pracował na kolei jako ślusarz maszynowy, ukończył też techniczną szkołę zawodową. Matka pisarza wywodziła się z Żernik pod Gliwicami. Jego dziadkowie zaś, zarówno ze strony ojca ( Franciszek), jak i matki (Kacper), byli górnikami.

Przyszły pisarz przykładał się do nauki, najpierw w tarnogórskiej Szkole Podstawowej im. Króla Jana III Sobieskiego, później, już po wojnie, w Gimnazjum i Liceum im. Księcia Jana Opolskiego. Rozczytywał się w księgach zgromadzonych w bibliotece ojca. Dzięki temu poznał m.in. twórczość Mickiewicza, Sienkiewicza, Reymonta, Orzeszkowej, Konopnickiej, ale także klasyków niemieckich: Goethego, Schillera, Heinego. W czasie spotkań autorskich lubił opowiadać o swoich gimnazjalnych profesorach, którzy wywarli duży wpływ na jego rozwój intelektualny oraz wybór kierunku studiów. Wspominał nauczycielkę matematyki Jadwigę Warzewską, polonistkę Satnisława Huzę, nauczyciela języka francuskiego Władysława Semkowicza, historyka Władysława Piaseckiego, fizyka Tadeusza Grondalczyka. W okresie nauki szkolnej powstały pierwsze jego wiersze. Wtedy też poznał poezję Miłosza, Zagórskiego, Peipera, Lechonia, Iwaszkiewicza, jak również zgłębiał prozę Pruszyńskiego, Borowskiego, Żukrowskiego, Dygata.

Po maturze rozpoczął studia polonistyczne i slawistyczne na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie. W gronie profesorów Bolesława Lubosza znaleźli się m.in. Julian Kleiner, Stanisław Pigoń, Kazimierz Wyka, Zenon Klemensiewicz, Roman Ingarden, Jan Safarewicz, Tadeusz Grabowski. Debiutował wierszami na łamach "Dziennika Literackiego" - dodatku tygodniowego do "Dziennika Polskiego" w roku 1950. W następnym roku, będąc na ostatnim roku studiów, rozpoczął pracę w " Dzienniku zachodnim". Wtedy został też sekretarzem Komitetu Organizacyjnego, tworzącego się z inicjatywy sztygara Alfonsa Kopii, późniejszego Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. W 1951 roku, za namową Wilhelma Szewczyka, został członkiem kandydatem Związku Literatów polskich w Katowicach. Spotkał w nim wielu znanych twórców, m.in.: Gustawa Morcinka, Stanisława Ligonia, Zdzisława Hierowskiego, Aleksandra Baumgardtena, Jana Brzozę. Po ukończeniu studiów Bolesław Lubosz wrócił na Śląsk. W 1958 roku wyjechał z Tarnowskich Gór, podejmując w Bielsku - Białej pracę kierownika literackiego w tamtejszym teatrze. Pracę tę wykonywał przez 9 lat. Od końca lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku mieszkał z żona Walerią i synem Wacławem w Katowicach. Później w sumie przez 20 lat pracował na stanowisku kierownika literackiego w teatrach Cieszyna, Sosnowca, Częstochowy, Katowic i Opola.

Pierwszy zbiór wierszy "Czas ballady" wydał w Katowicach w 1959 roku, jakkolwiek uważał, że ważniejszą od debiutu była jego druga książka poetycka: " Milczenie węgla" z 1962 roku, dedykowana matce Augustynie i żonie Walerii. Powiedział w rozmowie z Edwardem Szopą: " Znalazłem w niej swoją formułę twórczą. I swój temat. Był to trop, który prowadził do skomplikowanej natury człowieka tej ziemi". W następnych latach wydał następne zbiory wierszy, m.in.: " Odkrywanie Kolumba", " Spojrzenie za siebie", "Rzecz osobistą", "Gniazdo". Od 1969 roku pracował w dwutygodniku "Poglądy", który pozostał wierny aż do rozwiązania pisma w stanie wojennym. Przez kilka lat, od roku 1975, był zastępca redaktora naczelnego Wydawnictwa "Śląsk" w Katowicach; kierował redakcja literatury pięknej. W Uniwersytecie Śląskim w Katowicach prowadził przez pewien czas zajęcia z literatury na IV roku, a na V roku - wykłady monograficzne. W roku 1969 Bolesław Lubosz wydał gawędę literacką zatytułowaną " Kraina gwarków i lasów". To niezwykle barwna i mądra opowieść o ludziach tej ziemi, od gwarków do górników, o lasach, o dobywanych skarbach z czeluści podziemi, całej ożywionej i nieożywionej przyrodzie, znamienitych i sławnych gościach, którzy odwiedzali ówczesny region bytomsko - tarnogórsko - lubliniecki.

Drukował artykuły publicystyczne, eseje, opowiadania, felietony na łamach m.in. "Życia Literackiego", " Literatury", " Dziennika Zachodniego", "Opola", "Kwartalnika Opolskiego", "Sobótki", , "Odry", "Przemian", "Zarania Śląskiego", "Poglądów", "Poezji", i "Panoramy", w której również pracował. Ważną dziedzina jego aktywności twórczej pozostawała praca nad tłumaczeniami z języka łużyckiego. Bolesław Lubosz przełożył na język polski m.in. powieść łużyckiego pisarza Jurija Kocha "Drzewo wiśni", opowieść Marcina Nowaka - Niejchorńskiego "Krabat" i inne utwory. Tłumaczył też literaturę nimiecką, czeską i rosyjską. Z kolei książki Bolesława Lubosza były tłumaczone na języki: niemiecki, czeski, łużycki, ukraiński. Ogromna jest także liczba rozmaitych utworów Bolesława Lubosza w wydawnictwach zbiorowych w kraju i za granicą, recenzji i omówień jego książek, przyznanych nagród, spotkań autorskich, wypowiedzi i rozmów w środkach przekazu. W połowie lat siedemdziesiątych Pan Bolesław rozstał się na długi czas z pisaniem wierszy. Ukazały się bowiem jego książki prozatorskie: zbiór opowiadań zatytułowanych " Opowiedzieć zapomnienie" dotyczących okresu powstań śląskich oraz lat okupacji; eseje "Filomaci i entuzjaści" m.in. o godzinach śląskich Adama Mickiewicza, o Józefie Lompie, Pawle Stalmachu, cieszyńskich filaretach, o twórczości Emanuela Imieli; powieść psychologiczna "Wyjście z ognia", która posiada strukturę sensacyjnej noweli; zbiór szkiców historyczno - literackich " Bohaterowie i statyści" o dawnych sprawach Śląska, m.in. o bitwie pod Byczyną w 1588 roku, o wkładzie do kultury śląskich arian, o potomkach Jana III Sobieskiego związanych ze Śląskiem, o kontaktach śląskich filomatów. W 1987 roku ukazały się " Opowieści o sławnych kochankach".

Po 15 latach od chwili wydania " Spojrzenia za siebie" Bolesław Lubosz powrócił do poezji, publikując poemat " Cztery pory odkupienia". Toczy się w nim dialog małego człowieka, który jest mierzwą historii, ze starym człowiekiem Einsteinem. Poeta odsłania w nim ziemie Piastów, Polaków z Podola, Wołynia, Litwy i Białorusi; ziemie Mickiewiczów i Słowackich, Zalewskich, Sobieskich; ziemie Lompy, Marki, Bończyka, Korfantego. Jawią się również małe ojczyzny: Opole, Wrocław, Zielona Góra, Tarnowskie Góry, Strzybnica, Repty, Bobrowniki, Sowice, Czarna Huta, Pniowiec. Wyrastają znowu symbole: Góra Świętej Anny, powstania śląskie, Wieża Spadochronowa. Pobrzmiewa także, narastając i opadając, muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego. Przez wiele lat autor "Czterech pór odkupienia" zasiadał w jury Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego imienia ks. Jana Twardowskiego, którego twórczynią i sekretarzem jest Stanisława Szymczyk. Zasiadał też w jury konkursu gwarowego "Po naszymu, czyli po śląsku" razem z prof. Dorota Simonides, prof. Janem Miodkiem i Kazimierzem Kutzem. Do udziału w pracach jury zaprosiła Pana Bolesława twórczyni tego konkursu - senator Maria Pańczyk - Pozdziej. Kiedy pojawili się uczestnicy z okolic jego rodzonego miasta, Pan Bolesław promieniował, gdyż miał rozległą wiedzę historyczną, geograficzną i taką wiedzę często ludzką. W 1990 roku wydał kolejny zbiór wierszy "Wawel" w następnych latach - "Wiersze łużyckie", antologię powojennej poezji serbo - łużyckiej " Z biegiem Strugi, z biegiem lat", zbiór feletonów " Alfabet śląski", w których nie zabrakło tarnogórzan: dr Bronisława Hagera, sztygara Alfonsa Kopii, ks. Infułata Michała Lewka, prawnika Jóżefa Niedzieli, redaktor Marii Pańczyk - Pozdziej, Józefa Piernikarczyka i jego syna Czesława Piernikarczyka.

W 1996 roku Bolesław Lubosz wydał powieść " Twoja zagłada w Rzymie" - pierwszą część dyptyku o zdarzeniach w Italii w tle sytuacji polityczno - kulturowej w XIV wieku, a po niej, w następnym roku - opowiadania "Śląski hetman" oraz drugą część dyptyku zatytułowaną "Cola di Rienzo". Książka ta opowiada o karierze i o dziejach upadku XIV - wiecznego rzymskiego trybuna Cola di Rienzo, zwolennika powrotu republiki i zjednoczenia pod rzymską supremację państw - miast Półwyspu Apenińskiego. W 1998 roku Bolesław Lubosz obchodził siedemdziesiątą rocznicę urodzin. Z tej okazji jego przyjaciele skierowali pod adresem Jubilata wspomnienia, anegdoty, wiersze, refleksje, rysunki. Z tekstów tych i rysunków powstała niezwykła i wyjątkowa książka zatytułowana "Tropiciel słów", która bardzo ucieszyła i wzruszyła Pana Bolesława. Jubileuszowe spotkanie z Bolesławem Luboszem odbyło się w tarnogórskim Muzeum w ramach 51 " Wieczoru pod renesansowym stropem" w dniu 6 marca 1999 roku. Do Muzeum przybyli niektórzy współautorzy "Tropiciela słów." Redaktor Maria Pańczyk - Pozdziej na antenie Polskiego Radia Katowice nadała godzinną relację z tegoż jubileuszowego "Wieczoru". We wrześniu 1999 roku Bolesławowi Luboszowi przyznano tytuł Honorowego Obywatela Tarnowskich Gór za jego twórczość literacka i publicystyczną. "Kobieto, boski diable" to kolejna książka Bolesława Lubosza, wydana w 2000 roku. Tym razem twórca napisał opowieść o miłości Adama Mickiewicza, wielkiego twórcy, o poecie dojrzewającym do wielkiego ekspansji twórczej, a zarazem o wrażliwym młodym człowieku, który poszukuje miłości, przyjaciół i piękna.

Pod koniec 200 roku w kanadyjskim wydawnictwie "Silican House" w Mississuaga ukazał się wybór wierszy Bolesława Lubosza "Niedoskonałość". Autorem wyboru jest Florian Śmieja - hiszpanista, poeta, tłumacz, naukowiec i edytor. Twórców tych łączyły więzy przyjaźni, znaczone tarnogórskimi wspomnieniami, wymianą listów i książek. Obszerny zbiór wierszy "Późny horyzont" to ostatnia książka Bolesława Lubosza, która ukazała się na krótko przed jego śmiercią. Pomieszczone w tym tomie wiersze powstawały w okresie ciężkiej choroby, kiedy Pan Bolesław świadomy był swego stanu. W posłowiu profesor Marek Piechota napisał m.in.:"Gdybym miał szukać dominant tego tomu, musiałbym z pewnością wskazać na nieustanne zdziwienie, zadziwienie: sobą i światem, sobą w świeci i sobą dla świata, sobą i innymi, światem w sobie, to poezja bardzo osobista, a jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że kryjąca za sobą jeszcze jakąś tajemnicę. Jeśli moja intuicja mnie nie zawodzi, Pan Bolesław nie odsłania w pełni, niekiedy nie dopowiada myśli, nie formułuje ostatecznych sądów, nie zmienia wypowiedzi w granitowy pomnik skończonego olśnienia. W przywołanej książce "Tropiciel słów" Edward Szopa zadał Bolesławowi Luboszowi pytanie, ostatnie, jakie padło w ich rozmowie, pytanie o spełnienia i niespełnienia. Pisarz, poeta, artysta słowa, odpowiedział: "Uważam, że życie kończy się niespełnieniem. Pociąga za sobą wszystkie wielkie zamierzenia z okresu młodości, czyli burzy i naporu. Moja twórczość, jak życie, kończy się w podobny sposób [...]

W tomie "Późny horyzont" znajdujemy wiersze "Tarnowskie Góry"
z dedykacją: Marysi Pańczyk - Pozdziej. Wiersze - wyznanie, wiersz przejmujący. Posłuchajmy:

O tej odnalezionej porze,
kiedy schodzą się podmuchy
wszystkich pokoleń - w tym miejscu,
gdzie pulsuje środek mojego świata,
codziennie od nowa wprowadzam się
do miasta moich wielkich obowiązków.
Wiem, że tylko tu mogę odnaleźć
niebo i ziemię i ową rozkwitającą
w mrokach roboczych myśl człowieczą.
....Tak będzie po wsze czasy!

Bolesław Lubosz zmarł 7 września 2001 roku w Katowicach. Urnę z Jego prochami złożono do grobu teściów Emmy i Franciszka Kidałów na starym cmentarzu przy kościele św. Anny w Tarnowskich Górach w dniu 14 września. Cały czas podczas pogrzebu padał drobny deszcz.

Krystian Krzemiński


Czy w tym mieście mieszka jakiś poeta?
Pytałem rodziców.
Mieszkał Bolek Lubosz, ale wyjechał.

Czy w tym mieście mieszka jakiś pisarz?
Pytałem starszych kolegów.
Mieszkał Donat Kirsch, ale wyjechał

Czy wiesz że w naszym mieście
mieszkał Christian Skrzyposzek - prozaik i dramaturg?
Zapytał znajomy.
Zgaduję że wyjechał.

Inni też wyjechali:
Piotr Guzy do Anglii,
Marek Zagórski do Indii,
Kaja Mirecka do USA.

Tak łatwo było wyjechać z miasta bez bram,
z miasta kolejarzy o największej stacji w Europie,
z miasta, w którym skończyło się srebro.

Andrzej Kanclerz


Bolesław Lubosz

Tarnowskie Góry - ulica Sienkiewicza
W kamienicy przy Sienkiewicza 10 w czasie między światowymi wojnami mieszkali głównie kolejarze. Ludzie punktualni i potrafiący planować. Kiedy jedenastego dnia 1928 roku w rodzinie urzędnika kolejowego Franciszka Lubosza pojawił się tam nowy obywatel - ochrzczony imieniem Bolesława - planów było co niemiara. Później realizowano je pracowicie. Rodzina co roku wyjeżdżała na wycieczki, zaś celem pierwszej stał się Kraków. Wyborowi takiem trudno się dziwić: głowa rodziny brała udział w trzech powstaniach śląskich, wśród krewnych roiło się od postaci o wyraźnie patriotycznym nastawieniu. To Luboszowie uratowali podczas okupacji księgozbiór biblioteki gminnej ze Strzybnicy. Może za sprawą tej właśnie pierwszej wyprawy królewskie miasto zawsze przyciągało młodego Lubosza jak magnes. Bo od stuleci Uniwersytet Jagielloński był dla Ślązaków - humanistów magnesem, choć trzeba przyznać że zacięcie humanistyczne w owym czasie nie było szczególnie popularne. Maturalna klasa Bolesława w Liceum Humanistycznym im. Księcia Jana Opolskiego - dziś Liceum im. Stanisława Staszica - niemal w całości wybrała studia inżynierskie lub medyczne, tylko dwie osoby zdecydowały się na uniwersytet.

Studia polonistyczne i slawistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim były czasem radości poznawania, nawiązywania kontaktów w świecie literatury, kształtowania osobowości. Zakończyły się trudną decyzją - zostać w Krakowie (miał wszak propozycję pracy na uczelni - w tym od profesora Kazimierza Wyki) czy wracać do Tarnowskich Gór? Przeważył głos przyjaciela, Wilhelma Szewczyka, który po prostu kazał mu wracać na Śląsk. Wykształcony Lubosz znalazł się w mieście gwarków lat pięćdziesiątych.

Tarnowskie Góry - ulica Gliwicka
Pod koniec XVI wieku przy ulicy Gliwickiej wzniesiono budynek nazywany dziś "Domem Gwarka" i oznaczony numerem drugim. Gdy Bolesław Lubosz po powrocie ze studiów zaangażował się w działalność przedziwnej grupy ludzi, dom był już niemal ruiną. Przedziwna grupa skupiała spiżowe dziś osobistości - między innymi odkrywcę "Ordunku Gornego" - Józefa Piernikarczyka oraz przedwojennego inżyniera górniczego i powojennego radnego powiatowego - Alfinsa Kopię, budowniczego Sztolni Czarnego Pstrąga. Obok ich nazwisk na pierwszym protokole z posiedzenia Komitetu dla Spraw Historii Zabytków Ziemi Tarnogórskiej z 19 marca 1953 roku znalazło się także nazwisko Lubosza. Komitet z czasem przekształcił się w Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, a wspomniany dom w połowie lat sześćdziesiątych stał się siedzibą Stowarzyszenia. Najpierw trzeba go było jednak uratować przed rozbiórką: podobnie jak "Dom Sedlaczka" mieszczący dziś muzeum. W domu przy Gliwickiej odbywały się "Czwartki Tarnogórskie" gdzie porozmawiać można było z ciekawymi ludźmi - spotkań tych doliczono się do dziś niemal ćwierć tysiąca.

Wśród pierwszych wydawnictw Stowarzyszenia odnajdujemy opublikowany w Mikołowie "Mały Baedecker Tarnogórski" autorstwa pomysłodawcy Dni Gwarków - Antoniego Gładysza, Czesława Piernikarczyka oraz Bolesława Lubosza. Ale Lubosz pisał już wtedy w wielu miejscach i bardzo wiele. Pracował w Katowicach z czasem dorabiając się encyklopedycznej notki: "Poeta, pisarz, dziennikarz, kierownik literacki teatrów, eseista, wydawca, tłumacz". Był kierownikiem teatrów literackich w Sosnowcu, Bielsku - Białej i Częstochowie, publicystą śląskich pism kulturalnych oraz niestrudzonym promotorem Tarnowskich Gór. To jego teksty wspierały działania tarnogórskich miłośników, to on ściągnął do miasta znanych literatów - takich jak Gustaw Morcinek. Onaj pisarze współpracowali zresztą - Lubosz jest autorem adaptacji teatralnej morcinkowego "Ondraszka" wystawionego przez teatr z Cieszyna. Równocześnie pisał: w jego dorobku znajduje się pięćdziesiąt publikacji, w tym: "Alfabet śląski", "Bohaterowie i statyści", "Cola di Rienzo", "Filomaci i entuzjaści", "Kobieto, boski diable - opowieści z Mickiewiczowej Litwy", "Późny horyzont", "Słowo ojczyste na Śląsku", "Śląski Hetman", "Tam, gdzie żyjemy", "Twoja zagłada w Rzymie". Raz proponował poezję, raz - powieść historyczną. Dwie pozycje jego autorstwa zasługują na oddzielne wspomnienie: "Opowieści o sławnych kochankach" które zdobyły liczne grono wielbicieli oraz będąca pokłosiem studiów nad tarnogórską historią "Kraina gwarków i lasów". Na Gliwickiej z uwagą czytano kolejne książki Lubosza, goszczono też jego samego gdy przyjeżdżał do miasta, od końca lat sześćdziesiątych zamieszkał bowiem w Katowicach.

Ulica Gliwicka, kilkaset metrów dalej
Bolesław Lubosz wrócił na Gliwicką. Jest dziś blisko osób, z którymi zakładał Komitet dla Spraw Historii. Jego grób znajduje się blisko mogiły kolegi z pierwszego, założycielskiego zebrania - Pawła Spałka. Nieopodal spoczywają Norbert Kot, Alfons Kopia i Czesław Piernikarczyk. Nieco dalej, na innym cmentarzu jest grób Antoniego Gładysza. W chwili śmierci, 7 września 2001 roku Bolesław Lubosz był już znanym i cenionym literatem, osobą powszechnie szanowaną, Honorowym Obywatelem Tarnowskich Gór. Zmarł po ciężkiej chorobie, tworząc z pasją niemal do końca. Bezpośrednio przed śmiercią zdążył jeszcze udzielić wywiadu regionalnemu dziennikarzowi oraz przyjąć u siebie katowickiego arcybiskupa.

Tarnowskie Góry - ulica Zamkowa
Pomysłodawczynią nadania tarnogórskiej bibliotece imienia Bolesława Lubosza była Stanisława Szymczyk - polonistka, animatorka Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego im. ks. Jana Twardowskiego. Pracowała z nim, bo Lubosz zasiadał w jury Konkursu, angażował się zresztą w inną jeszcze inicjatywę z tarnogórskimi korzeniami - radiowy konkurs "Po naszemu czyli po śląsku" autorstwa Marii Pańczyk - Pozdziej, która wychowała się zresztą w tej samej co Lubosz kamienicy przy Sienkiewicza. Gdzieś pośrodku ulic, którymi da się wyznaczyć życie Bolesława Lubosza znajdzie się placówka jego imienia. Być może przyczyni się do poznania dorobku autora "Krainy gwarków i lasów", być może wywoła w kimś chwilę zadumy. Ale przyznać trzeba, że to, co napisał Bolesław Lubosz sięga daleko, daleko poza trzy tarnogórskie ulice.

Zbigniew Markowski


Tarnowskie Góry, 27.10.2008 r.


Burmistrz Miasta Tarnowskie Góry
Pan Arkadiusz Czech

,,sobie zapisaliśmy przetrwanie
w niedoskonałości"
[B. Lubosz, Poemat ojczysty]



W imieniu własnym, społecznego komitetu i osób popierających składam na ręce Pana Burmistrza wniosek o nadanie Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach imienia znanego i cenionego literata, honorowego tarnogórzanina, nieżyjącego już BOLESŁAWA LUBOSZA.

Są takie miejsca, w których szczególnie ważna jest świadomość wzorów, celu dążenia i poczucia skąd przyszlismy i dokąd zmierzamy. Bez wątpienia jednym z nich jest biblioteka, a nasza tarnogórska Miejska Biblioteka Publiczna mieszcząca się przy ulicy Zamkowej spełnia na pewno ważkie zadanie w edukacji młodego pokolenia, jest także ostoją dla dojrzałych mieszkańców.Jest miejscem gdzie schodzą się drogi różnych pokoleń naszego miasta, gdzie bez względu na wiek odnajdujemy niebo i ziemię i ową rozkwitającą (...) myśl człowieczą (B.Lubosz).

Bolesław Lubosz często podkreślał, że z Tarnowskimi Górami związany jest genius loci,że mają one dobrego ducha opiekującego się tym miejscem. Miasto gwarków było zawsze dla autora książki "Kraina gwarków i lasów" miejscem magicznym, tą pierwszą i ostatnią mała ojczyzną.

Lubosz z urodzenia tarnogórzanin, z zamieszkania katowiczanin, wracał do swojej małej ojczyzny, miasta, o którym często wspominał w swojej twórczości. Miasta, w którym myślał osiąść i spędzić jesień swojego życia, bo jak pisał w jednym ze swoich wierszy:

Szukałem szczęścia i piękna(...)I choć jestem w nieustannej wędrówce,I choć przemierzyłem wszystkie świata kąty(...) (nigdy) nie opuściłem swego rodzinnego miasta. (Podróże, w: Późny horyzont)

I jak tylko może sprawić życie, wrócił, by spocząć tu po wsze czasy .

Obowiązek nakazuje przywołać kilka najważniejszych faktów z życia tego znanego i uznanego ślaskiego literata.
Pan Bolesław wywodził się z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych, jego ojciec Franciszek uczestniczył w trzech powstaniach śląskich, dziadek ze strony matki, Kacper Mrozek, znany był w Żernikach jako tzw. polski król dzięki swoim działaniom rozbudzania i utrwalenia tam świadomości narodowej.

Bolesław Lubosz urodził się w Tarnowskich Górach 11 stycznia 1928 roku, gdzie jego ojciec osiadł po zakończeniu trzeciego powstania i pracował w miejscowym węźle kolejowym.

Z Tarnowskimi Górami związane są jego lata dzieciństwa oraz młodości. Po maturze w liceum im. Księcia Jana Opolskiego (dzisiaj "Staszic") studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę i slawistykę.

Po wojnie razem z panem Miłowanowem zrekonstruował miejską bibliotekę publiczną (Luboszowie ukrywali podczas okupacji księgozbiór biblioteki gminnej ze Strzybnicy) oraz stworzył zalążki kół: dramatycznego i muzycznego.
Działał w harcerstwie, był drużynowym w Szkole Ćwiczeń, członkiem miejscowej Komendy Hufca i razem z bratem Jerzym założyli bibliotekę przy Komendzie Hufca, głównie z własnych, rodzinnych zasobów.

Po studiach pan Bolesław Lubosz, jako mieszkaniec Tarnowskich Gór, z wielkim zaangażowaniem pracował przy powołaniu do życia Towarzystwa Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Pierwszym prezesem Towarzystwa był sztygar Alfons Kopia, a sekretarzem generalnym - Bolesław Lubosz. To właśnie dzięki między innymi ich działalności ocalał budynek "Sedlaczka" i rozpoczęto profesjonalną konserwację tarnogórskich podziemi; zorganizowano także pierwszą wystawę muzealną. W tym czasie także zaprosił Lubosz do Tarnowskich Gór wybitnych pisarzy, np.: Gustawa Morcinka, Wilhelma Szewczyka, czy Zdzisława Hierowskiego, by pozyskać ich poparcie dla działań organizującego się Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Bolesław Lubosz podjął wielką popularyzatorską kampanię w prasie wojewódzkiej jak i ogólnopolskiej na temat historii i kultury Tarnowskich Gór. Wynikiem tych starań pisarskich jest między innymi książka zatytułowana: "Kraina gwarków i lasów", opowiadająca o przeszłości i teraźniejszości miasta gwarków (wydana w 1969 roku).

Bolesław Lubosz ma w swoim dorobku pisarskim 50 powieści, tomów wierszy, esejów, opowiadań oraz sztuk teatralnych. Zdobył nimi uznanie w całej Polsce, a książki jego tłumaczone były na język: niemiecki, czeski, łużycki. Jest także tłumaczem literatury niemieckiej. Za swoją twórczość otrzymał wiele nagród i wyróżnień.

Zasiadał przez wiele lat w jury konkursu "Po naszemu, czyli po śląsku", był jurorem Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego im. ks. Jana Twardowskiego, był m.in. gościem "Wieczoru pod renesansowym stropem", a także Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Publikacje, ktore ukazały się za życia twórcy zamyka zbiór wierszy "Późny horyzont". Pomieścił tu poeta wiersz "Tarnowskie Góry", w którym wyznaje "O tej odnalezionej porze,kiedy schodzą się podmuchy wszystkich pokoleń - w tym miejscu,gdzie pulsuje środek mojego świata, codziennie od nowa wprowadzam się do miasta moich wielkich obowiązków.Wiem, że tylko tu mogę odnaleźć niebo i ziemię i ową rozkwitającą w mrokach roboczych myśl człowieczą. (...) Tak będzie po wsze czasy!

Tarnowskie Góry, miasto wielkich obowiązków, to miejsce, które ma szczególny wymiar twórczy i życiowy w drodze artystycznej i prywatnej Bolesława Lubosza.

Temat związany z ziemią tarnogórską Lubosz eksponuje w wielu opowiadaniach i esejach. Jego wybitny i uznany poemat "Cztery pory odkupienia" zaczyna się od słów: "Zacznijmy od zmartwychwstania tarnogórskich traw i drzew ...".
Rekomendację jego literackiego talentu i człowieczeństwa daje wybitny poeta, germanista mieszkający w Berlinie, Henryk Bereska, który napisał o Luboszu: "Można na nim polegać podobnie jak na górnikach pracujących pod ziemią. Jego wiersze poświęcone tym ludziom należą do najpiękniejszych jakie tłumaczyłem. Publikowały je liczne niemieckie antologie (...) i tak jak górnicy urabiają węglowe złoża, w podobny sposób on krząta się przy słowie (...) Tropiciel słów."

Pamięć o Bolesławie Luboszu, którego twórczość jest związana z Tarnowskimi Górami, ze Śląskiem, jest na pewno warta ocalenia i uhonorowania.

Myśl poety: "sobie zapisaliśmy przetrwanie w niedoskonałości" (B. Lubosz, Poemat ojczysty)
najtrafniej ucina czy rozstrzyga wszystkie wątpliwości co do oceny człowieka. Dzieło poety, literata, animatora kultury jest zawsze niewymierne, prowokuje różne pytania.

I gdyby patrzeć na składany wniosek sceptycznie, bo przecież i tak należy, to trzeba powiedzieć,że życie ludzkie nigdy nie jest jednoznaczne. W wymiarze wielu naszych działań można odnaleźć niedoskonałość, przez którą jednak dążymy do doskonałości.

Jedno jest pewne, pamięć o tarnogórzaninie Bolesławie Luboszu i jego twórczości jest warta ocalenia. Sobie bowiem zapisujemy przetrwanie, ocalając to co wartościowe i cenne dla kultury naszej małej ojczyzny i dlatego sądzimy, że Pan Burmistrz przychyli się do wniosku o nadanie Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach imienia znanego i cenionego literata, honorowego tarnogórzanina, nieżyjącego już Bolesława Lubosza.

Z poważaniem,

Stanisława Szymczyk


ZOBACZ FOTOREPORTAŻ Z UROCZYSTOŚCI NADANIA BIBLIOTECE IMIENIA BOLESŁAWA LUBOSZA


Powered by:
BoonEx - Community Software; Dating And Social Networking Scripts; Video Chat And More.
Copyright © 2010 Your Company.


PORTAL POWIATU TARNOGÓRSKIEGO
www.tarnowskiegory.net.pl - www.tg.net.pl - www.gornyslask.net.pl - serwis fotograficzny
e-mail | redakcja Portalu Powiatu Tarnogórskiego | reklama na Portalu