Contact Us    About us    Privacy    Invite a friend    Bookmark    Links
Home Events Article _Article1 TEKSTY Photos Blogs
Classifieds All Music _Article2 czytelnia Foto Groups _SITE
9 January, 20129 January, 2012 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Od początku do książki „Jedz, módl się, kochaj" podchodziłem z dużym dystansem. Nie lubię książek, w których serwuje się czytelnikowi "dobre rady", jak żyć. Muszę jednak przyznać, że powieść Elizabeth Gilbert pozytywnie mnie zaskoczyła.

 


Autorka i jednocześnie bohaterka książki po latach pozornie szczęśliwego małżeństwa i kolejnym nieudanym związku, wpada w depresję. Utraciła wewnętrzną równowagę. Antydepresanty, leki na bezsenność nie przynoszą oczekiwanego ukojenia. Dopiero słowa szamana z Bali, skłaniają ją do przemyśleń. Podejmuje decyzję, że najbliższy rok swojego życia poświeci podróżom. Na miejsca wojaży wybiera Italię, Indie oraz Indonezję. Każdy kraj to dla Liz źródło inspiracji, wskazówek życiowych.

 


W Italii spełnia swoje marzenie z dzieciństwa i uczy się języka włoskiego. Niczym gąbka chłonie akcent, brzmienie. Z pasją uczy się nowych słów, poznając ich różne konteksty. Włochy to również miejsce, w którym bez wyrzutów sumienia rozkoszuje się smakiem potraw. Poznaje przyprawy oraz sposoby przyrządzania lokalnych specjałów.

 


Podróż do Indii, to podróż w poszukiwaniu Boga. Bohaterka uczy się medytacji, poznaje mantry, uprawia jogę. To czas, w którym dokonuje przewartościowania swojego dotychczasowego życia. Podejmuje trud wyciszenia się, odnalezienia spokoju, którego od lat jej brakowało. W Indonezji Elizabeth poszukuje, tzw. złotego środka. Próbuje zrównoważyć życiowe przyjemności ze spokojem ducha.

 


Powieść Gilbert to przede wszystkim opowieść z podróży, opis fascynujących miejsc i ludzi. Autorka zapoznaje czytelników z obyczajami, ciekawostkami czy specyficznymi zachowaniami w odwiedzanych krajach. Często są to informacje, których nie znajdziemy w przewodnikach. Narracja jest subiektywna, bez zbędnego koloryzowania fabuły. I w tym tkwi jej siła.

 

Marek M. Magda

 

5 January, 20125 January, 2012 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Zdarzyło mi się już chyba kilkakrotnie w swoich recenzjach pisać o książkach, w których jedno z pytań, jakie zadawali sobie bohaterowie brzmiało: "Co by było gdyby...?". Tak jest również w przypadku powieści "Chichot losu" psycholożki i trenerki Hanki Lemańskiej.

 

Bohaterka powieści - Joanna - jest młodą, ambitną osobą, której naczelnym celem w życiu jest sukces. Pewnej nocy odbiera telefon od przyjaciółki, która prosi ją o opiekę nad dziećmi przez trzy dni. Joanna niechętnie zgadza się spełnić życzenie Elżbiety, ale nie spodziewa się, jak bardzo ta decyzja odmieni jej życie. Trzy dni zupełnie nieoczekiwanie przeistaczają się w czas nieokreślony, gdy na bohaterkę oraz dzieci jak grom spada wiadomość o śmierci Elżbiety. Od tego momentu zaczynają się prawdziwe kłopoty i rozterki. Są także łzy i dużo śmiechu. I przemyślenia, z "Co by było gdybym nie odebrała tego telefonu?" na czele, które wiele uświadamiają, nawet jeśli nie znamy z autopsji podobnych historii...

 

Dzieło Lemańskiej to urokliwa i wspaniała historia, którą czyta się jednym tchem. Nie ma w książce nadmiernej ckliwości i nieznośnego rozwodzenia się nad problemami egzystencjalnymi młodej kobiety, rzuconej w zupełnie nową dla siebie sytuację. Powieść napisana jest lekko, z humorem i klasą, dlatego polecam ją wszystkim bardzo gorąco!

 


Barbara Kompała

 

 

TagsTags: lemańska 
2 January, 20122 January, 2012 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Do każdej książki Erica-Emmanuela Schmitta podchodzę z wielką ciekawością. Przyznaję, nie są to powieści łatwe. Czasem zbyt filozoficzne, przepełnione symboliką, metaforami. Dotychczasowe wydawnictwa francuskiego pisarza, sprawiały jednak, że przeniosłem się w inny świat- pełen dobra, nadziei, bezinteresowności...


Jego najnowsza książka „Kiki van Beethoven" kolejną odsłoną cyklu poświęconym wybitnym muzykom. Składa się z dwu części, których wspólnym mianownikiem jest muzyka jednego z klasyków wiedeńskich.


Pierwszą z nich stanowi opowieść o kobiecie w jesieni życia, która przed laty była zafascynowana twórczością Beethovena. Z biegiem lat, stała się jednak obojętna na jego muzykę. Nie czuje już tego ciepła, emocji, co dawniej. Dlaczego tak się stało? Próbując znaleźć odpowiedź, musi uporać się z demonami przeszłości, pozbierać rozsypane kawałki własnego życia.


Cześć druga to esej „Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł a tylu kretynów żyje...", w którym autor zawarł rozważania na temat swojego życia. Analizuje podjęte decyzje, ich konsekwencje, dokonuje gradacji wartości, którymi się kierował. Zauważa, że w najważniejszych chwilach życia towarzyszyła mu właśnie muzyka Beethovena. Porównując go do innych artystów, oddaje mu hołd. Wyjaśnia, co sprawiło, że dał oczarować się magii akurat tego artysty. Dla Schimtta kompozytor to przewodnik po meandrach życia, przyjaciel. Muzyka ma ogromną moc- pobudza do myślenia, koi nasze nerwy, pomaga nabrać dystansu.


Książka wzbogacona jest o płytę, na której znalazły się wybrane przez Schmitta utwory Beethovena. Czytając, polecam posłuchać płyty. To pozwoli wejść w świat obu artystów, poznając go kawałek po kawałku.


Marek M. Magda

 

TagsTags: beethoven schmitt 
26 December, 201126 December, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Joanna Jodełka - absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, pisarka, laureatka Nagrody Wielkiego Kalibru. Jej druga książka, pt.: "Grzechotka" to kryminał, zostawiający po sobie dreszcz emocji.

 

Główna bohaterka - Edyta Skomorowska - krzykiem próbuje wyrazić swój ból po stracie dziecka. Nie wiadomo czy zabiła, czy ktoś je zabrał. Dziecka po prostu nie ma. Poszukiwaniami zajmują się kolejno policjant, pani psycholog, dziennikarka, przyjaciółka Edyty i położna. Wokół nich pojawiają się inni bohaterowie, pozornie ze sobą niepowiązani. Pierwszoplanowe postacie nie są jednak ważne. Podczas krótkich przerywników pomiędzy dialogami, pojawia się żmija, która walczy, boi się, chowa, oczekuje śmierci. Powiązanie jej z kolejnymi bohaterami jest zaskakujące.

 

Język powieści idealnie oddaje jej nastrój. Chwilami jest brutalny i wulgarny, by za chwilę zmienić się w melodię, pozwalającą zatrzymać się na chwilę. Kilka obcojęzycznych zwrotów dodają powieści smaku. Powodują, iż tajemnica utrzymuje się dłużej na powierzchni.

 

Niezwykle przykuwająca uwagę jest postać dziecka - nie tylko Edyty. Obserwujemy osobisty ból pani psycholog unikającej cmentarza, na którym pochowane jest jej własne dziecko lub położnej, która sama nie może mieć dzieci, a tylko praca wśród niemowlaków pozwala jej o tym zapomnieć.

 

Wiele skrywanych tajemnic, mocny krzyk tęsknoty. Powieść mroczna, ekscytująca, prowokująca, trzymająca w napięciu do ostatniego słowa.

 

Hanna Przybyła

 

 

TagsTags: jodełka 
18 December, 201118 December, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Do tej pory miałam niewiele okazji, by zetknąć się z japońską literaturą. Może dlatego, że dopiero od niedawna staje się ona coraz bardziej popularna na rodzimym rynku literackim, może z innego, niesprecyzowanego dla mnie powodu...

 

Ostatnio jednak sięgnęłam po książkę "Po zmierzchu" jednego z bardziej znanych w Polsce japońskich pisarzy - Harukiego Murakamiego. Tytuł dzieła od razu mnie zaintrygował - nie dlatego, że jest on zbliżony nieco do znanej sagi o wampirach, lecz przez fakt, że niemal od pierwszej chwili mogłam poczuć chłodny, mroczny klimat, wypływający jakby z wewnątrz książki.

 

"Po zmierzchu" to historia tocząca się w ciągu jednej z pozornie zwyczajnych, niczym niewyróżniających się nocy. Główną bohaterką jest tutaj Mari Asai, która spędza czas w jednej z całodobowych restauracji, nie chcąc wracać do domu, gdzie jej siostra śpi nieprzerwanie od dwóch miesięcy. Mari poznaje Takakashiego - młodego studenta prawa, który z kolei przedstawia ją szefowej jednego z love hoteli.

 

Dziewczyna pomaga właścicielce rozwiązać zagadkę brutalnego pobicia chińskiej prostytutki, a także poznaje pracujące w "Alcazar" sprzątaczki o mrocznej przeszłości. przy okazji wnikamy w nocne życie wielkiego miasta, a nawet - wraz z Eri Asai (siostrą Mari) - przeżywamy chwile, które mnie osobiście kojarzą się z klimatem filmu "Ring".

 

Powieść nie rozczarowuje, dlatego polecam ją gorąco i z niecierpliwością czekam, aż będę mogła sięgnąć po kolejne dzieło znakomitego Murakamiego.


Barbara Kompała

 

TagsTags: murakami 
9 December, 20119 December, 2011 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Na polskiej scenie politycznej Ludwik Dorn jest niezwykle ważną postacią. Wiceprezes Porozumienia Centrum, bliski współpracownik braci Kaczyńskich, określany mianem „ trzeciego bliźniaka". Jeden z filarów Prawa i Sprawiedliwości. Był ministrem spraw zagranicznych i administracji, wicepremierem i marszałkiem sejmu. Pięciokrotnie w rankingu Polityki zdobył tytuł najlepszego posła. W ocenie wyborców jeden z niewielu polityków, posiadający merytoryczne przygotowanie do pełnienia mandatu.


„ Ludwik Dorn- Rozrachunki i wyzwania" to książka napisana w formie wywiadu- rzeki, przeprowadzonego przez Agnieszkę Rybak i Amelię Łukasiak. Książka podzielona jest na 10 rozdziałów, z których każdy obejmuje inny moment kariery politycznej i życia Dorna. Warto zauważyć, że w książce nie został zachowany ścisły ciąg chronologiczny. Wywiad rozpoczyna się od wydarzeń związanych z odejściem Ludwika Dorna z partii.


Moją uwagę zwróciło ogromne przygotowanie autorek do rozmowy z politykiem. Każde pytanie jest przemyślane, w kontekście do omawianego zagadnienia. Rybak i Łukasiak nie improwizują. Rzetelne opracowanie poruszanych tematów sprawia, że książkę czyta się płynnie i przyjemnie.


Lektura książki to niepowtarzalna okazja, aby obserwować proces zmian, jakie zachodziły na przestrzeni lat. Pierwsze świadome próby uczestnictwa w życiu publicznym, funkcje pełnione w organizacjach, jak również niepowodzenia- to one ukształtowały światopogląd Dorna, stały się fundamentem jego systemu wartości.


To rozliczenie z okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości, przyznanie się do popełnionych błędów. Dorn obnaża słabe punkty największej partii opozycyjnej, które doprowadziły do utraty władzy w 2007 roku. Były marszałek sejmu zdecydowanie neguje „ partyjny kult jednostki". Stwierdzenia Dorna nie są zawistne, pełne nienawiści. Przeciwnie, dokonuje konstruktywnej ewaluacji sceny politycznej, z jej głównymi aktorami. Zachowuje przy tym styl i klasę na europejskim poziomie.

 

Marek M. Magda

 

 

TagsTags: dorn 
4 December, 20114 December, 2011 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Powrót do Lwowa" Marii Nurowskiej, to drugi tom tzw. trylogii ukraińskiej, opisującej losy Elizabeth i Andrew Sanickiego.

 

Elizabeth i Andrew spędzają wakacje we Włoszech, po których ona wraca do Nowego Jorku, a Sanicki do Lwowa. Krótko potem Elizabeth dowiaduje się, że jest w ciąży. Mimo swojego stanu, postanawia ponownie wyruszyć na Ukrainę, w poszukiwaniu swojego zaginionego męża - Jeffa.

 

W tym samym czasie, Andrew angażuje się w wybory prezydenckie Juszczenki w Kijowie. Elizabeth podczas zamieszek we Lwowie zostaje uderzona i przewieziona do szpitala. Tam rodzi się ich córka - Oksana. Dalsze poszukiwania Jeffa biegną w stronę Wschodniej Ukrainy.

 

Powieść Marii Nurowskiej to historia o odwadze i przewrotności losu, w której w tle pojawiają się dramatyczne wydarzenia na Ukrainie. Zawikłane losy bohaterów splatają się z najnowszą historią Ameryki bohaterów Ukrainy. Z jednej strony to tragedia zamachu na WTC i zaburzenie zaufania do własnego kraju, a z drugiej - walka o wolność, niezależność, sprzeciw wobec bezprawiu i obcej władzy. Na tle tych walk politycznych, wątek poszukiwania zaginionego Jeffa sprawia, że powieść czyta się z zainteresowaniem.

 

To historia, która porusza osobiste dramaty i odsłania współczesne konflikty polityczne. Jej dopełnieniem jest trzeci tom, pt. "Odnalezienie".

 

 

Hanna Przybyła

 

 

TagsTags: nurowska 
26 September, 201126 September, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Zabójstwo - zdecydowana większość ludzi nie potrafi wyobrazić sobie, że mogłaby dopuścić się tak makabrycznej zbrodni. To przecież cios w fundamentalne wartości, na jakich opiera się społeczeństwo. Tym bardziej trudno jest wyobrazić sobie, że dopuszczamy się tego czynu na kimś bliskim... Na przykład na matce...

 

Bohaterka powieści "Córeczka" autorstwa Alice Sebold jest jednak nieco inna, niż większość znanych nam osób. Helen nie tylko niemal całe życie wyobrażała sobie zabicie własnej matki, ale również wprowadziła swoje fantazje w czyn. A wszystko dzieje się w przypływie rozpaczy, gdy chora, niedołężna, ale i złośliwa staruszka zanieczyszcza się, by zwrócić na siebie uwagę córki. Helen dusi Clair ręcznikiem, a następnie, po umyciu ciała i ukryciu go w piwnicy, wciąga w sprawę byłego męża, chcąc uciec przed konsekwencjami zbrodni, jakiej się dopuściła...

 

Książka pokazuje nam nie tylko 24 godziny z życia Helen, jej przemyślenia i rozterki, jakie nastąpiły po śmierci jej matki. Opisuje także wcześniejsze lata, dzięki czemu mamy szansę choć trochę zrozumieć postępowanie tej kobiety. Kwestia usprawiedliwienia tego czynu pozostaje otwarta. Autorka ani nie potępia, ani też nie broni powieściowej matkobójczyni, ale pozwala czytelnikowi samodzielnie zadecydować, czy fakt uśmiercenia Clair był moralnie słusznym wyborem.

 

Ja, do tej pory myśląc o tej książce, nie potrafię powiedzieć, czy Helen postępując w taki, a nie inny sposób, podjęła dobrą decyzję...

 

Barbara Kompała

 

TagsTags: sebold 
23 September, 201123 September, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Trucicielka" Erica-Emmanuela Schmitta to zbiór czterech pozornie różnych opowiadań francuskiego autora, którego nazwiska nie trzeba nikomu przedstawiać. Za opowiadania, autor otrzymał w 2010 roku Nagrodę Goncourtów. 

W czterech historiach poznajemy kolejno tytułową trucicielkę, oskarżoną o zabójstwo męża, która stara się być w centrum uwagi proboszcza, zatruwając jego umysł; marynarza, dowiadującego się o śmierci jednej ze swoich córek, do którego zaczyna docierać, jak bardzo kocha swoją rodzinę i jak mało ją zna; dwójkę ludzi zmienionych nie do poznania przez błędną decyzję jednego z nich; wreszcie małżeństwo: prezydenta i jego kiedyś ukochaną żonę, a dziś kobietę, która zatruwa całe jego życie osobiste i zawodowe. 

Do książki E. E. Schmitt dołącza krótki dzienniczek, który powstawał w trakcie pisania poszczególnych historii, a w którym zastanawia się między innymi nad trudnością tworzenia opowiadań.

Motywem przewodnim wszystkich opowiadań jest obsesja, która w każdym tekście przybiera jednak inne oblicza. Nie brakuje również wielkich namiętności, miłości, ambicji, pasji, zazdrości, nienawiści,ale i troski i czułości. Na szczęście żadna z historii nie jest przesłodzona, a wszystkie łączy motyw św. Rity od rzeczy niemożliwych, przez co opowiadania stają się jeszcze ciekawsze, a ich indywidualny odbiór bardzo zróżnicowany. Wszystkie historie są również ciekawe pod względem psychologicznym. Oto tytułowa trucicielka- zbrodniarka, która ulega fascynacji młodym księdzem. Aby zainteresować go swoją osobą, opowiada mu o zbrodniach, w ramach tajemnicy spowiedzi. Czy ksiądz zdoła ją zmienić? Czy też będzie jej ofiarą? Jak proboszcz poradzi sobie z tajemnicą spowiedzi?

Taka oszczędność stylu oraz dobra fabuła sprawiają, że opowiadania czyta się bardzo dobrze. Dla fanów E. E. Schmitta z kolei, książka jest pozycją obowiązkową.  

Hanna Przybyła

TagsTags: schmitt 
21 September, 201121 September, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Treść „ Zakonnicy” Diderota przez blisko dwadzieścia lat była znana jedynie najbliższym przyjaciołom pisarza. Po raz pierwszy została wydana 1796 roku, dwanaście lat po śmierci oświeceniowego myśliciela. Powieść stała niemal orężem propagandowej walki z dominującą pozycją kleru w okresie rewolucji burżuazyjnej. W Polsce ukazała się w 1949 roku. Autorem przekładu był Wacław Rogowicz. 

„Zakonnica” ma formę pamiętnika, prowadzonego przez Suzanne- najmłodszą córką w rodzinie Simonin. Dziewczyna została zmuszona do złożenia ślubów zakonnych. Życie klasztorne staje się dla niej męką. Odmawiając poddawania się fizycznym umartwieniom, ściąga na siebie gniew przełożonej i całej społeczności klasztornej. Suzanne podejmuje nieudaną próbę zerwania ślubów, które złożyła pod przymusem. Zdesperowana, decyduje się na ucieczkę...

Podczas pracy nad powieścią, Diderot kontaktował się z markizem de Croismare, który interesował się losem zakonnicy. Podszywając się pod mniszkę, zbierał informacje potrzebne do nakreślenia historii oraz głównych bohaterów. „Zakonnica" jest głosem Diderota na temat zakonów i ich roli w ówczesnym świecie. Pisarz dokonał analizy klasztoru, jako zbiorowiska osobników danego gatunku, w którym osobniki nieprzystosowane skazane są na cierpienie. 

Encyklopedysta nie krytykuje życia zakonnego w sposób bezpośredni. Przytoczone fragmenty listów, w których opisywane są zachowania sióstr zakonnych są dowodem na zepsucie instytucji kościelnych. Zakonnice są zniechęcone, sfrustrowane. Często ciepią na zaburzenia psychiczne. W celu rozładowania napięcia żyją w związkach lesbijskich. Diderot skonstruował złożoną postać kobiety cierpiącej, która podejmuje próbę przezwyciężenia przeciwności losu.

Marek M. Magda

TagsTags: diderot 
9 August, 20119 August, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Mechanizm serca”, autorstwa Mathiasa Malzieu jest pierwszą książką tegoż autora, która ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Powieść wciąga czytelnika w cudowny świat, w którym fantastyka łączy się pierwiastkami baśniowymi. Od czasu wydania wzbudza liczne kontrowersje. Jedni są „Mechanizmem serca” zachwyceni. Dopatrują się nawiązań do „Małego Księcia” Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Dla innych książka jest ogromnym rozczarowaniem. Osobiście uważam, że powieść jest mistrzowsko przedstawioną alegorią życia, z całą paletą uczuć i emocji- ból, miłość, cierpienie, szczęście, poszukiwanie...

Bohaterem powieści jest Jack, który przyszedł na świat w najzimniejszy dzień świata- 16 kwietnia 1874 roku, w Edynburgu. Tuż po narodzinach jego serce zamarzło. Chłopca uratowała miejscowa lekarka Madeleine, która wszyła w jego klatkę piersiową specjalny mechanizm. Dzięki niemu Jack mógł prowadzić w miarę normalne życie. Zegaroserce miało jednak wadę- Jack nie mógł się zakochać. Silne uczucia mogły bowiem spowodować, że misterna konstrukcja pęknie a wskazówka przebije skórę. Pewnego dnia Jack poznaje piękną Miss Acacię, która magnetycznym głosem, skradła serce chłopca. Od tego momentu jego życie to nieustanna walka o miłość i życie. 

Książka zaklasyfikowana jest jako baśń dla dorosłych. W tekście znajdziemy wiele seksualnych podtekstów, czy też sugestywnych opisów. Jednakże Malzieu nie przekracza granic dobrego smaku.

Piękne opisy, subtelne metafory pozwoliły autorowi wykreować niezwykłe, magiczne tło historii, w którym umiejscowił wyrazistych bohaterów. Styl powieści jest prosty. Pojedyncze zdania nie odwracają uwagi czytelnika od fabularnego clou. Opisy- choć pełne emocji- nie są ckliwe i banalne. 

„Mechanizm serca” ma wymiar symboliczny. Pod pozornie błahą fabułą ukryte są egzystencjalne zasady. Nadmierna życiowa ostrożność nie daje człowiekowi szczęścia. Miłość jest wartością ponadczasową. To ona staje się powodem, dla którego warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji.

Marek M. Magda

TagsTags: malzieu 
7 August, 20117 August, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Najnowsza książka Katarzyny Grocholi pt.: "Makatka", to dialog z córką - Dorotą Szelągowską, bazujący na biografii autorki. Obie porzuciły tradycyjną formę powieści na rzecz felietonu, gdzie w jednej historii odkrywa się dwa, czasem zaskakująco zbieżne, a czasem zupełnie różne, punkty widzenia. 

Szelągowska w swoich tezach jest zdecydowanie bardziej odważna i śmiała, Grochola zaś zachowawcza i rozsądna. Wyjątkiem są tu fragmenty o występie Katarzyny w "Tańcu z gwiazdami".

Niestety wiele na temat "Makatki" napisać nie można. Każda kolejna książka Grocholi jest słabsza, jej literatura w ogóle nie ewoluuje. Większość przedstawionych w książce historii jest nudna, choć pewnie z punktu widzenia autorek, niezwykle ciekawa. W"Makatce" nie można doszukać się dobrego stylu, humoru,lekkości i ironii, stąd felietony bardziej wymagającego czytelnika, nie będą w stanie zainteresować. 

"Makatka" potwierdza jedynie poważny spadek formy jednej z najpopularniejszych polskich autorek i sprawia, że na kolejną książkę już nie czeka się z niecierpliwością. 

Hanna Przybyła

3 August, 20113 August, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Jakiś czas temu mój wzrok przyciągnął pewien intrygujący tytuł, znajdujący się na bibliotecznej półce. Przeczytawszy opis, zamieszczony na zewnętrznej stronie okładki, zabrałam owo dzieło do domu, by w wolnej chwili sięgnąć po nie i się zakochać...

Jako wielbicielka dobrej kuchni z nieukrywaną przyjemnością zagłębiłam się w lekturze książki „Zupa z granatów” amerykańskiej pisarki irańskiego pochodzenia Marshy Mehran. Jest to opowieść o trzech siostrach Aminpur, które po ucieczce z ogarniętego rewolucją Iranu trafiają do małego, irlandzkiego miasteczka, gdzie zakładają niewielką restaurację w której serwują specjały ze swojego kraju. Przełamując ludzką nieufność, kobiety próbują ułożyć sobie nowe życie, przygotowując codziennie takie pyszności jak dolme, bakławę czy tytułową zupę z granatów.

Równocześnie poznajemy trudną przeszłość sióstr, związaną z życiem w Iranie, a także innych mieszkańców Ballinacroagh, ich wady, zalety i rozterki, ulegając urokowi tej wspaniałej książki...

To, co może jeszcze bardziej zachęcić do przeczytania „Zupy z granatów” to trzynaście przepisów na egzotyczne potrawy, pojawiające się w fabule książki, sprawiające, że niemal od razu ma się ochotę spróbować owych smakołyków. 

Gorąco polecam wszystkim miłośnikom dobrej kuchni, wielbicielom Persji i Irlandii, a także wszystkim, którzy uwielbiają czytać. Nie zawiedziecie się!

Barbara Kompała

TagsTags: mehran iran 
25 July, 201125 July, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Pałac Północy" Carlosa Ruiza Zafona, to jego druga z kolei książka. Po raz pierwszy ukazała się w 1994 roku, w Hiszpanii.

Akcja powieści dzieje się w Kalkucie. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, kończy 16 lat i wraz z przyjaciółmi musi opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dzień swojej pożegnalnej imprezy, poznaje dziewczynę o imieniu Sheere. Zabiera nową koleżankę do Pałacu Północy, w którym odbywają się spotkania jego tajnego stowarzyszenia. Sheere opowiada wszystkim tragiczną historię swojej rodziny. Członkowie stowarzyszenia postanawiają pomóc dziewczynie w odnalezieniu tajemniczego domu, który pojawia się w jej opowieści. Tak rozpoczynają się ich niezwykłe przygody, bohaterowie powieści natrafiają na potworne tajemnice, szereg niebezpieczeństw, tajemnicze łamigłówki i śmiertelne wyzwania. 

Schematycznie i szablonowo podejmowane tematy, po raz kolejny zwiodą czytelnika. C. R. Zafon bowiem, znowu tworzy zaskakujące akcje, niezwykłe obrazy, postacie. Portret grupy przyjaciół, których połączyły te tragiczne wydarzenia, jest wnikliwy i dokładny. 

Stworzona przez C. Ruiza Zafona opowieść jest pełna magii,fantastyki i przygód. Samo jej zakończenie z kolei, nie jest idylliczne, ale dosyć prawdziwe i życiowe, które młodych czytelników nakłonić może do myślenia o przyszłości, a dorosłych zaś do wspomnień. 

Hanna Przybyła

TagsTags: zafon 
29 June, 201129 June, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Bridget Jones - któż z nas nie zna najpopularniejszej brytyjskiej singielki wszech czasów? Nawet jeśli nie czytało się książki, jej postać jest dobrze rozpoznawalna dzięki świetnej kreacji Renee Zellweger w adaptacji obu części przygód tej bohaterki.

Moja przygoda z tą książką zaczęła się, kiedy byłam jeszcze nastolatką. Pamiętam, że próbowałam wtedy zrozumieć dylematy sfrustrowanej kobiety po trzydziestce, borykając się z własnym troskami i radościami. Teraz - niemal 8 lat po pierwszej przygodzie z twórczością Helen Fielding, patrzę na Bridget i jej przygody zupełnie inaczej. Chyba trochę bardziej ją rozumiem...

Pierwsza część przygód Jones to opowieść o poszukiwaniu miłości życia, codziennych zawodowych stresach i kłopotach z rodziną i przyjaciółmi. Bridget w swojej fajtułapowatości jest urocza i prześmieszna, bezbłędne puentując otaczającą ją rzeczywistość. Gdy kończymy książkę, zadowoleni z tego, że Bridge w końcu znalazła swojego wymarzonego mężczyznę i jest szczęśliwa, z niecierpliwością czekamy na kolejną część.

"W pogoni za rozumem" jest jednak nieco inna. Mnie osobiście denerwuje neurotyczność i zamartwianie się na zapas, jakie przejawia Bridget, będąc już w związku i polegając bardziej na poradnikach i zdaniu przyjaciół, niż na zaufaniu do samej siebie. Niszczy niemal wszystko, na co pracowała przez ostatni rok, przeżywa szaloną i niebezpieczną przygodę w Tajlandii, by w końcu dojść do ładu ze sobą i znowu być szczęśliwą.

Obie części, mimo iż momentami mogą denerwować, zasługują jednak na miano bestsellerów. Polecam wszystkim wielbicielom dużej dawki śmiechu!

Barbara Kompała

TagsTags: fielding 
21 June, 201121 June, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Książę Mgły" to debiutancka powieść Carlosa Ruiza Zafona, napisana w 1992 roku, wydana w 1993 i po wielu latach wznowiona. Powieść skierowana nie tylko do młodych wiekiem, ale i młodych duchem.

Czerwiec 1943 roku. Troje rodzeństwa - Max, Alicja i Irina - wraz z rodzicami, przeprowadzają się do niewielkiej wioski rybackiej i tajemniczego domu. Tam poznają siedemnastoletniego Rolanda – chłopca, któremu przyjdzie stoczyć walkę na śmierć i życie z tytułowym Księciem Mgły. Tajemnicze i zaskakujące wydarzenia oraz niezwykłe przygody, przeżywa się wraz z bohaterami. Autor udowadnia, że dorosłość nie musi oznaczać niewiary w magię.

Niemal każdy element świata przedstawionego w powieści jest osnuty tajemnicą. Wskazówki dworcowego zegara biegną na wspak, posągi zmieniają kształty, kot który śledzi każde poczynania dzieci, Książę Mgły jako zło w najczystszej postaci, wreszcie wrak "Orfeusza" - statku, który zatonął podczas I wojny światowej. Klucz do rozwiązania wszystkich zagadek posiada stary latarnik, który jednak za nic nie chce zdradzić swoich tajemnic. 

Być może dla wielu czytelników fabuła "Księcia Mgły"nie będzie specjalnie zaskakująca, a książka zaliczona zostanie do powieści przygodowych, jakich wiele. Zafon napisał jednak powieść o odpowiedzialności, moralności, etyce, wywiązywaniu się ze złożonych obietnic, o dojrzewaniu i dorastaniu, podejmowaniu samodzielnych wyborów i decyzji. Hiszpański pisarz pokazuje, że magia może nas otaczać, niekoniecznie w tym zewnętrznym i racjonalnym świecie. 

Hanna Przybyła

TagsTags: zafon 
18 May, 201118 May, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Maria Nurowska - jedna z najwybitniejszych polskich autorek powieści i dramatów. Wydała około 30 książek, a jedną z nich jest "Imię twoje..." (2003), wchodzące w skład tzw. trylogii ukraińskiej.

Spokojne życie 38-letniej Amerykanki Elizabeth Connery drastycznie się zmienia, kiedy jej mąż Jeff znika bez śladu podczas samotnej wyprawy naukowej na Ukrainę. Elizabeth wyrusza jego śladem na poszukiwania. Okazuje się, że Lwów, który miał być miejscem egzotycznym, jest jednocześnie miastem groźnym, o budzącej podziw tradycji i zniszczonym latami komunizmu, bezwzględności władz, pełnym arogancji i bezprawia. Elizabeth nie może liczyć na konsulat amerykański, władzę ukraińską czy prokuraturę. Jedynym sprzymierzeńcem jest poznany w samolocie Andrew Sanicki - ukraiński prawnik, dzięki któremu Elizabeth dotrze do wielu niepokojących i niebezpiecznych faktów. Mimo utraty poczucia bezpieczeństwa i gróźb, nie rezygnuje z poszukiwań. Podejmuje ryzyko nielegalnego przebywania w obcym kraju, gdzie ludzkie życie i wolność nic nie znaczą. Elizabeth odkrywa coraz to nowsze fakty, poznaje ludzi, z którymi jej losy wkrótce się splatają.

"Imię twoje..." to pierwsza część trylogii ukraińskiej,której kontynuacją jest "Powrót do Lwowa", a następnie"Odnalezienie". Jest to opowieść o odwadze i dużym poświęceniu, o bezradności wobec systemów politycznych i otaczającego zła, o miłości, z którą czasem trudno się zmierzyć. Powieść pozostająca w pamięci czytelników również ze względu na nawiązania do trudnej historii narodów polskiego i ukraińskiego, poruszająca problemy nowych państw, które wyzwoliły się spod jarzma komunizmu,a jednocześnie zupełnie nie radzą sobie z taką wolnością. 

Hanna Przybyła

TagsTags: nurowska 
9 May, 20119 May, 2011 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Wojciech Kuczok jest dziś jednym z najpopularniejszych pisarzy młodego pokolenia. Laureat Literackiej Nagrody Nike, zdobywca Paszportu Polityki swoim niebanalnym stylem zdobył uznanie czytelników, jak i środowiska literackiego.  

„Spiski. Przygody tatrzańskie” to najnowsza powieść Kuczoka, której akcja rozgrywa się na Podhalu. Głównym bohaterem jest młody chłopak, który regularnie wraz z rodzicami przyjeżdża w polskie góry. Akcja powieści rozpoczyna się w 1982 roku, kiedy to Polska Reprezentacja pokonuje Reprezentację Peru. Fala radości i zainteresowania piłką nożną udziela się młodemu chłopakowi, który każdą wolną chwilę spędza na boisku. Postanawia również nauczyć swoich góralskich kolegów gry w piłkę nożną. 

Z czasem jednak sportowy entuzjazm opada. Bohater większą uwagę zwraca na magnetyzm ponętnych góralek. Jest to również czas świadomego poznawania Tatr, wskutek ogromnego zainteresowania tym regionem. Można tu odnaleźć wątki autobiograficzne, bowiem Kuczok, jako speleolog nigdy nie krył, że Tatry są jego drugim domem. Autor używa słownictwa taterniczego, ale z umiarem, w sposób przystępny dla laika. 

Na kartach książki obserwujemy, jak młody i naiwny „ceper”, przeistacza się w mężczyznę. Czytelnik jest świadkiem dojrzewania społecznego, jego pierwszych doznań erotycznych. Z każdym rozdziałem wchodzimy w inny etap życia głównego bohatera. Razem z nim dorastamy, nabierając życiowej mądrości. Fantastycznie opisany jest także ojciec bohatera, jako postać nie umiejąca odnaleźć się w rzeczywistości, która nastała po 1989 roku. Pełen żalu i pretensji do losu szuka zapomnienia w pijackich burdach z góralami. Rodzinne relacje poddane analizie, przeplatają się z groteskowymi opisami. 

Kuczok mistrzowsko nakreślił góralską codzienność. Bez złośliwości, lecz z podziwem i szacunkiem. Nie brak tu również lekko kąśliwych opisów, które mieszczą się w granicach przyzwoitości a pozwalają tym samym na lepsze zrozumienie tematu oraz mentalności górali.

„Spiski. Przygody tatrzańskie” to książka napisana lekko, błyskotliwym językiem. Czuć, że każde zdanie jest przemyślane, nie ma tu zbędnych opisów. Powieść zachwyca świeżością, momentami magicznym spojrzeniem na los człowieka. Nawiązania do legend pozbawione są patosu, nadmiernej idealizacji. Wszystko to sprawia, że „Spiski...” czyta się z ogromną przyjemnością!

Marek M. Magda

TagsTags: kuczok nike tatry 
17 March, 201117 March, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Kilka miesięcy po "Ulissesie z Bagdadu", Eric-Emmanuel Schmitt wydaje swoją kolejną powieść, "Zapasy z życiem". W zasadzie zakwalifikowanie książki do gatunku powieści jest może na wyrost, bowiem to tylko 70 stron i zajmuje jeden wieczór.

Miejscem akcji wydarzeń jest Japonia - już ten fakt skusi wielu do sięgnięcia po pozycję. To opowieść o japońskim chłopcu, który po śmierci ojca ucieka z rodzinnego domu, prowadzi życie włóczęgi, sprzedaje tandetne przedmioty na jednej z głównych ulic Tokio. Pewnego dnia Jun poznaje starca, który wita chłopca słowami - "widzę w tobie grubego faceta". Te słowa sprawiają, że wychudzony Jun rzuca stertę wyzwisk w stronę staruszka. Wkrótce okazuje się, że starzec prowadzi szkołę sumo. Któregoś dnia zaprasza Juna do obejrzenia zawodów. Mimo początkowej niechęci do tego sportu, Jun pojawia się na turnieju i radykalnie zmienia sposób postrzegania zawodników sumo. Jak najszybciej pragnie wstąpić w szeregi uczniów mistrza Shomintsu. Dalej akcja toczy się w szybkim tempie, kolejne lata uciekają, a wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Urzekający jest wątek korespondencji głównego bohatera z matką, która była analfabetką - "W pierwszym liście była biała kartka. Odwróciłem ją, przysunąłem do twarzy, odsunąłem, potem, badając ją pod światło, zauważyłem okrągłą plamkę, która rozmiękczyła strukturę papieru, przez co jego kolor ściemniał. Rozpoznałem łzę: mama płakała po moim wyjeździe". Te fragmenty pokazują, że Schmitt posiada jeszcze zapas dobrych, literackich pomysłów.

"Zapasy z życiem" to lektura z jasnym i czytelnym przekazem myśli autora, dla wszystkich zagubionych, stojących na rozdrożu, szukających dobrej rady, jak pokierować swoim życiem. To opowieść o wierze w drugiego człowieka, zaufaniu, chęci pomocy, metafora wewnętrznej siły. Jednakże subiektywnej ocenie pozostawiam tezę, czy ten znakomity francuski pisarz stawia ostatnio w swojej twórczości na "ilość" czy "jakość" wydawanych powieści. 

Hanna Przybyła

TagsTags: schmitt japonia 
10 March, 201110 March, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Jak zwykły, podobny do tysięcy innych mieszkańców Indii, mężczyzna z biednej wioski na północy kraju, będący całe życie służącym, może stać się przedsiębiorczym i bogatym przedstawicielem klasy wyższej?

To pytanie zadaje sobie bohater bestsellerowej powieści indyjskiego dziennikarza Aravinda Adigi „Biały tygrys”. Barlam, bo tak mu na imię, przez siedem nocy, w listach do premiera Chin, snuje historię swego życia, które spędził na usługiwaniu większym i silniejszym od niego. Aż pewnego dnia wszystko się zmienia, w momencie, gdy Barlam dokonuje morderstwa...

Książka nie jest typowym kryminałem. Jest to raczej powieść obyczajowa, ukazująca nam egzotyczny dla nas świat Indii – skorumpowanych, biednych, bezprawnych, widzianych oczami jednego z jej mieszkańców, skazanego na biedę i poniżenie, niezgadzającego się jednak na swój los. Niewielu z nas może potwierdzić, czy książka faktycznie odzwierciedla tamte realia, co jednak nie przeszkadza nam w odbiorze tego dzieła. Książkę czyta się szybko i z zapartym tchem, oczekując na zakończenie, które myślę, że różni się nieco od tych, do jakich przywykli miłośnicy kryminału (choć to nie kryminał!).

Myślę, że warto przeczytać tę książkę, by móc poznać Indie z nieco innej strony, niż ta, którą ukazują nam przewodniki turystyczne.

Barbara Kompała

TagsTags: adiga indie 
9 March, 20119 March, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Pomarańczowa księżniczka. Zagadka Julii Tymoszenko” to niezwykła biografia napisana przez cenionych dziennikarzy Dimitra Popowa oraz Ilie Milsteina. Opisuje losy Julii Tymoszenko, która obok Angeli Merkel i Margaret Thatcher, uznawana jest za „żelazną damę” na arenie międzynarodowej polityki. Tytuł książki jest subtelnym nawiązaniem do wydarzeń, które miały miejsce na Ukrainie od listopada 2004 do stycznia 2005 roku. Pomarańczowa rewolucja skierowana była przeciwko fałszerstwom wyborczym podczas wyborów prezydenckich. Doprowadziła do zmiany sceny politycznej Ukrainy. Powtórzenie drugiej tury wyborów przyniosło zwycięstwo Wiktorowi Juszczenko a premierem została Julia Tymoszenko.

Nie jest to jedynie polityczna biografia. Przeciwnie, poznajemy Tymoszenko jako kobietę z marzeniami o lepszym życiu. Poznajemy wiele szczegółów z życia osobistego pani premier- począwszy od pierwszej miłości, nieudanego małżeństwa, macierzyństwa. Właśnie to ludzkie oblicze, pełne słabości i pomyłek uczyniło z Tymoszenko „ikonę Ukrainy”. 

Na kartach książki Julia Tymoszenko to twarda i bezkompromisowa kobieta. Z podniesionym czołem potrafi przeciwstawić się niesprawiedliwości i cierpieniu. Ta swoista misyjność staje się często powodem wyautowania Tymoszenko na margines polityczny. Mimo wszystko, to upór i konsekwencja wytyczają jej drogę ku realizacji założonych celów. Nawet porażki potrafi obrócić na swoją korzyść i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość.

Biografia obejmuje szereg wydarzeń politycznych w dziejach Ukrainy. Autorzy rzetelnie ukazali proces dojścia do władzy, jak i jej utraty. Szczegółowo opisano również postaci, które znajdowały się w otoczeniu Tymoszenko i to w jaki sposób ich obecność wpłynęła na jej światopogląd. Opowiedziana historia ukazana jest na tle wydarzeń historycznych, dzięki czemu czytelnik może poczuć ówczesną atmosferę . Kontekst historyczny wyjaśnia również poszczególne czynniki, które miały wpływ na osobowość Julii Tymoszenko. I to nie tylko w odniesieniu do aspektów społecznych, ale przede wszystkim politycznych. Popow i Milstein wyjaśniają mechanizmy rządzące wewnętrzną polityką Ukrainy, jak i współczesną polityką światową. 

Wszystkie wydarzenia opowiedziane są w sposób otwarty, tzn, że czytelnik może odnieść się do nich indywidualnie. Autorzy nie rozgrzeszają Tymoszenko, nie lukrują motywów jej postępowania, tworząc biografię obiektywną i pozbawioną patosu. 

Marek M. Magda

8 March, 20118 March, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Markus Zusak - ur. w 1975 roku, australijski pisarz, zasłynął w Polsce powieścią "Złodziejka książek". Obowiązkową pozycją dla fanów Australijczyka jest również pierwsza jego powieść, napisana w 1999 roku, "Moje tak zwane życie", która po ukazaniu się zyskała uznanie krytyków.

Na pierwszych stronach czytamy: "Nazywam się Cameron Wolfe. Mieszkam w mieście. Chodzę do szkoły. Nie mam zbyt dużego powodzenia u dziewczyn. Nie jestem całkiem głupi. To moje życie jest głupie (...)". Taki opis swojego życia i samego siebie został uznany przez krytykę za "nową falę w literaturze młodzieżowej", w której nie ma wielkich przygód, emocji, uniesień, tajemnicy, przyjaciół i radości. Jest za to przeciętność, smutek i zwyczajność. 

Cameron żyje w domu z rodzeństwem i rodzicami, nie jest to jednak dom marzeń dziecka. Chłopiec nieustannie wpada w kłopoty, wykorzystując pomysły brata - kradnie, bije, oszukuje. W taki sposób próbuje pokazać otoczeniu swoją wartość i nadawać sens temu nudnemu życiu. Mimo kolejnego rozczarowania, jakie przyniosła za sobą pierwsza miłość, Cameron nie chce się poddać światu.

Metaforyczne opisy snów, jakimi przeplatana jest narracja, łączy świat realny z fikcją, a jednocześnie pokazuje oryginalność książki, która jest przypowieścią o dorastaniu i samotności. Rozczarowanie życiem, wyobcowanie i nijakość, zderzają się z potrzebą zrozumienia swojego "ja". Powieść Markusa Zusaka, to niezwykle poruszający obraz dorastania młodego człowieka.

Hanna Przybyła

TagsTags: zusak australia 
15 February, 201115 February, 2011 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Świat jest pełen różnego rodzaju problemów. Wiele z nich dotyka w sposób niemal dosłowny naszej moralności i skłania nas do gruntownych przemyśleń na temat własnych zachowań i przekonań. 

Eutanazja jako jedna z takich ważkich i kontrowersyjnych kwestii, stała się tematem powieści Iana McEwana pt. „Amsterdam”.

Jest to historia dwóch przyjaciół: Clive’a Linleya – znanego kompozytora i Vernona Hallidaya – redaktora naczelnego pewnego znanego dziennika, którzy po pogrzebie kobiety, z którą każdy z nich miał bardzo osobiste związki, przysięgają sobie nawzajem, że jeśli któryś z nich poważnie zachoruje, drugi pomoże mu umrzeć z godnością. To nieco dziwne, osobiste przymierze zapoczątkowuje serię trudnych wyborów i decyzji moralnych, które mają diametralne znaczenie dla życia obojga. Decyzje obu bohaterów owocują również znacznie poważniejszymi konsekwencjami, bo dotyczącymi osób trzecich, jak choćby Juliana Garmony’ego – ministra spraw zagranicznych.

„Amsterdam” to książka niosąca za sobą przesłanie o trudności wyborów moralnie słusznych. Sami bohaterowie nie dokonują ich, co prowadzi do smutnego i zaskakującego finału. 

Barbara Kompała

TagsTags: mcewan eutanazja 
8 February, 20118 February, 2011 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Katarzyna T. Nowak zadebiutowała biograficzną opowieścią o swojej matce, Dorocie Terakowskiej. Jej najnowsza powieść, "Kasika Mowka" to trzecia już książka autorki.

Tytułowa Kasika Mowka to porzucona przez rodziców dziewczynka, którą wychowuje nadopiekuńcza babcia. Kasika Mowka to wymyślony przez nią pseudonim. Dziewczynka jest dzieckiem całkowicie nieprzystosowanym do samodzielnego życia, odizolowanym od świata, wyalienowanym. Ten sztuczny azyl stwarza jej babcia, która przez wiele lat obsługuje wnuczkę, przygotowuje jej posiłki, myje ją, czesze, ubiera, sznuruje buty.

Wreszcie ogranicza kontakty z rówieśnikami i pozwala rzucić szkołę. Im wyższy mur odgradzający Kasikę od świata zewnętrznego, tym babcia jest szczęśliwsza. Taka izolacja dziewczynki sprawia, że wnuczka rośnie na osobę kaleką społecznie, jest wredna, pogardliwa, egocentryczna, agresywna i coraz bardziej okrutna. Dbając jedynie o jej rozwój intelektualny, babcia zauważa, że Kasika staje się powoli "małym potworem". 

Wnuczka rośnie, ale nie dojrzewa, nic nie wie o prawdziwym życiu, relacjach damsko-męskich, jest sfrustrowana, a kumulacja tych emocji skierowana jest przeciwko staruszce. Kiedy babcia niedołężnieje, role opiekunów powinny się odwrócić, tak się jednak nie dzieje. Wstrząsająca jest niedola starszej pani, która budzi duży niesmak i skłania do refleksji. Efektem takiego wychowywania jest dorosła kobieta, ale nieudacznica, popychadło, bez umiejętności życia w społeczeństwie, podejmująca byle jakie prace.

"Kasika Mowka" to historia o dążeniu do wolności, o toksycznej miłości, krótkowzroczności, o próbie uwolnienia się z zaciskających się ramion. Z wywiadu samej autorki dowiadujemy się, że podstawą tej historii są realne zdarzenia. Katarzyna T. Nowak przyznaje, że jej dzieciństwo zdominowała babcia, wojująca o dziewczynkę z matką. Stąd powieść można wpisać w nurt rozliczania się z własną przeszłością, pisania o traumatycznych przeżyciach i rozrachunku z trudnymi doświadczeniami. Powieść terapeutyczna, ostrzegająca jednocześnie przed błędami wychowawczymi, jakich można dopuszczać się w imię miłości.  

Hanna Przybyła

TagsTags: nowak terakowska 
29 December, 201029 December, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Katarzyna Miller - psycholożka, filozofka, autorka bestselleru "Chcę być kochana tak jak CHCĘ" oraz Monika Pawluczuk -reżyserka, dziennikarka i trenerka rozwoju osobistego, razem stworzyły uzdrawiającą książkę dla wszystkich kobiet.

"Być kobietą i nie zwariować. Opowieści psychoterapeutyczne" to relacje i bolesne rozmowy kilkunastu różnych kobiet. Bohaterki są zmyślone, ale ich portrety zostały stworzone z postaci wielu autentycznych i realnych rozmówczyń.

Kobiety dzieli wiele - najmłodsza Melania - ma dwadzieścia dwa lata, najstarsza - terapeutka Kasia - sześćdziesiąt. Są singielkami, mężatkami, rozwódkami, zajmują się różnymi rzeczami - Agnieszka jest prawniczką, Magda filozofką, a Małgosia prowadzi własną firmę. Łączy je jednak jedno - u wszystkich pojawiają się problemy, często te same, stereotypowe, związane z oceną samej siebie, dostrzeżeniem i polubieniem prawdziwego "ja", ze swoją tożsamością, prawdziwego z różnymi relacjami, z poczuciem niespełnienia. Nie jest łatwo być kobietą w świecie, w którym mężczyźni mają przewagę, a podział na to, co męskie i na to, co kobiece, utrzymuje się niemal na każdej płaszczyźnie życia.

Katarzyna Miller wytyka kobietom błędy, w sposób dosadny lub dowcipny przekazuje uwagi, które każą zastanowić się nad sobą, nie moralizuje. Stawia tezę, że aby cokolwiek w swoim życiu zmienić, bohaterki muszą zacząć od siebie, a szukać szczęścia należy najpierw w samej sobie. Wie, że każda kobieta jest inna, nie nakłania do radykalnych zmian i wywrócenia sobie życia do góry nogami, pomaga za to odnaleźć wewnętrzną siłę. Bohaterki zaczynają inaczej oceniać siebie, widzą przed sobą nowe możliwości.

Swobodna rozmowa, jako forma przekazu, doskonale zdaje tu egzamin, jest bardziej autentyczna. Rozmowy te, często bolesne, uświadamiające, emocjonalne i poruszające sprawiają, że chcemy czuć się ze sobą dobrze, akceptować, uśmiechać, być pewnymi siebie i szczęśliwymi, nie godzić się na bycie ofiarami samych siebie, nie użalać się. Przejmując wzorce zachowań pokolenia rodziców, jesteśmy nauczeni żyć dla innych, nie dla siebie, a godząc się na to, zapominamy jak dobra może być samorealizacja. 

Wspaniały poradnik dla wszystkich kobiet, bo każda z nas zasługuje na szczęście i może to szczęście osiągnąć. Po jego przeczytaniu można zrozumieć siebie i mądrzej pokochać.

Słowa terapeutki Kasi, które kończą tygodniowe warsztaty dla kobiet, mogą być również miłymi życzeniami dla każdej z nas: "Cieszcie się, dziewczyny, życiem. Z facetem czy bez faceta, cieszcie się nim. Doceniajcie to, co wam przynosi (...)".

TagsTags: miller pawluczuk 
21 December, 201021 December, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

John Irving to jeden z najbardziej znanych współczesnych pisarzy amerykańskich, były zapaśnik i scenarzysta filmowy. W 2000 roku otrzymał Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu "Wbrew regułom" - na podstawie własnej powieści "Regulamin tłoczni win". W Polsce ukazało się wiele jego książek, a jedną z nich jest "Małżeństwo wagi półśredniej".

Jest to historia dwóch małżeństw, których losy łączą się w dość niekonwencjonalny sposób. Bohaterowie książki bardzo różnią się między sobą: narrator to pisarz powieści historycznych, jego żona cudem ocalała podczas II wojny światowej, Severin Winter jest zapaśnikiem, a jego żona Edith również pisarką. Małżeństwa wdają się w otwarty romans, wymieniając się partnerami. Relacje tych ludzi zmieniają się, a każdy z małżonków wiedziony jest inną motywacją i kieruje się innymi emocjami. 

Bardzo szybko jednak ta sytuacja sprawia, że bohaterowie mają trudności z zapanowaniem nad własnymi uczuciami. Okazuje się, bowiem, iż mimo wyklarowanych jasnych zasad i ustaleń, nie jest możliwa całkowita równość w relacjach. Pojawia się nie tylko nieoczekiwana miłość, ale i ogromna zazdrość. 

Momentami powieść przesiąknięta jest seksem, a opisy scen erotycznych mogły kiedyś wzbudzać niesmak, mimo tego książka traktuje przede wszystkim o relacjach międzyludzkich. Mistrzowsko opisane postacie mają własne, indywidualne charaktery, zachowania, lęki, emocje, a wszystko to wynika z ich doskonale skreślonych biografii i portretów psychologicznych, każde zachowanie uwarunkowane jest przeżyciami z przeszłości. 

"Małżeństwo wagi półśredniej" to niejednoznaczna i intrygująca powieść, z dużą dawką charakterystycznego, Irvingowskiego humoru i ogromnym dystansem. To powieść o relacjach międzyludzkich oraz o granicy i przekraczaniu norm moralnych.

Hanna Przybyła

TagsTags: irving 
15 December, 201015 December, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Kolejny thriller medyczny pisarki Tess Gerritsen nie zawiedzie czytelnika. Główną bohaterką jest Toby Harper, lekarka z niepoukładanym życiem osobistym. Pewnego dnia na oddział trafia staruszek z objawami rozkojarzenia i demencji starczej. Niedopilnowanie pacjenta sprawia, że ten znika i mimo poszukiwań nikt nie potrafi określić, w jaki sposób wyszedł ze szpitala…

Toby wkrótce przyjmuje na oddział kolejnego pacjenta z bardzo podobnymi objawami. Zaniepokojona lekarka rozpoczyna własne poszukiwania przyczyn zgonu staruszka. Wkrótce trafia na grupę lekarzy, eksperymentujących na swoich pacjentach, a ich szokujące pomysły sprawiają, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad postępami medycyny.

Równolegle śledzimy losy młodej prostytutki Molly, która odkrywa, że jest w ciąży. Czy to możliwe, by pacjenci Toby i prostytutka mieli ze sobą coś wspólnego? Na wszystkie pytania odpowie nam "Infekcja", znakomity medyczny thriller, od którego trudno się oderwać.

Hanna Przybyła

TagsTags: gerritsen 
14 December, 201014 December, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Czytając wiele powieści anglosaskiego kręgu kulturowego można odczuć specyficzny klimat, który bije ze stronic książki, wywołujący wrażenie mroku, tajemnicy i magii. W przypadku krótkiej historii spisanej przez Katharine Weber w formie dziennika, a noszącej tytuł „Lekcja muzyki” niejednokrotnie odczuwamy deszczowy i mglisty powiew, charakterystyczny dla Wysp Brytyjskich i Irlandii.

Ta krótka powieść początkowo sprawia wrażenie, jakby była osadzona w XIX wieku, co jak się okazuje dopiero podczas zagłębiania się w lekturę, nie jest prawdą. Bohaterka – Patricia Dolan, oprócz wprowadzania nas w fabułę książki, której głównym tematem jest kradzież bezcennego dzieła sztuki, kreśli także historię swego życia, które jej nie oszczędzało...

Wydawać by się mogło, że opowieść amerykańskiej historyk sztuki, powracającej do rodzinnej Irlandii jest nieciekawa i nudna, jednak bardzo szybko dochodzimy do wniosku, że wcale tak nie jest. Zawiła intryga, tocząca się w powieści, kończy się zaskakującym zwrotem akcji, który nie przyprawi o zawód czytelników.

To niepozorna, acz warta polecenia lektura, która z pewnością omiecie chłodem i tajemnicą każdego, kto zechce ją przeczytać. Polecam.

Barbara Kompała

TagsTags: weber 
6 December, 20106 December, 2010 2 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Powieść „Bierki” autorstwa Marcina Szczygielskiego jest kolejną częścią „Kronik nierówności”. Najnowsza powieść nie jest jednak fabularną kontynuacją „Berka”. Wspólnym mianownikiem pozostaje konstrukcja ideowa, która bezpardonowo łamie tabu i porusza w dalszym ciągu trudny temat homoseksualizmu w Polsce. Warto dodać, iż w przedmowie do „Berka” wydanego w 2007, Tomasz Raczek dokonał swego coming outu, rozpoczynając medialną dyskusję o „wyjściu z szafy”. Wątek misyjności znajduje swoje odbicie również w „Bierkach”, bowiem podział świata na dwie seksualne sfery jest jedynie umowny. Wszelkie granice mają swoje źródła w ludzkiej mentalności.

Tym razem, autor przedstawia czytelnikowi Pawła- ucznia pierwszej klasy liceum oraz Annę- nauczycielkę historii. Pozornie nic ich nie łączy. Można odnieść wrażenie, że nawet za sobą nie przepadają. Bohaterów oddziela mur przekonań, doświadczeń i spojrzenia na świat. Sprawę komplikuje niejaki Kucharczyk- zadufany w sobie nauczyciel wychowania fizycznego. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że podoba się kobietom i cynicznie wykorzystuje ów fakt. W miarę rozwinięcia fabuły, dowiadujemy się jednak, że Kucharczyk podoba się nie tylko płci pięknej…Zarówno Anna, jak i Paweł utrzymują z nim kontakty seksualne. Dla bohaterów staje się kimś, z kim pragną przebywać. To właśnie osoba wuefisty staje się powodem skrzyżowania oddzielnych dotąd dróg Anny i Pawła…

Zderzenie obcych światów to zaledwie zalążek fabuły, która opowiedziana jest po mistrzowsku. Paweł wyznaje rodzinie, że jest gejem. Nie zyskuje akceptacji ojca, który w alkoholowym amoku, wyrzuca syna z domu. Bezskuteczne stają także modlitwy matki, próbującej uzdrowić syna za wszelką cenę. Paradoksalnie, u boku Pawła stanie Anna, która udzieli chłopakowi pomocy. Jest to poniekąd terapia, pozwalająca pogodzić z wydarzeniami sprzed kilkunastu lat. 

Narracja prowadzona jest dwutorowo, naprzemiennie, co nie pozwala czytelnikowi na pogubienie się. Ciekawe jest rozwiązanie narracyjne, kiedy Szczygielski spaja wszystkie wątki, nadając tym samym przyśpieszenia akcji. Poszczególne rozdziały mienią się ironią i dowcipem. Autor perfekcyjnie przenosi na karty książki ciąg myślenia bohaterów- pełen emocji, plastyczny. Postacie nakreślone są wyraźnie. Każdy z bohaterów tworzy indywidualną aurę, w której skąpane są jego myśli. Oblicza bohaterów sportretowane są wieloaspektowo, zyskując na realnym odbiorze. Cechy osobowościowe powodują, że każdy z nich może żyć obok nas. Warto zwrócić uwagę, że po raz kolejny dzięki pozornie lekkiej i przyjemnej historii, zagłębiamy się w trudny problem społeczny, w którym nacisk kładzie się przede wszystkim na akceptację i zrozumienie. 

„Bierki” to powieść zdecydowanie dla ludzi otwartych na odmienność seksualną, ale nie tylko. Problem tolerancji nie dotyczy wyłącznie sfery seksualnej. Wszelka inność nie powinna wywoływać u ludzi niepokoju i wrogości. Szczygielski zmusza do myślenia, lecz nie jest w tym nachalny. Zabiera głos w dyskusji o równości i poszanowaniu drugiego człowieka, bez względu na orientację czy też wyznanie.

Marek M. Magda

1 December, 20101 December, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Edith Wharton urodziła się w 1862 roku w Nowym Jorku. Za głośną powieść "Wiek niewinności" otrzymała nagrodę Pulitzera. Amerykańska pisarka i trendsetterka z dziedziny architektury krajobrazu i wystroju wnętrz. 

"Stara panna" to jedno z najgłośniejszych opowiadań tej wybitnej powieściopisarki Bohaterkami historii są dwie kobiety, obracające się w kręgu elity nowojorskiej, która w życiu kieruje się interesem i rozsądkiem. Delia jest szczęśliwą, młodą, piękną i bogatą mężatką. Charlotta ma nieślubne dziecko i pochodzi z mniej zamożnej rodziny. W chwili słabości wyznaje kuzynce swoją tajemnicę.

Od tego czasu Delia przez szereg lat stara się pomóc kuzynce i jej dziecku. Wychowując dziewczynkę, kobiety nie wyjawiają jej pochodzenia, rywalizując jednocześnie o jej względy i miłość. Która bohaterka ma większe prawa jako matka: czy Charlotta, która urodziła, czy też Delia, dzięki której dziewczynka miała spokojne i dostatnie dzieciństwo? Delia, mimo, iż jest świetnie urządzona, ma majątek, koneksje, rozsądne dzieci, zazdrości kuzynce burzliwych uczuć i uniesień prawdziwej miłości, które kiedyś były udziałem Charlotty, a których sama nigdy nie zaznała. To uczucie zazdrości odbija się na stosunkach pomiędzy kobietami.

"Stara panna" zachwyca językiem i wyczuciem smaku. Ciekawie opisany krąg elity nowojorskiej jest interesującym tłem opowiadania. Po "Starej pannie" ma się ochotę na kolejne książki Edith Wharton.  

Hanna Przybyła

TagsTags: wharton 
28 November, 201028 November, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Danuta Noszczyńska urodziła się i mieszka w Jaworznie. "Historia nie Magdaleny" jest jej debiutem książkowym. Magdalena, tytułowa bohaterka powieści, przeżywa swój życiowy dramat. Świat legł w gruzach, gdy jej mąż Fryderyk, zostawił ją dla młodej i pięknej Ewy. Kobieta czuje się zagubiona, całe swoje życie podporządkowała, bowiem Fryderykowi. Była dobra, grzeczna, poukładana, bez swojego zdania. Magdalena zostając bez pracy i jakiegokolwiek wsparcia, postanawia wrócić do ciotki i swoich rodzinnych, mazurskich stron. 

Tam powracają koszmary, które nękały Magdalenę w dzieciństwie. Bohaterka powoli odkrywa zawiłe tajemnice swoich przodków, poznaje rodzinne skandale i historię rodu. Rozwiązując zagadki, Magda odnajduje sens swojego życia, doznaje prawdziwej miłości.

Powieść Danuty Noszczyńskiej mówi o przeznaczeniu, które potrafi nas zaskakiwać, o poszukiwaniu w sobie siły i radości oraz szczęścia. Wyraziste postacie nadają powieści charakteru. Indywidualny język, jakim posługują się bohaterowie powieści sprawia, że książkę czyta się z uśmiechem. Inaczej mówi Matylda - ciotka mieszkająca na Mazurach, a inaczej Ewa - kochanka Fryderyka, jeszcze inny akcent posiada teściowa Magdaleny. Książka jest niezwykle optymistyczną literaturą, prosta i z humorem, a jednocześnie z małą nutką refleksji na temat własnego życia.

Hanna Przybyła

TagsTags: noszczyńska 
8 November, 20108 November, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Nasza klasa. Historia w XVI lekcjach” autorstwa Tadeusza Słobodzianka to tegoroczny tryumfator 14. edycji Literackiej Nagrody Nike. Warto zauważyć, iż jest do tej pory jedynym utworem dramatycznym wyróżnionym w historii Nike. Słobodzianek mistrzowsko podejmuje trudną i bolesną tematykę mordu w Jedwabnem z 1941 roku. Wtedy to żydowscy mieszkańcy zostali spaleni żywcem w stodole. Tego straszliwego mordu dokonała grupa polskich mieszkańców, podsycanych przez niemiecką propagandę. Przez długie lata ukrywano prawdę. Dopiero w 2001 roku, podczas obchodów 60. rocznicy tragedii, Polska przyznała, że to Polacy zapędzili Żydów do stodoły i podpalili ją. 

Dramat Słobodzianka opisuje historię uczniów z jednej klasy, do której chodzili zarówno Żydzi, jak i Polacy. Ich dzieciństwo przebiega beztrosko- na wspólnej zabawie, żartach, pierwszych nieśmiałych miłościach. Różnice pochodzenia, czy wyznania nie są istotne. Wybuch wojny jest początkiem końca ich wspólnego, radosnego życia. Nasilający się antysemityzm, morderstwa, tortury, brutalne gwałty…

Żydzi giną w miejscach publicznych. Są wyzywani i poniżani. Dochodzi do tragedii, która na zawsze przykryje cieniem relacje polsko- żydowskie. W Jedwabnem zginęło blisko 1600 Żydów. Jedynie nielicznym udało się uciec. 

Koniec wojny nie przynosi spokoju. To czas rozliczeń z przeszłością, poszukiwania prawdy i wskazywania winnych minionych wydarzeń. To, co ma przynieść ukojenie, staje się raną, która nigdy się nie zabliźni. Prawda okazuje się zbędna, bowiem pomimo jej znajomości tak trudno znaleźć wytłumaczenie. 

Słobodzianek porusza także aspekt tragiczny, jakim jest przekleństwo losu, któremu podlegają wszyscy. Ci, którym udało się przeżyć oraz ci, którzy danej zbrodni dokonali. Fatum odciska swoje piętno na całym ich życiu, nie pozwala zapomnieć. O strasznych wydarzeniach przypominają pojawiające się ofiary Zagłady. Ich obecność symbolizuje chwile, o których chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Odejście upiorów byłoby ulgą dla duszy i sumienia. 

Znaczenie tytułu dramatu jest dwubiegunowe. Nie jest to jedynie przyporządkowanie uczniów do określonej klasy, które mieści się w aspekcie formalnym. Tytułowa „nasza klasa” to splot losu, okoliczności oraz historii bohaterów. Ten splot trzyma bohaterów w mocnym uścisku, nie można się z niego wyrwać. Nasza klasa to także wspólnota, która ma własne wspomnienia, frustracje. Początkowo bohaterowie spędzają czas na wspólnych zabawach, wspólnej nauce. Zaś okrutny los doprowadza ich do wspólnej tragedii.

Ciekawy jest dokonany podział na lekcje, opisujące poszczególne wątki, które składają się na historię. I nie są to jedynie przedmioty szkolne. To przede wszystkim opis doświadczeń uczniów i to, czego ich „życiowa lekcja” nauczyła. Utwór próbuje załagodzić rany, zmusić do refleksji i do wyciągnięcia dziejowych wniosków. Uderza także w indywidualne podejście do drugiego człowieka i brak szacunku dla wszelkiej inności, albowiem pochodzenie nie jest miarą człowieczeństwa.


Marek M. Magda

21 October, 201021 October, 2010 2 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Niedawno odkryłam książkę, która przykuła moją uwagę nie tylko intrygującym tytułem, jak i egzotycznym nazwiskiem autora, ale także jaskraworóżową, bijącą po oczach okładką. Pokierowana nieodpartą ciekawością musiałam sięgnąć na półkę i dowiedzieć się, co takiego kryje w sobie niewielka powieść hiszpańskiego pisarza Eduardo Mendozy pt. „Sekret hiszpańskiej pensjonarki”.

Książka ta, napisana już w 1979 roku, w Polsce ukazała się dopiero rok temu nakładem wydawnictwa Znak. Pewnie gdyby nie była tak ładnie wydana (tylko np. na modłę czasów komunistycznych), jak większość ludzi minęłabym ją, nie wiedząc, że mam przed sobą całkiem niezłą perełkę. Na szczęście dla niektórych historii czas okazuje się łaskawy, i mimo, że 30 lat dzieli wydanie polskie od hiszpańskiego, nie odczuwa się, iż utwór już swoje lata ma.

Jest to historia bezimiennego bohatera, mieszkańca szpitala psychiatrycznego, który zostaje poproszony o rozwikłanie tajemniczego zniknięcia dziewczynki, mieszkanki renomowanej, katolickiej szkoły. W zamian oferuje mu się zwolnienie z zakładu dla obłąkanych, dzięki czemu ochoczo przystaje na propozycję złożoną mu przez znajomego komisarza Floresa.

Cała historia, tocząca się niesamowicie brawurowo, obfituje w liczne zwroty akcji i gagi, godne najlepszych komików. Niepozorny, ale bardzo sprytny i elokwentny „wariat”-włóczęga, dzięki swej dociekliwości i umiejętnemu łączeniu faktów, rozwiązuje zagadkę, z którą nie potrafili poradzić sobie barcelońscy policjanci. Jak dochodzi do prawdy? Trzeba koniecznie przeczytać tę książkę, by się dowiedzieć!

TagsTags: mendoza 
17 October, 201017 October, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Wojciech Tochman - ur. w 1969 roku w Krakowie reporter, pracował między innymi w dziale reportażu Gazety Wyborczej, prowadził w TVP1 program poświęcony osobom zaginionym, a w 1999 roku założył Fundację Itaka. W 2009 wraz z Pawłem Goźlińskim i Mariuszem Szczygłem założył w Warszawie Instytut Reportażu, przy którym powstała także Polska Szkoła Reportażu. Autor książek nominowanych do nagrody literackiej Nike: "Schodów się nie pali", "Jakbyś kamień jadła". 

"Córeńka" to powieść reporterska o poszukiwaniach dziennikarki Gazety Wyborczej - Beaty Pawlak, po zamachu terrorystycznym na wyspie Bali. Beata Pawlak w 2002 roku podróżowała po Azji. 12 października po wybuchu bomb na wyspie, Beata Pawlak nie wróciła do hotelu. Tochman wyrusza na poszukiwania zaginionej przyjaciółki. 

"Córeńka" składa się z czterech części: "Zeszyt trzeci", "Zamach", "Tamto" oraz "Aniołek, potem Imam". Konstrukcja książki miesza nam prawdę z fikcją. "Zeszyt trzeci" to opowieść oparta na pozostawionych przez Beatę Pawlak zapiskach, na szkicu jej przyszłej powieści. To historia dziennikarki Czajki, która podróżując po różnych zakątkach świata, poszukuje samej siebie, ucieka przed europejskim życiem. Jej śladem podąża zaniepokojona zniknięciem przyjaciółki Matylda. Zbiegiem okoliczności Tochman przyleciał na Bali w tym samym celu – poszukiwań Beaty. Utożsamianie Matyldy i Czajki z Tochmanem i Beatą zbija z tropu. Wyraźny jest podział książki na część fikcyjną i reportażową.

Po opowieści o Czajce, zmienia się nagle język i narracja, powstaje reportaż o śmierci, terroryzmie, radykalnie zmienia się oblicze rajskiej wyspy. Tochman opisuje poszukiwania zaginionej, bałagan w dokumentacji, wywiad z rodziną zamachowca, opisuje miejsca, do których dotarła lub chciała dotrzeć reporterka. Treść jest twarda, sucha i rzeczowa. Odnajdujemy w książce sporo ciekawostek, przykładowo historia "Kolok" - wioski głuchoniemych. Tochman opisuje intuicyjny sposób komunikowania się ludzi, bez użycia międzynarodowego języka niesłyszących.

Zaletą książki jest możliwość traktowania jej jako przewodnika, nie tyle po atrakcjach turystycznych ale po balijskiej mentalności mieszkańców. Dzięki autorowi możemy zrozumieć wiele zachowań i zwyczajów ludzi, zamieszkujących wyspę Bali. W książce, w której fikcja literacka przeplata się z solidnym reportażem - każdy znajdzie coś dla siebie. Duża dawka emocji w bardzo oszczędnej stylistyce. 

TagsTags: pawlak tochman terroryzm 
13 October, 201013 October, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Każdy z nas wierzy, że na świecie istnieje nasze idealne dopełnienie w postaci partnera marzeń. Druga połówka. Miłość Życia. Bratnia Dusza. Tak jest również w przypadku Honey Holt, bohaterki powieści „Miodowy miesiąc” autorstwa Amy Jenkins.

Honey, dwudziestoośmioletnia Brytyjka, wychodzi niedługo za mąż za swojego chłopaka Eda. Ed to idealny materiał na męża: czuły, opiekuńczy, wyrozumiały, oddany i uczciwy. Można by o nim mówić w samych superlatywach. Jednak Honey nie uważa go za Miłość Swojego Życia. Prędzej jest nim raczej poznany siedem lat wcześniej Amerykanin Alex, z którym młoda kobieta spędziła tylko jedną noc, podczas której oboje poczuli porozumienie dusz. Niestety, jak to bywa nie tylko w książkach, ale i w życiu, kontakt między obojgiem urywa się i zarówno Alex, jak i Honey układają sobie życie z innymi partnerami. Wszystko się zmienia podczas podróży poślubnej, która łączy ścieżki dawnych znajomych, co wywołuje niemałe zamieszanie w obu małżeństwach. Jak skończy się ta historia? By się dowiedzieć, należy przeczytać powieść Amy Jenkins.

Książkę można pochłonąć w jeden dzień, gdyż jest napisana w bardzo lekki i zabawny sposób. Jednak mnie nie podoba się w niej postawa bohaterki, która mniej więcej od połowy książki zachowuje się jak niedojrzała emocjonalnie nastolatka, która nie dba o uczucia innych, tylko o swoje własne. Jej postawa jest dla mnie nie do przyjęcia i uważam, że Honey nie jest godna tego, by być żoną takiego faceta jak Ed.

Myślę jednak, że ta książka jest warta polecenia, by móc wyrobić sobie własne zdanie na prezentowane w niej zachowanie.

Barbara Kompała

TagsTags: jenkins 
8 October, 20108 October, 2010 3 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Niepokoje wychowanka Torlessa" to debiutancka powieść austriackiego pisarza Roberta Musila, która po raz pierwszy ukazała się w 1906 roku.

Tytułowy bohater to wrażliwy chłopiec, dorastający w internacie, uczęszczający do szkoły dla kadetów. Wraz ze swymi kolegami - Reitingiem i Beinebergiem - Torless zaczyna powoli odkrywać budzącą się w nim seksualność. Przyłapanie Basiniego - kolejnego wychowanka, na kradzieży pieniędzy, prowadzi do dręczenia i wykorzystywania go seksualnie. Mimo, iż Torless nie przepada za kolegami, nie przyjaźni się z nimi, przyłącza się do nich po to, żeby nie odstawać, wtapia się w tło, dopasowuje. Na wszelkie dręczące pytania, Torless szuka odpowiedzi w różnorodnych dziedzinach - matematyce i filozofii. 

Nawiązując do własnych przeżyć, pisarz kreśli obraz psychiki chłopca, zmuszonego stawić czoło twardej rzeczywistości. Torless ma uczucie, że żyje jednocześnie w dwóch światach: solidnym i uporządkowanym oraz drugim - awanturniczym i zaskakującym. Torless zaś jest chłopcem nad wyraz wrażliwym i rozwiniętym intelektualnie ponad swój wiek. Stąd w szkole nie może sobie znaleźć ani miejsca, ani przyjaciół, oddaje się refleksjom, wreszcie dokonuje odpowiednich wyborów.

Powieść to ogromna dawka emocji, opisy bohaterów, ich relacji, stanów, trudnego okresu dojrzewania. W powieści uderza całkowita alienacja, niemożność zrozumienia drugiego człowieka, a nawet samego siebie. To swego rodzaju studium przemocy i uległości, relacji kata i ofiary. Filozofia Musila i nawiązania do Kanta sprawiają, że niektóre fragmenty wypowiedzi Torlessa mogą się wydać trudne do zrozumienia. To książka, w którą należy się wczytać, aby przemówiła. A mądre i ciekawe cytaty, których w powieści jest bardzo dużo, zapadają na długo w pamięć.  

Hanna Przybyła

TagsTags: musil 
4 October, 20104 October, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Co mają ze sobą wspólnego Dante i dziewiętnastowieczny Boston? Wydawać by się mogło, że nic. Jednak w powieści Matthew Pearla „Klub Dantego” postać niezapomnianego włoskiego poety i znane amerykańskie miasto tworzą trzymającą w napięciu i pełną zaskakujących zwrotów akcji fabułę, która zapiera dech od pierwszej do ostatniej strony pięćsetstronicowego dzieła.

„Klub Dantego” to kryminał historyczny, gdzie prawda miesza się z fikcją w tak doskonały sposób, że mamy wrażenie, iż wszystkie opisane w książce wydarzenia naprawdę miały miejsce. Autor w tak wspaniały sposób opowiada historię kilku zagorzałych miłośników Dantego Alighieri, wplątanych w zagadkową i przerażającą aferę kryminalną, że można by pomyśleć, iż on sam żył w tamtych czasach i uczestniczył w wydarzeniach, o których opowiada. Niesamowicie wciągająca fabuła nie pozwala oderwać się od książki choćby na moment. Błyskotliwie usnuta intryga rzuca podejrzenia na każdego z bohaterów by, jak to zwykle w kryminałach bywa, wskazać zupełnie inną osobę niż podejrzewaliśmy, jako mordercę.

Jeśli jednak czytelnik nie posiada dość mocnych nerwów, odradzam czytanie tej książki. Poza tym polecam ją każdemu, kto kocha kryminały i pragnie przenieść się amerykańskie realia XIX wieku. Książka naprawdę zasłużyła sobie na miano bestsellera!

TagsTags: pearl dante 
20 September, 201020 September, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Coś pożyczonego" Emily Giffin to debiut amerykańskiej pisarki, zdobywającej coraz większe grono czytelników na całym świecie, w tym także w Polsce.

To historia Rachel i Darcy - dwóch przyjaciółek, które znają się od dziecka. Rachel - inteligentna, empatyczna, mało asertywna, pozostająca w cieniu koleżanki. Darcy - piękna, przebojowa, pogromczyni męskich serc, bezwzględna.

W dniu swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego swojej przyjaciółki. Pomimo chęci zapomnienia, szybko się zakochuje... a data ślubu Darcy i Deksa jest coraz bliższa.

Co wybierze Rachel: miłość czy przyjaźń? Jak naprawdę wygląda przyjaźń damsko-damska w oczach Rachel? Czy zdrada, jakiej dopuszcza się bohaterka jest naprawdę zdradą i czy wolno oceniać nam takie sytuacje będąc tylko z boku?

"Coś pożyczonego" udowadnia nam, że zawsze trzeba wysłuchać obu stron, bo nic nie jest czarno-białe. Barwna, lekka i z humorem napisana książka. Idealna na chłodne wieczory.

TagsTags: giffin przyjaźń 
15 September, 201015 September, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Bardzo trudno jest pogodzić się ze stratą kogoś, kto jest nam bliski. Strata małżonka i jednocześnie bratniej duszy to cios, który może powalić nawet najsilniejszą psychicznie osobę, powodując, że życie traci sens.

Bohaterka książki Cecelii Ahern „PS Kocham Cię” Holly w wieku zaledwie 30 lat straciła męża, który był dla niej wszystkim. Całe dnie spędza w domu po prostu wegetując i nie widząc szansy na poprawę swego losu. Płacze, tęskni, rozpacza. Jak każdy, kto przedwcześnie utracił bezpowrotnie miłość swego życia...

Aż pewnego dnia Holly otrzymuje od bliskich dziesięć listów, które przed śmiercią napisał do niej mąż. Każdy list zawiera instrukcję, jak młoda wdowa ma postąpić, by wrócić do normalności po utracie męża. Dzięki tym listom, a także przy pomocy rodziny i wiernych przyjaciół, Holly odzyskuje powoli wiarę w sens istnienia. Przeżywa przy tym wiele zabawnych, a czasem nawet niebezpiecznych przygód.

Książka Cecelii Ahern – młodej, irlandzkiej pisarki, to ciepła i wzruszająca historia o tym, jak młoda kobieta układa sobie życie na nowo po śmierci ukochanego mężczyzny. Bohaterowie powieści to mieszanina wielu różnych, czasem sprzecznych ze sobą charakterów. Każdy z nich jest jednak na swój sposób uroczy. Nie jest to jednak książka, która wyłącznie wzrusza, ale również bawi i to w ten najlepszy według mnie sposób: kilkakrotnie można śmiać się do rozpuku na cały głos, czytając zabawne sceny zawarte w fabule.

Jeśli szukacie wzruszeń i wybuchów śmiechu to zapewniam, że warto sięgnąć po tę książkę. 

Barbara Kompała

TagsTags: ahern 
9 September, 20109 September, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Wszystko z miłości" to trzeci zbiór felietonów i jednocześnie piąta książka Romy Ligockiej - polskiej pisarki i malarki. Jej debiutancka powieść "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku", w której opowiada swoją własną historię, wzruszyła czytelników nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami.

"Wszystko z miłości" to dwadzieścia cztery historie opatrzone wyjątkowymi ilustracjami autorstwa Romy Ligockiej. Historie opisujące miłość w różnorodnych jej odsłonach. Autorka jako cierpliwy i spostrzegawczy obserwator ludzi, sytuacji i codzienności, na kartach książki tworzy zaskakujące aspekty rzeczywistości. Świadomość wartości życia sprawia, że świat według Romy Ligockiej jest interesujący. W nawet pozornie podejmowanych błahych tematach można odnaleźć drugie dno. Ogromny entuzjazm autorki do poznawania nowych miejsc, obserwacji ludzi oraz radość z najmniejszych drobnostek, której autorka chce czytelnika nauczyć, zmusza do refleksji nad własnym życiem. 

Bezcenna jest u Ligockiej ta umiejętność portretowania zwykłych ludzi, zwykłych przedmiotów oraz sytuacji. Mniej lub bardziej szczęśliwe miłości, opisane na kartach tej książki sprawiają, że czytelnik sam nad własnym życiem zaczyna się zastanawiać. 

Gdzie Ligocka odkrywa miłość? We wspomnieniach wydobytych z różnych zakurzonych przedmiotów, w tęsknocie za prostszym życiem, życiem dla przyjemności, w próbach pokochania siebie, w przekonaniu, że nasze życie jest niepowtarzalne i nie należy zazdrościć innym, w matczynej miłości i tęsknocie za synem, w odwadze przyznania się do egoizmu, w przygarnięciu nieoczekiwanego gościa w środku nocy, w uprzejmości do innych... A to nie wszystko. Miłość u Ligockiej ma bardzo wiele twarzy. 

"Wszystko z miłości" jest najbardziej nastrojową książką Romy Ligockiej. To dawka niezwykłej wrażliwości, ogromnych uczuć i jedna z najpiękniejszych książek o miłości ostatnich lat.

Hanna Przybyła

TagsTags: ligocka miłość 
1 September, 20101 September, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Wśród wielu książek, których krótki opis na okładce zapowiadał pasjonującą i trzymającą w napięciu lekturę, znalazła się niestety (a może w końcu) taka, o której mogę napisać, że była dla mnie wielkim rozczarowaniem. 

„Kłaniając się cieniom” Jema Postera to powieść osadzona w realiach mrocznej, dziewiętnastowiecznej angielskiej wsi, gdzie główny bohater John Stannard – młody architekt, przeprowadza renowację zaniedbanego i zniszczonego kościółka. Wedle zachęcającego opisu na okładce spodziewałam się połączenia romansu grozy z dobrym kryminałem, jednak srodze się zawiodłam.

Dlaczego? Wątek miłosny, owszem, pojawia się w książce, jednak wydaje mi się tam zupełnie niepotrzebny i rozpraszający uwagę czytelnika. Szaleństwo Stannarda jest moim zdaniem wyłącznie wynikiem jego własnego niezdecydowania, a nie nieżyczliwości ludzi czy czegokolwiek, co nie wynikałoby z jego działań. Jedynym budzącym strach fragmentem jest jedna z początkowych scen, kiedy to architekt wraz z pomocnikiem wyciąga spod ziemi trumnę leżącą tam ponad 90 lat, a gdy wieko odpada, postaciom ukazuje się niemalże w doskonałym stanie utrzymany trup starej kobiety. Ów trup w moim wyobrażeniu miał wnieść jakieś znaczenie w treść powieści, jakąś akcję, jednak niczego takiego nie można doczytać się w tej książce. Samo morderstwo zaś może wywołać w wielbicielach kryminałów wyłącznie prychnięcie pełne dezaprobaty...

Powieść trzyma w napięciu, to fakt, ale trzyma, dlatego że czytelnik zadaje sobie pytanie, kiedy wydarzy się coś naprawdę godnego uwagi. Coś innego niż opis renowacji starej świątyni czy problemów miłosnych Stannarda, który nierozsądnie wplątał się w romans z wiejską dziewczyną...

„Kłaniając się cieniom” to książka, którą w moim przypadku warto przeczytać tylko w momencie, gdy nie ma się absolutnie żadnej alternatywy na umilenie sobie czasu wolnego.

TagsTags: poster 
29 August, 201029 August, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Halo, pan Bóg? Tu Anna..." to książka Anglika - Fynn'a, która w niezwykły sposób opisuje postać małej dziewczynki Anny. Pięcioletnia Anna jest dzieckiem doświadczonym przez życie. Fynn zabiera dziecko z ulicy do swojego domu i wspólnie z rodziną daje jej schronienie, poczucie bezpieczeństwa i miłość. Pojawienie się Anny nie tylko nadaje barw jego życiu, ale pozwala dokształcić się z różnych dziedzin wiedzy oraz z samego życia i Boga. Anna jest bowiem w Panu Bogu zakochana. Traktuje go jak przyjaciela, poszukuje z Nim wspólnego języka, rozmawia. Zadaje pytania, doszukuje się prawdy. 

Ta młoda i wrażliwa dziewczynka uczy nie tylko autora, ale i nas wszystkich jej własnego i niekonwencjonalnego postrzegania świata, Boga i rzeczywistości. Wszędzie dostrzega boskie działanie, a jak na swój wiek jest ogromnie mądra i spostrzegawcza. Zaraża każdego optymizmem, zaskakuje wrażliwością, zachwyca swoją postawą.

Fynn opisuje wspaniałe porozumienie i więź jaka łączy go z Anną. Chłopak poświęca dziewczynce sporo uwagi, jest cierpliwy, pomysłowy, otwarty. 

Tragiczny finał opowieści nie przeszkadza nam w odbiorze książki jako ciepłej, optymistycznej, radosnej. Powieść osiąga swój cel: pokazuje dorosłemu czytelnikowi to, czego ten już nie dostrzega i o czym zapomina. A wszystko przedstawione oczami dziecka, mądrego dziecka.

Hanna Przybyła

TagsTags: fynn bóg 
23 August, 201023 August, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Morze słów, ocean milczenia" to kolejna książka Ilony Hruzik, obok której nie można przejść obojętnie. Pisarka przekracza w niej wszelkie możliwe granice, łamie stereotypy, czasami w brutalny sposób opisuje otaczającą nas rzeczywistość.

Już sama okładka przyciąga naszą uwagę. Tytuł, niewiarygodnie poetycki w swojej prostocie łączy się ze zdjęciem kobiety. Wygląda ona na osobę, którą życie powoli wgniata w ziemię i pozbawia tchu tak, jak my ludzie, pozbywamy się śmieci.

Nikt jednak nie znajdzie słów, które opisałyby uczucia towarzyszące lekturze tej książki. "Morze słów, ocean milczenia" to opowieść o strachu, ludzkiej nienawiści i wkradającej się w zatwardziałe serca... miłości. Autorka skupia naszą uwagę wyłącznie na głównych bohaterach, ograniczając przy tym do minimum postaci drugoplanowe. Jej powściągliwość można porównać z charakterystycznym stylem mistrza pióra, Williama Whartona. Ilona Hruzik jest jedną z niewielu współczesnych pisarek, które nie boją się poruszać tak trudnych tematów jak alkoholizm czy życie w patologicznej rodzinie. Jej pierwsze dzieło - "Aleje wykolejeńców" - przedstawia świat ludzi z marginesów społecznych. Znajdziemy w nim wiele gorzkich słów opisujących rzeczywistość. Zarówno w tej, jak i w drugiej opisywanej przeze mnie książce każdy czytelnik odnajdzie cząstkę samego siebie. Ilona Hruzik otwiera przed nami drzwi prawdy. Między wersami i skrupulatnie uporządkowanymi rozdziałami odkrywamy nasze słabości i lęki. Pisarka zmusza nas do myślenia; sprawia, że jej książki zapadają głęboko w pamięć. 

"Morze słów, ocean milczenia" to połączenie dwóch skrajnych światów. Młoda kobieta, Klaudia, mimo przeciwności losu stara się uporządkować swoje życie. Poświęca się pracy i wychowaniu synka. Tomasz, biznesman, który wzbogacił się na nielegalnych interesach ma niewyrównane porachunki z jej siostrą. Niespodziewanie los styka ze sobą bohaterów, powodując liczne spięcia, a w konsekwencji kompletny rozpad obydwu światów.

Przez pierwsze kilka rozdziałów akcja książki przebiega szablonowo, wręcz banalnie. Klaudia zostaje porwana przez grupę mężczyzn pod dowództwem Tomasza. Są oni bezlitośni, traktują kobietę jak zwierzę - zamykają w przesiąkniętej wilgocią piwnicy, biją i gwałcą. Sytuacja wymyka się spod kontroli w momencie, kiedy dają o sobie znać ludzkie uczucia. Tomasz, którego gryzie sumienie, powoli zdobywa zaufanie Klaudii kupując jej ubrania, pozwalając korzystać ze swojej kuchni... Między głównymi bohaterami rodzi się uczucie, które całkowicie zmienia dalszy bieg książki. 

Ostatnie zdania "Morza słów..." pozostawiają niedosyt i rozczarowanie, że to już koniec. Ilona Hruzik decyduje się na okrycie płaszczem tajemnicy dalszych losów Tomka i Klaudii. Czytelnik ze smutkiem przewraca ostatnie strony książki, chcąc odnaleźć epilog lub ostatni, wszystko wyjaśniający rozdział. Dzięki temu, że autorka łączy sielankowe klimaty z trzymającymi w napięciu momentami grozy, nie możemy oderwać się od lektury tej książki.

"Morze słów, ocean milczenia" - dzieło, które wyszło spod pióra mistrzyni poruszania ludzkich serc. Do głębi przejmująca, wzruszająca opowieść. Każdy powinien po nią sięgnąć. 


Aleksandra Ptok


TagsTags: hruzik 
16 August, 201016 August, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

W życiu każdego z nas pojawiła się pewnie historia miłości między nauczycielem a uczniem. Mogliśmy słyszeć o niej w radiu, przeczytać w gazecie, być nieoczekiwanym obserwatorem takiego zjawiska we własnej szkole czy też może, jak w przypadku bohaterów książki Marka Harnego „Lekcja miłości” przeżyć coś takiego osobiście. Ta ostatnia opcja jest pewnie najrzadziej spotykana, choć zdarza się.

Ona – Justyna Barska, jest trzydziestotrzyletnia nauczycielką języka polskiego w jednym z najlepszych krakowskich liceów. On – Kuba Mazurek, jej siedemnastoletnim uczniem, sprawiającym wiele problemów wychowawczych, zarówno w szkole jak i w rodzinie. Żadne z nich nie spodziewa się, że los połączy ich serca, co stanie się przyczyną nie tylko wielu wzniosłych chwil, ale także powodem kłopotów dla obojga kochanków i ich bliskich.

„Lekcja miłości” to nie tylko romans, ale również książka, gdzie pojawiają się dwie niemniej burzliwe sprawy: przestępstwa i polityka. By nie zdradzać zbyt wielu szczegółów fabuły, mogę powiedzieć, że to lektura nie tylko dla kobiet, mimo iż w kobiecej serii wydana (Literatura na obcasach). Myślę, że każdy czytelnik może znaleźć w tej książce coś dla siebie, a jej treść to świetna lektura na leniwe popołudnia.


Barbara Kompała

TagsTags: harny 
13 August, 201013 August, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Tobiasz W. Lipny to pseudonim współczesnego pisarza powieści sensacyjnych. Do takich bowiem można zaliczyć nie tylko "Barocco" ale i jego pozostałe książki: "Kurlandzki trop" i "Brukselska misja". 

Główny bohater Karol, jest historykiem sztuki. Jego mistrzem jest profesor Bandura, który dokonuje ważnego odkrycia. Rozpoznaje w kościółku w Praszowicach "Madonnę z konwalią", nieznany obraz mistrza włoskiego renesansu. Karol próbuje prześledzić losy obrazu i jego drogę z Włoch do Praszowic. Nieoczekiwanie w życiu Karola pojawia się rudowłosa i tajemnicza Bibiana, z którą Karol nawiązuje płomienny romans.

Pewnego dnia środowisko historyków sztuki obiega informacja o kradzieży dzieła z kościoła. W tym samym czasie, w tajemniczy sposób znika Bibiana. Policja i Karol rozpoczynają śledztwo...

Powieść, tak naprawdę o niewielkiej objętości, jest wielowątkowa, z której ciężko wybrać ten jeden, najbardziej interesujący. Umiejętnie przedstawiona erotyka, przeplata się z faktami z dziedziny historii sztuki, te zaś ze scenami detektywistycznymi. 

Przeszkadza w powieści instrumentalne traktowanie kobiet oraz duża liczba stereotypów. Takie jednoznaczne przedstawienie "płci pięknej" w literaturze prowadzi do postrzegania kobiet jako istot, które zajmują jedno określone miejsce w życiu człowieka, zaspokajając tylko i wyłącznie jego żądze seksualne.

"Barocco" doskonale wpisuje się w nurt literatury rozrywkowej. Autor połączył elementy kryminału, a także powieści historycznej i obyczajowej. Brak rozwiązania niektórych wątków i nie do końca odkryte karty powieści, należy docenić. Język narracji potrafi czytelnika rozbawić ale i pouczyć. Powieść zmusza także do refleksji nad miejscem kobiety w świecie. Interesująco i spójnie opowiedziana historia, która potrafi zaciekawić i przyjemnie wypełnić wolny czas.


Hanna Przybyła

TagsTags: lipny 
5 August, 20105 August, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Bernhard Schlink - niemiecki pisarz, autor rozliczeniowego "Lektora", dzięki któremu zaznaczył w świadomości czytelników swoje istnienie, po raz kolejny podejmuje trudny temat przeszłości Niemiec.

Główny bohater Jorg - były członek terrorystycznej organizacji RAF, czyli Frakcji Czerwonej Armii, zostaje ułaskawiony i po ponad dwudziestu latach wychodzi z więzienia. Jego siostra Christine postanawia zorganizować dla niego weekend w swojej wiejskiej posiadłości, zapraszając także kilkoro przyjaciół, którzy w przeszłości również walczyli ze znienawidzonym systemem. Po latach założyli rodziny, zrobili kariery i prowadząc normalne życie, odnaleźli się w społeczeństwie. Jorg jako jedyny odpokutował walkę więziennym wyrokiem. Spotkanie to próba konfrontacji przeszłości z teraźniejszością. Wyczuwalny jest dystans pomiędzy Jorgiem, a gośćmi, którzy początkowo są skonsternowani i zmieszani, nie wiedząc jak Jorga traktować. Jest to również próba dotarcia do odpowiedzi na pytanie, kto z obecnych gości wydał wówczas Jorga policji.

Bardzo ciekawa jest postać Marko - młodego aktywisty, który liczy na to, że Jorg stanie się duchowym przywódcą odradzającego się ruchu. Marko wprowadza w powieści wiele zamieszania.

Bernhard Schlink zamieszcza w książce kilka faktów, żeby uwiarygodnić powieść. Niedopowiedzenia są z jednej strony ciekawe, z drugiej zaś zmuszają czytelnika do pogłębienia swojej wiedzy w temacie. 

"Koniec tygodnia" to powieść niezwykle trudna, w której poruszane są zagadnienia kary, winy i odkupienia. Autor nie ocenia swoich bohaterów, nie moralizuje, stąd brak w powieści rozliczenia pokolenia dawnych rewolucjonistów. Jest to jednak powieść ważna i interesująca, która rozdrapując niemieckie rany, porusza kolejny istotny temat w historii Niemiec.


Hanna Przybyła

TagsTags: schlink 
20 July, 201020 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Pierwsze wydanie „Moonwalk- Jedyna Autobiografia” ukazało się w 1988 roku, po premierze fenomenalnego albumu „Bad”, z którego pochodzą muzyczne perełki takie jak: ”Another Part Of Me”, „Smooth Criminal”, „Leave Me Alone”. 

Tytuł książki nawiązuje do stylu tanecznego, określanego „księżycowym chodem”, który Jackson po raz pierwszy zaprezentował podczas programu telewizyjnego „Motown 25: Yesterday, Today, Forever”. Redakcją książki zajęła się Jacqueline Kennedy Onassis, która jest także autorką wstępu. 
„Moonwalk- Jedyna Autobiografia” to niezapomniana podróż do artystycznej duszy Jacksona. Snuje historię swojego życia, wspominając dzieciństwo, pierwsze amatorskie występy, początki międzynarodowej kariery. 

Michael prowadzi czytelnika przez meandry swojego życia w sposób lekki i niezwykle przystępny. Swobodne refleksje, dygresje dają nam poznać Jacksona jako człowieka ciepłego, radosnego, kochającego życie. Oczami Artysty poznajemy blaski i cienie dzieciństwa, dorastania na oczach milionów widzów. Możemy dowiedzieć się, że talent to nie wszystko. Potrzebna jest również ciężka praca, która determinuje artystyczne zadowolenie. Muzyk opisuje pracę nad albumem, pracę w studio, czy też na planie teledysku. Odkrywa tajemnice warsztatu twórczego, dzięki czemu czytelnik obserwuje proces powstawania poszczególnych utworów.  

Mimo sławy i uznania, dowiadujemy się, że Jackson walczył z poczuciem samotności a krzywdzące pomówienia i plotki potęgowały tylko jego niechęć i strach przed światem. Jackson nie mógł pogodzić się z tym, iż każdy jego krok jest rejestrowany niczym w reality show.

Jackson wspomina swoich najbliższych przyjaciół- Diana Ross, Paul McCartney, Fred Astaire, Marlon Brando, Katharine Hepburn- którzy byli przy nim w najtrudniejszych chwilach, okazując swoje wsparcie i gotowość do pomocy. Zaznacza, że show-biznesie niezmiernie rzadko trafiają się prawdziwi przyjaciele. 
  
Wydawnictwo wzbogacone jest pięknymi, czasem unikatowymi fotografiami Michaela. 


Marek M. Magda

TagsTags: jackson moonwalk bad 
18 July, 201018 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Kto z nas nie przeżył w swoim życiu choćby jednej pasjonującej historii miłosnej? Nawet jeśli któryś z czytelników nie doświadczył jeszcze tego powalającego uczucia, to bohaterowie książki Hermana Rauchera owszem. 

„Prawie jak w bajce” to historia dwojga młodych ludzi: tancerki Ginnie Maitland i początkującego pisarza Bena Webbera, którzy od samego początku swojej znajomości wydają się być dla siebie stworzeni. Łączy ich płomienny romans, który jednak w skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, nagle dość dramatycznie się kończy. Drogi kochanków rozchodzą się, ustępując miejsca rozwojowi karier tych dwojga: Ginnie odnosi sukcesy w telewizji, a Ben rozpoczyna karierę w Hollywood. Jednak oboje mają poczucie, że utracili coś ważnego: miłość swojego życia. Czy uda im się naprawić błędy z przeszłości i wrócić do siebie? Jak potoczą się ich losy? By się dowiedzieć, należy przeczytać tą ciekawą książkę, osadzoną w realiach przełomu lat 40. i 50. ubiegłego wieku. 

To całkiem przyjemna lektura, której fabuła przywodzi na myśl wiele dobrze znanych nam filmów amerykańskich, kiedy to gorące uczucie łączy dwoje ludzi w związek, po czym równie nagle, jak ów związek się zaczął, szybko się kończy. Jeśli zaś chodzi o uczucia, to one trwają. I mimo, iż zakończenie może być przewidywalne, książkę dobrze się czyta, gdyż oprócz wielkiej miłości jest też tam sporo zaskakujących zbiegów okoliczności, a także, dzięki podziałowi fabuły na opowieść z perspektywy Ginnie i Bena, można wiele dowiedzieć się o tym, jak bardzo odmienną perspektywę ma kobieta i mężczyzna, spoglądając na tę samą sprawę.

„Prawie jak w bajce” to miła lektura na letnie wieczory, którą warto przeczytać, by choć w wyobraźni znaleźć się w wielkomiejskim Nowym Jorku.


Barbara Kompała

TagsTags: raucher 
15 July, 201015 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Zielone drzwi" - najnowsza książka Katarzyny Grocholi, opowiadająca o życiu autorki, skierowana jest do jej wiernych czytelników. Tylko oni bowiem zrozumieją wiele przesłań, przenośni i fragmentów, które odnaleźć można w pozostałych powieściach Grocholi. Reszta czytelników taką formą biografii może być rozczarowana.

Katarzyna Grochola o swoim życiu opowiada w sposób zwyczajny, prosty i z humorem. Wspomnienia obejmują czasy od dzieciństwa do momentu, kiedy stała się rozpoznawaną pisarką. Bardzo wiele stron poświęconych zostało omawianiu poszczególnych przedmiotów w szkole oraz nauczycielom i przyjaźniom szkolnym. Do każdych wspomnień dołączone są podziękowania. 

Bardziej wartościowe są wątki o pierwszej pracy autorki i o walce z ciężką chorobą. Przykre i smutne doświadczenia opisuje bez roztkliwiania się nad sobą, czasem z humorem. Nie epatuje cierpieniem i przygnębieniem. Po takim podejściu widać, że Grochola uwielbia życie. Pisze o miłości macierzyńskiej, miłości do mężczyzn oraz o sile, która może narodzić się w człowieku nawet wtedy, gdy wydaje mu się, że nie ma już szans na odrodzenie. Ma ogromny dystans do siebie.

Dla miłośników książek Grocholi, "Zielone drzwi" są wdzięcznym i podnoszącym na duchu prezentem. Dzięki tej biograficznej powieści dowiemy się skąd pisarka wzięła pomysły na swoje najpopularniejsze książki, bo przecież najciekawsze scenariusze pisze samo życie.


Hanna Przybyła

TagsTags: grochola 
13 July, 201013 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Wielu z nas chciałoby mieć możliwość przeniesienia się w czasie, by dokonać w życiu zmiany. Są chwile, których żałujemy i po latach zastanawiamy się, co by było gdybyśmy zrobili inaczej. Pewne decyzje ważą o naszym życiu w tak ogromny sposób, że dopiero widząc ich konsekwencje, żałujemy, że nie postąpiliśmy w inny sposób...

W klimacie takich pytań i przemyśleń utrzymana jest książka francuskiego pisarza młodego pokolenia Guillaume Musso pt. „Będziesz tam?”. 

Jest to opowieść o sześćdziesięcioletnim lekarzu Elliocie Cooperze, który dzięki tajemniczemu darowi otrzymanemu od kambodżańskiego szamana ma możliwość dosłownie skonfrontować się z przeszłością. Jego ostatnim marzeniem przed śmiercią jest ujrzenie kobiety jego życia, którą przed trzydziestu laty utracił w tragicznych okolicznościach. Dzięki podarunkowi lekarz przenosi się w czasie, gdzie oprócz możliwości ujrzenia ukochanej, mimowolnie stanie się sprawcą wydarzeń, które na zawsze odmienią jego życie, a także życie jego bliskich.

Czy i jak Elliottowi uda się zmienić nieubłagane przeznaczenie? Jak potoczą się jego zawiłe losy? Gorąco polecam przeczytanie tej magicznej książki, która udowadnia, że miłość może być silniejsza niż śmierć i wszelkie przeciwności losu. Mimo nieco fantastycznego wątku jest to piękna i mądra lektura, którą czyta się jednym tchem.


Barbara Kompała

TagsTags: musso 
10 July, 201010 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Kazimierz Kutz to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych reżyserów i publicystów. Od 2007 roku jest także posłem VI kadencji Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Urodzony w Szopienicach na Górnym Śląsku, nigdy nie krył przywiązania do śląskiej ziemi, wartości podzielanych i pielęgnowanych przez pokolenia. 

„Piąta strona świata” to debiutancka powieść śląskiego reżysera. Narracja prowadzona jest z pozycji jednostkowego doświadczenia egzystencjalnego autora. W losach bohaterów odnaleźć można nawiązania do życia Kutza. Autor wracając do wspomnień z dzieciństwa i swej młodości, szuka odpowiedzi na pytania dotyczącego sensu życia. Nie brak tu sugestywnych opinii o członkach rodziny i przyjaciołach, którzy wywarli olbrzymi wpływ na Kutza, stając się częścią jego tożsamości. 

Głównym bohaterem „Piątej strony świata” jest malowniczo i skrupulatnie sportretowany Górny Śląsk. Miejsce pełne uroku, w którym ludzie czasem śmieszni, straszni, bezbronni a zarazem heroiczni- konsekwentnie szukali swego miejsca na ziemi. Na kartach powieści Śląsk ukazany jest jako region, w którym obowiązują inne zasady i prawa. Autor zadaje pytanie, czy to miejsce jeszcze istnieje? Czy tylko tkwi głęboko w jego pamięci?

Warto zwrócić uwagę na język powieści, charakteryzujący się stylistycznym eklektyzmem, gdzie gwara miesza się z polszczyzną, język potoczny- momentami dosadny- z eleganckimi wypowiedziami.

Wbrew pozorom Kutz nie idealizuje Śląska. Opisane losy mają wymowne, symboliczne znaczenie, dzięki któremu czytelnik na swój sposób może odczytać i zdefiniować pojęcie ojczyzny, społeczności lokalnej. 

Nad powieścią autor pracował blisko 15 lat. Jest to swego rodzaju literackie podsumowanie życia Kutza, w którym w dalszym ciągu wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. A tytułowa „Piąta strona świata” to nie Śląsk ujęty w administracyjnych granicach. To miejsce w sercu, to źródło wspomnień i obrazów, do których się wraca, bez względu na aktualne miejscu pobytu.


Marek M. Magda

TagsTags: kutz śląsk 
7 July, 20107 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Niewiele jest książek obyczajowych, poruszających w sposób bezpośredni temat seksu. Jedną z nich jest niewątpliwie powieść powstała na podstawie bloga „Dziewczyna, której jedno w głowie” angielskiej singielki Abby Lee.

Abby to kobieta spełniająca się zawodowo, świadoma swojej urody i uroku osobistego, otwarta na nowe doświadczenia i lubiąca eksperymentować.

W 2006 roku wyżej wspomniany dziennik otrzymał nagrodę za najlepszy brytyjski blog. Można zastanawiać się dlaczego, jednak mnie na myśl przychodzi tylko jedna odpowiedź: mało kto w tak odważny i bezpośredni sposób wypowiada się na tematy zgoła intymne, chronione przez różnorakie uczucia, władające naszym życiem, ze wstydem na czele. 

Abby Lee przez rok prowadziła dziennik, gdzie nie ukrywała swoich potrzeb i przygód seksualnych. W bardzo plastyczny sposób opisuje swój seksoholizm i korzyści, jakie z niego czerpie. Puenta książki jest jednak pochwałą miłości, którą autorka uważa za coś pięknego i niosącego większe spełnienie, niż tylko przygodny seks. Abby, jak chyba każda singielka, chciałaby znaleźć w końcu mężczyznę swojego życia i jak możemy przypuszczać, kończąc lekturę jej książki, niestrudzenie dąży do spełnienia się w stałym i poważnym związku.

Biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce prezentowany w książce model zachowania kobiety nie byłby chyba akceptowany, myślę, że mimo wszystko warto przeczytać tą książkę. By życie nabrało trochę pieprzyku.


Barbara Kompała

TagsTags: lee 
3 July, 20103 July, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Biały zamek”- powieść Orhana Pamuka, tureckiego noblisty, powstała w 1985 roku. Tym razem Pamuk przenosi czytelnika w XVII wiek. Mistrzowsko opowiada historię młodego Wenecjanina, wziętego w jasyr, który z czasem zostaje niewolnikiem Hodży- doradcy sułtana. 

Młodzieniec ma za zadanie podzielić się ze swoim panem wiedzą i doświadczeniem zdobytym podczas nauki we Włoszech. Wspólnie piszą książki oraz opowiadania dla młodego padyszacha. Razem snują rozważania na tematy związane z filozofią, astronomią. Po kilkunastu latach padyszach zleca im wykonanie wojennej maszyny, która chroniłaby Turcję przed „niewiernymi”. Smaku historii dodaje fakt, iż Hodża i Wenecjanin są łudząco do siebie podobni. Z upływem lat zaczynają także podobnie myśleć...

Od pierwszej strony, autor doskonale buduje klimat niepokoju, napięcia. Fabuła jest ciekawa, bogata w nieoczekiwane zwroty, komplikując losu bohaterów. Noblista stworzył bohaterów wyrazistych, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Pisarz pod literackim płaszczykiem opisuje zderzenie kultur Wschodu i Zachodu. Taki podział dokonany przez człowieka zdaje się być najbardziej odpowiadający rzeczywistości. Pamuk portretuje Turków zafascynowanych nauką, pragnących zdobywać doświadczenie. Tło historyczne stanowi barwne uzupełnienie fabuły.

W powieści odnajdujemy nawiązania do dziecięcych fantazji autora oraz liczne aluzje literackie, które subtelnie oprawione w baśniową ramę, nadają powieści uwodzicielski i czarujący ton. Moją uwagę zwrócił trop pogłębiającego się podobieństwa bohaterów, będący symbolicznym podobieństwem Wschodu i Zachodu. Wzajemnie fascynacje, stopniowe poznawanie pomaga akceptacji i wyzbyciu się uprzedzeń kulturowych.

Marek M. Magda

TagsTags: pamuk nobel turcja 
30 June, 201030 June, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Zbliżenia" to zebrane w jednym tomie felietony Janusza L. Wiśniewskiego, ukazujące się na łamach miesięcznika "Pani". Są to prawdziwe historie ludzi, którzy poszukują szczęścia i miłości, bez względu na to, gdzie mieszkają i jak żyją. 

Bohaterami opowiadań są zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Jak zwykle, pisarz sięga głęboko do ludzkiej psychiki, analizując różnorodne problemy, zawsze w charakterystyczny sposób, językiem literacko-naukowym.

 Autor po raz kolejny zapewnia czytelników o swej znajomości "kobiecych dusz". Odkrywa przed nami definicję szczęścia lub ukazuje pragnienie bliskości. Dobre studium psychologiczne.

TagsTags: wiśniewski 
29 June, 201029 June, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Olga Tokarczuk, jedna z najbardziej znanych polskich pisarek, autorka takich powieści jak: "Dom dzienny, dom nocny", "Prawiek i inne czasy" lub "Bieguni", za którą otrzymała literacką nagrodę Nike, wydała nową powieść. 

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" to kryminał, będący głosem w obronie zwierząt i ekologii. Główną bohaterką powieści jest Janina Duszejko, emerytowana nauczycielka, mieszkająca w Kotlinie Kłodzkiej. W pobliskiej okolicy, gdzie wszyscy dobrze się znają lub kojarzą chociażby z widzenia, dochodzi do kilku morderstw. Janina Duszejko, którą pasjonuje astrologia, która kocha zwierzęta i czyta Williama Blake'a, ma własną teorię na temat motywów i sprawców zbrodni, ale policja ignoruje ją, traktując jak dziwaczkę. Duszejko, która jest zarazem narratorką powieści twierdzi, że do śmierci mężczyzn przyczyniły się zwierzęta.

Tytuł powieści został zaczerpnięty z poezji angielskiego poety Williama Blake'a, którego poezja w książce jest cytowana często. 

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" to nietypowy kryminał, zakończenie również odbiega od standardowych. Forma kryminału to przyjazne wyciągnięcie ręki w stronę czytelnika, w którym znajdziemy nie tylko zagadkę ale i wspaniałe opisy przyrody oraz wątki astrologiczne. To połączenie traktatu ekologicznego z wątkiem antymyśliwskim, a główna bohaterka wzbudzająca ogromną sympatię czytelnika, niesie przesłanie o tym, że człowiek nie jest jedynym i najważniejszym stworzeniem na ziemi.

TagsTags: tokarczuk nike blake 
22 June, 201022 June, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Kilka tygodni temu, na jednym ze spotkań Dyskusyjnego Klubu Książki Helikon gościła Bogumiła Rostkowska- tarnogórzanka, będąca autorką powieści „Trzy Rozalie i Ewa”. Jest to pierwsza część sagi śląskiej, opisująca historię rodziny, mieszkającej w Tarnowskich Górach i okolicznych miejscowościach. 

Akcja powieści obejmuje lata 1896 do 1950. Miejscem wydarzeń jest jedna z dzielnic Miasta Gwarków- Repty Śląskie. Nie jest to wybór przypadkowy, bowiem w Reptach właśnie pisarka spędziła swoje dzieciństwo. Powieść powstała na kanwie pamiętnika, prowadzonego przez dziadka autorki oraz na licznych dokumentach, paragonach, które zachowały się do dziś. 

Bohaterowie powieści „Trzy Rozalie i Ewa” to ludzie prości, arcy-uczciwi i przede wszystkim pracowici. Nie boją się pracy, nie liczą na jałmużnę. Konsekwentnie dążą do celu. Szanują swoją ziemię, która jest integralną częścią ich egzystencji. Na dalszy plan schodzi problem obywatelstwa, jak także przetasowania graniczne. Tłem historycznym są wydarzenia wojenne, powstania śląskie, okres powojenny. Niezależnie od okoliczności, należy żyć wedle wartości, które są niezniszczalnym fundamentem rodziny. 

„Trzy Rozalie i Ewa” to powieść godna uwagi. Płynie z niej mądrość oraz radość z przynależności rodziny do Śląska. Książkę czyta się przyjemnie, nie brak w niej humoru. 

 Marek M. Magda

TagsTags: rostkowska śląsk 
11 April, 201011 April, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Sylwia Chutnik - kulturoznawczyni i prezes Fundacji Mama, działającej na rzecz poprawy sytuacji matek w Polsce. Laureatka Paszportów Polityki w 2008 roku, a rok później nominowana do Nagrody Nike. "Dzidzia" jest jej drugą powieścią - szokującą, bezlitosną, porażającą, kontrowersyjną i osobliwą.

W 1944 roku, w podwarszawskich Gołąbkach, Stefania Mutter denoncjuje Niemcom dwie Polki, skazując je na śmierć. Pół wieku później wnuczka Stefanii - Danuta - rodzi Dzidzię, dziewczynkę bez kończyn i z wodogłowiem. Przerażona prababka jest przekonana, że "to coś" jest zemstą za przeszłość. 

Powieść jest niezwykle metaforyczna. Dzidzia w kolejnych rozdziałach opisywana jest jako kara, spisek, jako święta i wreszcie jako trup. Taką symbolikę można przyporządkować Polsce - bowiem to Polska jest w powieści głównym oskarżonym: chora i nieudolna, pełna hipokryzji, wykorzystywana. Książka o braku zasad moralnych, nienawiści i pocieszaniu w tym, że inni mają gorzej, o narodowej głupocie i kompleksach. Nie dość, że nie można przejść obok niej obojętnie, to jeszcze wymyka się jednoznacznym ocenom. Ma się wrażenie, iż "Dzidzia" pisana była w wielkim gniewie, jako swego rodzaju apel o Polskę i jej powrót do normalności.

TagsTags: chutnik nike 
6 April, 20106 April, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Tekściarz" - debiut Bogusława Narewskiego, dobrze przyjęty przez młodzież, mniej entuzjastycznie przez krytyków, opowiada o losach młodego mężczyzny we współczesnej Polsce.

Głównego bohatera - Karola - poznajemy w momencie utraty kolejnej pracy. Nie z powodu braku umiejętności czy chęci ale oszczędności firmy budowlanej. W tym samym czasie traci też Beatę - swoją największą miłość, która mając wiele ambitnych planów nie wyobraża sobie życia u boku Karola. Świat upada. Chcąc ułożyć sobie życie na nowo, Karol podejmuje szybką decyzję wyjazdu z rodzinnego miasta. 

Z kart powieści dowiemy się jak potoczyły się jego dalsze losy, z kim zamieszkał, dlaczego został tekściarzem. Poznajemy prawdziwy powód jego rozstania z Beatą. Samo zakończenie jest zaskakujące, choć proste i banalne. 

Niewielka powieść Bogusława Narewskiego porusza tematy bezrobocia, bezradności, miłości i muzyki. Ukazuje próby realizacji własnych marzeń, czyli problemy bliskie współczesnej młodzieży, wkraczającej w dorosłe życie.

TagsTags: narewski 
1 April, 20101 April, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Eric-Emmanuel Schmitt zaskoczył swoich wiernych czytelników, pisząc powieść o sytuacji politycznej w Iraku i rządach Saddama Husajna. 

"Ulisses z Bagdadu" to opowieść o chłopcu o imieniu Saad Saad, który w wojnie stracił narzeczoną, siostrzenicę, wreszcie ukochanego ojca. Chcąc poznać lepsze życie, pomóc matce, a przede wszystkim odnaleźć sens własnego życia, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż do Anglii. Całą drogę towrzyszy mu duch ojca, który nie opuści syna nawet w chwilach zwątpienia. Saad Saad poznaje świat okrutny, niebezpieczny, nieszczęśliwy, przepełniony nienawiścią i nielegalnym handlem. Poznaje wielu ludzi, którzy pomagają mu zrozumieć rzeczywistość. Przemierza Arabię Saudyjską, Egipt, włoską Lampedusę, następnie całe Włochy i Francję, by dotrzeć do celu. W każdym z tych krajów Saad Saad nie jest mile widziany, jest tylko nielegalnym imigrantem.

Los imigrantów to tylko jeden z wielu tematów podejmowanych w powieści. Ludzi stojących poza prawem, chociaż nigdy prawa nie złamali. Starali się jedynie o to, by przeżyć. E-E Schmitt próbuje także pokazać człowieka, który nie angażuje się w politykę, a chce tylko godnie i spokojnie żyć. Taki punkt widzenia często jest nam obcy. 

Saad Saad po arabsku oznacza Nadzieja Nadzieja. W języku angielskim brzmi jak Smutny Smutny. Bohater sam musi zdecydować, po której stronie chce być. Ulissesem pierwszy nazywa go ojciec. Saad Saad zżywa się z imieniem i przekazuje go kolejnym osobom. 

W powieści jest jednak miejsce na ciepły humor, refleksje, nadzieję, błyskotliwe dialogi i szczęśliwe zakończenie.

TagsTags: schmitt 
31 March, 201031 March, 2010 2 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Sylwetki Wojciecha Kuczoka nie trzeba przedstawiać. Jego nazwisko stało się głośne za sprawą książki "Gnój" oraz napisanego na jej podstawie scenariusza do filmu M. Piekorz "Pręgi". Wcześniejsze jego publikacje także uzyskiwały pozytywne opinie krytyki. 

"Opowieści przebrane" to wybór tekstów opublikowanych w latach wcześniejszych, w zbiorach "Opowieści słychane" oraz "Szkieleciarki". 

Bohaterowie opowiadań są zupełnie różni, a jednocześnie jednym głosem opowiadają o naszych lękach, których się boimy lub wstydzimy, o płynnej granicy między pamięcią a wyobraźnią. Kuczok posiada niezwykłą zdolność wglądu w najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki. Autor jest wierny najczęściej poruszanym przez siebie tematom: wpływu przeżyć z dzieciństwa na dorosłe życie, miłości, śmierci, seksualności. Erotyzm w opowiadaniach odgrywa dużą rolę, czasem delikatny i subtelny, czasem naiwny, a czasem prymitywny i wulgarny. Nie jest go jednak za dużo. 

Mistrzowsko skonstruowane opowiadania zaskakują nas wielobarwną inwencją językową. W tekstach odnajdujemy różne gwary, dialekty, kalambury i inne stylistyczne zabiegi, które tworzą oryginalną narrację. Są tak naprawdę przemyślane i podkreślające wymowę każdej historii. 

Twórczość Kuczoka nie jest łatwa w odbiorze. Nie o to zapewne autorowi chodzi. Niemniej jego proza porusza sumienia, uwrażliwia i otwiera na drugiego człowieka.

TagsTags: kuczok pręgi gnój 
30 March, 201030 March, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Jedna z pierwszych powieści amerykańskiej pisarki. 

Główna bohaterka - doktor Abby DiMatteo - stażystka z zasadami, zostaje wplątana w historię nielegalnych transplantacji narządów, które pojawiają się nagle dla wybranych pacjentów. Abby DiMatteo próbuje za wszelką cenę rozwikłać zagadkę. W powieści pojawia się także wątek rosyjskiej mafii i poczciwego policjanta, który jako jedyny wierzy lekarce, próbując jej pomóc. 

Mimo, iż thriller nie zaskakuje akcją i kolejnymi wątkami, a koniec powieści jest przewidywalny, to jednak polecam.

TagsTags: gerritsen 
29 March, 201029 March, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Do tej pory Bohdan Sławiński znany był jako poeta młodego pokolenia. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród poetyckich m. in. Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia i Konkursu Poetyckiego dla Młodych Twórców. „Królowa Tiramisu” jest literackim debiutem Sławińskiego. Uzyskała nominację do Literackiej Nagrody Nike 2009 oraz Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus.

Bohaterem powieści jest Piotr, którego poznajemy w chwili śmierci ojca. Fakt ten zdeterminuje dalsze dzieciństwo chłopca, który zacznie snuć fantazje o swojej matce- samotnej, zapracowanej kobiecie. Wizje o lekkim zabarwieniu erotycznym, przerywa intruz- ojczym, który zdaniem chłopca- odbiera mu matkę. Dopiero wyjazd na studia ma Piotrowi pomóc w wyrwaniu się z emocjonalnej pułapki. W stolicy następuje bolesna konfrontacja mentalności płciowej. Nie wszystkie tajemnice ludzkiej natury można opisać, przyporządkować. Piotr poznaje starszą od siebie Julię- piękną, interesującą mężatkę. Kobieta perfidnie zwodzi młodego doktoranta wizjami wspólnego życia. Nie zamierza rezygnować z wygodnego życia u boku wpływowego męża. Jednakże potrzeba miłości i bliskości okazuje się silniejsza. Czy Julia odrzuci rolę marionetki męża i odnajdzie szczęście u boku Piotra...?

Temat seksualności, fascynacji matką, straszą kobietą wielokrotnie już miał swoje rozwiązanie na kartach powieści. Sławiński zrobił to niezwykle oryginalnie. Udało mu się stworzyć współczesną baśń o dojrzewaniu, mechanizmach uczuciowo- psychologicznych, które determinują ludzką egzystencję. Forma powieści wykracza poza ramy powieści narracyjnej. Wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami, rzeczywistością. Jest to swego rodzaju stadium męskiego wyzwolenia spośród mitów kobiecości.  

„Królowa Tiramisu” nie należy do książek czytanych „jednym tchem”. Sławiński operuje językiem poetyckim, naszpikowanym symbolami, archetypami. Pojawia się topos kobiety- matki, przemijania, śmierci, famme fatale. Piękne frazy, barwne i plastyczne opisy, mnogość aluzji budują estetyczne napięcie, które nie opada wraz z ostatnią stroną...

TagsTags: sławiński angelus nike 
11 March, 201011 March, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

W ciągu ostatnich kilku lat na rodzimym rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek autorów pochodzących ze Skandynawii. Jedną z nich, której poświęcam ten wpis, jest „Kwietniowa czarownica” szwedzkiej pisarki Majgull Axelsson.

Czytając tę powieść poznajemy niepełnosprawną od urodzenia Desiree, która przykuta do szpitalnego łóżka, do końca życia skazana na pomoc państwowej służby zdrowia, ma tylko jedno marzenie: chce dowiedzieć się, która z jej przybranych sióstr ukradła jej życie. Ma tylko jedną możliwość odkrycia prawdy: za pomocą swoich niezwykłych zdolności... 

Niczym tytułowa kwietniowa czarownica, potrafi wcielać się w ludzi i zwierzęta, co pomoże jej odkryć tajemnicę swojego nieszczęścia, a jej trzem siostrom da sposobność do zastanowienia się nad własnym życiem, a także nad ukrywaną przez długie lata historią, która zadecydowała o ich losach.

Zachęcam do przeczytania tej książki, gdyż niesie ona za sobą swoisty klimat północnej Europy, odrobinę magii, a także refleksję na długo pozostającą w pamięci. 

TagsTags: axelsson skandynawia 
7 March, 20107 March, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Kobieta zaklęta w kamień" to nowa powieść autorstwa Marty Fox, skierowana jak sama mówi, do kobiet dojrzałych, przez co rozumie trzydziestolatki, czterdziestolatki i kolejne pokolenia kobiet. 

Główną bohaterką jest Emilia, która cierpi na nieuleczalną sklerodermię, chorobę skóry, w wyniku której ciało Emilii stopniowo kamienieje, powodując stwardnienie skóry i tkanek. Kiedy Emilia dowiaduje się o tej chorobie, postanawia przeanalizować swoje życie i stawić czoła problemom, przed którymi uciekała.

Będąc w szczęśliwym związku z sześćdziesięcioletnim Tomaszem, Emilia często wraca myślami do swojego nieudanego małżeństwa z Romanem, z którym ma dwie, dziś już dorosłe córki. Krótki związek z kolejnym partnerem, Filipem - przyniósł jej syna Alana. Po latach ciosem dla Emilii była decyzja Alana o studiach w Paryżu, u boku swego ojca. Emilia szuka źródła swej choroby w przeszłości. Postanawia wyruszyć w podróż do Paryża i stawić czoła historii sprzed kilku lat, która wciąż rani ją i jej najbliższych. 

Emilia jest pisarką, prowadzi również swój blog internetowy o "kobietach mądrych i szalonych, świętych i samotnych, kochających i wściekłych, cierpiących i upokorzonych". Przez blog internetowy poznajemy fakty z życia niesamowitych kobiet, takich jak: Oriana Fallaci, Anne Sexton, Emily Dickinson, Gerturde Stein, Zofia Chądzyńska, Frida Kahlo, Marylin Monroe, Maria Curie-Skłodowska i wiele innych. 

Ta smutna, a jednocześnie budująca powieść opowiada o sile kobiecości, o odwadze w poszukiwaniu własnej tożsamości i szczęścia, uświadamia nam, że w życiu często zapominamy o sobie i swoich pragnieniach. "Swojego szczęścia warto szukać zawsze i mimo wszystko" - napisała Marta Fox na okładce książki. I o tym pamiętajmy.

TagsTags: fox sklerodermia 
3 March, 20103 March, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Książka „On nie jest z Marsa, Ona nie jest z Wenus” Eweliny Sochy, to lektura dla osób, które na problem kontaktów damsko – męskich chcą spojrzeć z trochę innej strony, niż ta tradycyjna, opierająca się na schemacie nieumiejętności porozumienia się mężczyzn z kobietami i kobiet z mężczyznami, a polegająca na tym, że każda z płci pochodzi jakoby z innej planety i dlatego tak często ciężko jest nam znaleźć wspólny język z partnerami w związku, czy choćby ze znajomymi, którzy są odmiennej płci.

Autorka przywołuje tutaj własną teorię, zgodnie z którą mężczyźni i kobiety dawno, dawno temu, być może nawet w czasach mitycznych byli do siebie bardzo podobni. Parafrazując biblijną historię Adama i Ewy – pierwszych rodziców, pani Socha próbuje znaleźć źródło w konfliktach między obiema płciami w wężowej pokusie, którą było odseparowanie odmienności zarówno w fizyczności, jak i psychice mężczyzn i kobiet oraz przypisanie im określonych cech płciowych. Odmienności te, przez wieki podkreślane i schematycznie powielane, stały się podstawą do wysnucia przez autorkę hipotezy, że u fundamentów wszelkiego nieporozumienia płci jest nieumiejętność odnalezienia w sobie przez kobiet pierwiastka męskiego, a przez mężczyzn – żeńskiego. Dlatego zawierane przez nas związki nie satysfakcjonują nas, popadamy w konflikty z partnerami, czujemy się wypaleni po zerwaniu z drugą osobą.

Pani Socha przekonuje więc czytelników, by starali się odnaleźć i pielęgnować ukryte w sobie cząsteczki płci przeciwnej, by poczuć się w stu procentach „osobowością pełną”, czyli szczęśliwą, zadowoloną z własnego życia i związku osobą, w której istnieje zarówno kanon cech typowo męskich, jak i kanon cech kobiecych.

Książka ciekawa, prezentująca nieco inny punkt widzenia niż inne tego typu pozycje, próbujące rozwikłać zagadkę nieporozumień w relacjach między kobietami, a mężczyznami.

TagsTags: socha wenus mars 
1 March, 20101 March, 2010 6 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Nie ma chyba takiej osoby czytającej, która nie słyszałaby o „Małym Księciu” Antoine de Saint Exupery’ego i nie znała pochodzącego z tej książki cytatu, mówiącego: „Najważniejsze jest dla oczu niewidoczne, widzi się tylko sercem”. Każdy, kto zgadza się z tym twierdzeniem, powinien sięgnąć po dzieło innego francuskiego literata – Erica Emmanuela Schmitta, noszące tytuł „Kiedy byłem dziełem sztuki”.

Jest to historia Adama – zakompleksionego, niczym niewyróżniającego się chłopca, który chcąc odmienić swoje, według niego, nic nie warte życie postanawia poddać się niecodziennemu eksperymentowi. Pozorując własną śmierć oddaje się w ręce ekscentrycznego artysty, który przeistacza go w żywą rzeźbę, Adama bis, będącego na ustach wszystkich ludzi i podziwianego na całym świecie. Czy jednak Adam w nowej roli czuje się szczęśliwy? Czy utrata wolności na rzecz międzynarodowej sławy jest warta swej ceny? Jak potoczą się losy głównego bohatera? I wreszcie, co tak naprawdę świadczy o naszej wyjątkowości? Każdy, kto przeczyta tę fascynującą książkę przynajmniej częściowo będzie mógł odpowiedzieć sobie na te pytania...

„Kiedy byłem dziełem sztuki” to piękna, niesamowita historia o prawdziwej wartości życia, człowieka i tym, co naprawdę w życiu ważne. Gorąco polecam!

TagsTags: schmitt 
16 February, 201016 February, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Magdalena Miecznicka - publicystka, dziennikarka i krytyk literacki, pojawia nam się jako autorka książki o pokoleniu swoich rówieśników. Główną bohaterką powieści jest piękna, inteligentna, wykształcona, odnosząca sukcesy, trzydziestoletnia kobieta, która doskonale odnajduje się w nowoczesnym świecie: Warszawie, Paryżu i Nowym Jorku, bawiąc w eleganckich miejscach, robiąc karierę i oddając się każdej miłości.

Tytułowa Magda M. to być może nawiązanie do samej autorki, a może do bohaterki popularnego serialu.

W powieści wyraźne jest tło społeczno-obyczajowe, nie wszyscy jednak dali się przekonać co do jego autentyczności.

Powieść o poszukiwaniu siebie, o miłości i ucieczce od miłości, o życiu współczesnych trzydziestolatków, dla których najważniejsza jest kariera, dobry samochód i mieszkanie na Powiślu. Mimo zapowiedzi, książka Magdaleny Miecznickiej nie wywołała burzy. Doskonała dla tych, którzy o wyżej wymienionych problemach chcą poczytać w bardziej ambitnej formie.

TagsTags: miecznicka 
16 February, 201016 February, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Słysząc nazwisko Tolkien naszym pierwszym skojarzeniem jest fantastyczny świat Śródziemia, stworzony przez Johna Ronalda Reuela Tolkiena, autora takich bestsellerów jak "Władca Pierścieni", "Hobbit" czy "Silmarilion". Jednak nie o sławnym profesorze Oksfordu i jego dziełach będzie tu mowa, a o książce "Świadek ostateczny" napisanej przez jego wnuka Simona Tolkiena.

"Świadek ostateczny" opowiada o procesie w sprawie morderstwa, w której ofiarą jest lady Anna Robinson - żona wziętego polityka i matka nastoletniego Thomasa. Głównym bohaterem jest tutaj Thomas, który jako jedyny świadek śmierci matki oskarża niegdysiejszą asystentkę ojca (teraz już jego żonę) o zlecenie zamordowania lady Anny. Nie ma jednak żadnych dowodów na potwierdzenie swoich oskarżeń, co stawia go w bardzo niekorzystnym świetle zarówno przed ławą przysięgłych, jak i przed ojcem, który zaślepiony swoją karierą polityczną i niezachwianie wierzący w niewinność nowej żony, nie zgadza się z oskarżeniami chłopca. 

Czy Thomasowi uda się dojść do prawdy? Na to pytanie może odpowiedzieć sobie każdy, kto przeczyta tę trzymającą w napięciu książkę. Akcja toczy się szybko, intryga zapiera dech w piersiach od pierwszej do ostatniej strony. Polecam każdemu fanowi wątków kryminalnych, a także tym, którzy chcą poczytać Tolkiena trochę inaczej.

27 January, 201027 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Pięć opowiadań. Pięć historii, których wspólnym elementem są różne oblicza miłości.

Samotna starsza pani z Ostendy, chowająca przeszłość w rękawiczce, sfrustrowana żona, która zrzuca ze skały swojego męża, młoda pielęgniarka, leczona tak naprawdę przez swojego pacjenta, miłośniczka kryminałów i wreszcie kobieta, która od piętnastu lat oczekuje na dworcu w Zurychu kogoś, kto może się nigdy nie zjawić.

Wszystkie opowiadania łączy miłość, śmierć, samotność i cierpienie. Bohaterowie ryzykują, by spełnić swoje marzenia. Nie zawsze wygrywają. To portrety pięciu zwykłych kobiet, opisane przez francuskiego pisarza Erica-Emmanuela Schmitta.

Miłośnicy twórczości E.E Schmitta i tym razem się nie zawiodą. To lekkie opowiadania, pełne emocji, filozoficznych refleksji, wzruszające. To proste i nieskomplikowane historie o ludziach i ich problemach, napisane w ciepły i przystępny sposób. To chwila oddechu i odnalezienia w szarej codzienności czegoś niezwykłego.  

Na temat miłości, cierpienia i śmierci napisano już bardzo dużo. To, czy autor poradził sobie z tematem i czy czytelnik odnajdzie w książce coś nowego, pozostawiam już indywidualnej ocenie.

TagsTags: schmitt 
21 January, 201021 January, 2010 2 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Współpraca Jamesa Pattersona, czołowego amerykańskiego autora powieści sensacyjnych oraz Petera de Jonge, zaowocowała thrillerem, który w 2002 roku długo widniał na listach amerykańskich bestsellerów.

Główny bohater Jack Mullern nie może pogodzić się z tajemniczą śmiercią brata. Podejmuje prywatne dochodzenie, podczas którego wychodzą na jaw szokujące fakty dotyczące jego życia. Nie mogąc doczekać się sprawiedliwości, sam podejmuje próbę ukarania winnych śmierci brata. Walka z bogatymi biznesmenami kończy się sukcesem Jacka. 

Mamy tu wszystko: liczne wątki, szybką akcję, miłość, zagadkę, zbrodnię... Mimo schematycznego zakończenia i przewidującej fabuły, powieść czyta się dobrze. Idealna dla miłośników powieści sensacyjnych.

TagsTags: patterson jonge 
11 January, 201011 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Irwin Shaw - amerykański pisarz i dramaturg, mający na swoim koncie kilka prestiżowych nagród i bestsellerowych powieści. "Wieczór w Bizancjum" to obyczajowa powieść, napisana w 1973 roku, której bohaterem jest amerykański producent filmowy - Jesse Craig. Po kilkunastoletniej przerwie w życiu zawodowym, przyjeżdża do Cannes w trakcie festiwalu. Tam poznaje młodą dziennikarkę Gail, która chce przeprowadzić z nim wywiad. Jesse Craig nie wyraża zgody. Z czasem dowiadujemy się o związku Jesse i matki Gail.

Powieść jest swoistą spowiedzią życia. Główny bohater na kartach książki zaczyna wspominać swoje nieudane małżeństwo, pracę, przyjaciół, zarówno tych, którzy odnieśli sukces, jak i tych, którym się nie powiodło. Zapadające w pamięć zdanie:"Człowiek jest sumą przypadkowych chwil swej biografii", może stanowić istotę powieści. 

Akcja "Wieczoru w Bizancjum" toczy się spokojnie i powoli. Mimo, iż autor pokazuje nam zepsucie świata filmowców, na koniec uświadamia jednak, że warto żyć. Dobra literatura, napisana pięknym i rzadko już dzisiaj spotykanym językiem.

TagsTags: shaw bizancjum 
11 January, 201011 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Niewiele jest książek, które tak mocno trafiają do serc czytelników, które swoją treścią powodują łzy, wzruszenie i refleksje. Taka jest historia Zeze, pięcioletniego, brazylijskiego chłopca z bardzo ubogiej rodziny, który broniąc się przed brutalną rzeczywistością, ucieka w świat fantazji. Najwierniejszym jego przyjacielem zostaje małe drzewko pomarańczowe, któremu Zeze zwierza się ze wszystkiego.

 Myślałam, że jest to książka dla dzieci. Ale pod osłoną psot i zabaw małego Zeze, kryje się wiele innych problemów: ubóstwa całej rodziny i nieradzenia sobie z problemami, pracy pięciolatka, bicia i katowania chłopca, zupełnie niewymiernego w stosunku do popełnianych czynów, samotności dziecka i przedwczesnej jego dorosłości, wreszcie braku przyjaźni. Zbieg różnych zdarzeń sprawia, że Zeze dostrzega swojego przyjaciela w dorosłym mężczyźnie. Między Portugalem, a chłopcem rodzi się mocna więź. Dzięki Portugalowi, mały Zeze przeżywa chwile radości. Do czasu kiedy Portugal ginie w wypadku samochodowym, a małe drzewko pomarańczowe zostaje ścięte... 

To prosta historia opowiedziana w niecodzienny, zapadający w pamięć sposób. To historia chłopca, który pewnego dnia zrozumiał czym jest ból i cierpienie. Ogromna dawka emocji, a treść książki mimo że trudna, napisana w sposób prosty i przejrzysty.

TagsTags: vasconcelos 
6 January, 20106 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Po książki Manueli Gretkowskiej sięgam zawsze z ogromną ciekawością. Tym razem "Polka", nominowana w 2002 roku do nagrody Nike. Jest to zapis w formie pamiętnika kilku miesięcy życia Manueli Gretkowskiej i jej partnera Piotra Pietuchy. Autorka dzieli się z nami opiniami o różnych książkach i dziełach sztuki, jest to też opis podróży, wyraz poglądów na różne tematy oraz opis relacji z rodziną, przyjaciółmi i życiowym partnerem.

Przede wszystkim jednak "Polka" jest pamiętnikiem fizjologicznych i psychicznych przeżyć Manueli podczas ciąży, dla niektórych zbyt dosadnych i szczerych. I chyba ta szczerość właśnie ujęła mnie najbardziej, nie ubrana w żadne ubarwienia, nieprzekłamana, nieprzeładowana. W książce jest humor i tragizm, ironia i powaga, bardzo osobiste refleksje. Opis ciąży dokładny, ale nie naukowy, to raczej emocjonalne przeanalizowanie kolejnych stadiów rozwoju płodu. Różnorodne, towarzyszące temu stany psychiczne, od radości i euforii, po płacz i depresje, od dobrego samopoczucia, po niemożność podniesienia się z łóżka.
   

Książka przybliża tajemnicę macierzyństwa każdemu, nie tylko kobietom. Myślę, że to dobra pozycja dla matek ale i kobiet, które zamierzają rodzić, a także i mężczyzn, którzy mają szansę poznać psychikę kobiety podczas tego błogosławionego stanu. Po raz kolejny Gretkowska pokazała swoją niebywałą umiejętność obserwacji rzeczywistości i trafnej jej oceny. A przy tym i nam uświadomiła, co tak naprawdę znaczy "być kobietą".                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

TagsTags: nike polka gretkowska 
6 January, 20106 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

„Gorąca krew” to ostatnie literackie dzieło Irène Némirovsky. Powieść odnaleziona przypadkowo zaledwie cztery lata temu, w 2008 roku nakładem Wydawnictwa Albatros, ukazała się w Polsce. Niezwykle barwnym językiem odmalowuje francuską prowincję na krótko przed wybuchem II wojny światowej. 

Głównych bohaterów i ich losy poznajemy dzięki chłodnej, momentami apatycznej relacji wiekowego Silvio. W młodości postawił wszystko na jedną kartę, sprzeciwiając się konwenansom. Podróże, barwne życie było bardziej pociągające niż rodzina, stabilizacja. Stracił cały majątek, pozwolił odejść ukochanej kobiecie. Teraz prowadzi spokojne życie na odludziu. Idyllę zakłóca tajemnicza śmierć męża kuzynki. Na jaw wychodzą tajemnice, ukrywane od ponad dwudziestu lat. Każdy z bohaterów niczym brzemię nosi jakiś sekret, zdając sobie sprawę z jego ciężaru.

„Gorąca krew” to metafora miłości, która prowadzi do autodestrukcji. To ingerencja w zakazane sfery ludzkiej egzystencji. To pożądanie, entuzjazm. Némirovsky ukazała jak żądza życia potrafi zniszczyć spokój. 

W warstwie fabularnej powieść jest przewidywalna. To, co czyni ją wyjątkową to zdecydowanie nakreślani bohaterowie. Ponurzy, milczący. Intrygujący i doskonale oddający sedno dręczących ich problemów i tajemnic.

Autorka z fotograficzną wręcz dokładnością oddaje klimat poszczególnych scen. Ciche kroki na tarasie, szelest liści, skwierczenie ognia w kominku. Piękne opisy francuskiej jesieni, magia kolorów, zapach ściółki- to remedium na trwające za oknem zimowe szaleństwo.




                                                                                                                                                                                                                                                                                     

TagsTags: némirovsky gorąca krew 
6 January, 20106 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Serwantka" Moniki Sawickiej, to powieść napisana lekko i z humorem. Ale czy o sprawach codziennych? Główna bohaterka diametralnie zmienia swoje życie, kiedy dowiaduje się o romansie swojego męża z "tirówką". Sama romansuje z lesbijką, z artystą-ćpunem, lekarzem-biseksualistą. Na kartach książki pojawiają się także jej wierne i nieocenione przyjaciółki, które radami i wsparciem, doprowadzają mnie do zdumienia. Wreszcie poznajemy dwunastoletnią, ale nad wiek rozwiniętą, siostrzenicę Klementynę, która pomaga ciotce na nowo poskładać w całość swoje życie. Główna bohaterka zachodzi w ciążę, a kiedy rodzi dziecko - wszyscy stają się jedną, wielką rodziną i żyją długo i szczęśliwie. 

Wszystko dzieje się bardzo szybko. Nie ma czasu na refleksje i oddech. Na zaledwie ponad stu kartach książki, powstaje bardzo dużo wątków... chwilami za dużo.

Baśniowa telenowela z dużą szczyptą ironii i dozą polskiego humoru. Mimo, że "Serwantka" nie będzie książką, do której wrócę, bo zupełnie do mnie nie trafia, to na pewno Monika Sawicka znajdzie grono swoich fanów. Polecam tym, którzy przy czytaniu nie lubią myśleć, którzy biorą książkę do ręki, aby poprawić sobie humor. Bo przy "Serwantce" można wybuchnąć śmiechem...
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         

TagsTags: sawicka serwantka 
5 January, 20105 January, 2010 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Orhan Pamuk niewątpliwie jest jednym z najwybitniejszych pisarzy europejskich. W 2006 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Został przetłumaczony na ponad 50 języków a każda jego powieść cieszy się ogromną popularnością. „Dom ciszy" to przedostatnia powieść pisarza, przetłumaczona na język polski( w październiku 2009 roku w polskim przekładzie ukazał się „Biały zamek").


Autor otwiera nam drzwi do starej kamienicy, pełnej tajemnic i sekretów. Do mieszkającej w niej seniorki rodu- wiekowej Fatmy przyjeżdża troje wnuków: niespełniony historyk, ambitna studentka oraz marzący o wielkim, amerykańskim świecie nastolatek. Żadne z nich nie przypuszcza, że z pozoru niewinne odwiedziny u stetryczałej babki, zakończą się tragicznie...


Pamuk maluje niezwykle sugestywny obraz Turcji XX wieku. Kraju w okresie największych zawirowań politycznych. To powieść o dojrzewaniu  w Turcji oraz komentarz do sytuacji społeczno- politycznej.


Bohaterowie reprezentują wszystkie pokolenia. Każda z postaci szuka własnej drogi do osiągnięcia szczęścia, niejednokrotnie walcząc z przeciwnościami losu. Z prywatnych spraw głównych bohaterów, wywodzą się postawy ideologiczne w współczesnej Turcji.


Powieść porusza doskonałą znajomością emocji, odzwierciedla najbardziej skrywane pragnienia. Historię rodziny poznajemy z perspektywy poszczególnych bohaterów, dzięki czemu otrzymujemy obiektywny obraz.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             

TagsTags: nobel turcja 
1 January, 20101 January, 2010 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

"Marina" Carlosa Ruiza Zafona, jego najbardziej osobista książka, o czym autor wspomina we wstępie, zabiera nas w podróż do tajemniczej Barcelony lat osiemdziesiątych XX wieku.

Piętnastoletni Óskar Drai, podczas spacerów wokół swojej szkoły z internatem, poznaje Marinę. Tajemnicza rówieśniczka szybko zostaje jego przyjaciółką. W poszukiwaniu przygody trafiają na cmentarz, gdzie spotykają zagadkową damę w czerni. Postanawiają ją śledzić... tak zaczyna się odkrywanie kolejnych zagadek. Cała historia kręci się wokół wielkiej miłości, namiętności oraz chęci wiecznego życia. Po raz kolejny wyobraźnia, bogaty język oraz szczegółowe opisy Barcelony sprawiają, że można poczuć, jakby się tam było naprawdę.

Powieść pełna pięknych i ponadczasowych myśli.

Po dużym sukcesie "Cienia wiatru" oraz po "Grze Anioła", spodziewałam się książki o podobnej tematyce i napisanej w podobnej konwencji. I tym razem autor mnie nie zaskoczył. "Marina" jest jednak od pozostałych znacznie bardziej dynamiczna. Na każdej stronie czuć intrygę, bardzo szybko przechodzi się do kolejnych rozdziałów. Koniec powieści jest przewidywalny.

Polecam każdemu, kto choć na chwilę pragnie znaleźć się w tajemnicznej Barcelonie lub pragnie poczuć atmosferę intrygi, grozy i przygody. Pod tym względem, Carlos Ruiz Zafon mnie nie zawiódł.
 

Hanna Przybyła

TagsTags: zafon cień wiatru gra anioła 
30 December, 200930 December, 2009 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Zanim dowiedziałam się o tegorocznej laureatce literackiej nagrody Nobla, Herta Muller była dla mnie tylko postacią współczesnej literatury niemieckiej. Nobel zobligował mnie do sięgnięcia po jej pozycje.


"Sercątko" to bardzo trudna książka, wymagająca skupienia i znajomości biografii autorki, ponieważ jest to pozycja pełna autobiograficznych wątków. Przedstawia rzeczywistość mniejszości niemieckiej za czasów dyktatury Ceausescu. Bohaterowie "Sercątka" to grupa przyjaciół, których zbliżył do siebie strach i samobójstwo Loli, koleżanki z akademika. Żyją ze świadomością, że są śledzeni, a ich rzeczy notorycznie przeszukiwane. Muller przedstawia koszmar życia ludzi za dyktatury Ceausescu. Nie tylko studentów, ale i chłopów, robotników, ludzi zdrowych, chorych, którym wolno było jedynie oklaskiwać poczynania władzy.


Książka zaczyna się i kończy zdaniem: "Kiedy milczymy - powiedział Edgar - stajemy się nieprzyjemni, kiedy mówimy - śmieszni". Uderza mnie bardzo poetycki język, mimo tak podjętego trudnego tematu. Absurdalność takiego życia w strachu, niemocy i braku nadziei, przeraża nas. W książce jest bardzo mało faktów i wprost podanych informacji. Wielu kwestii musimy się domyślać.


Myślę, że książka wymyka się wszelkim schematom i ocenom. Ze względu na temat i sposób jego opisania, nie podejmę się jednoznacznej oceny i nie napiszę, że książka jest rewelacyjna. Bo pod jakim względem? Niewątpliwie zostawia w nas trwały ślad, nie da się przejść obok tej pozycji obojętnie. Chociażby tylko dlatego gratuluję autorce. Nie każdy potrafi wywrzeć na mnie takie wrażenie. Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu, a do was będzie należała decyzja czy z chęcią przeczytacie kolejne pozycje, czy przyjaźń z Hertą Muller zakończy się na "Sercątku". Moja dopiero się rozpoczyna...


Hanna Przybyła
                                         

TagsTags: herta muller ceausescu nobel 
28 December, 200928 December, 2009 0 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Dyskusyjny Klub Książki Helikon od 2008 roku działa przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Świerklańcu. Podczas comiesięcznych dyskusji spotykają się ludzie, którzy pragną podzielić się swoimi przemyśleniami na temat przeczytanej książki.  

Omawiane są pozycje literatury współczesnej polskiej jak i zagranicznej. Helikon nie boi poruszać tematów trudnych społecznie, takich jak przemoc domowa, aborcja. Klub poparł ogólnopolską akcję „Avon przeciw przemocy" organizowaną przez Fundację Feminoteka.  

Sukcesywnie zwiększa się liczba członków o zróżnicowanych gustach czytelniczych. Stąd chęć wyjścia poza główny nurt dyskusyjny. Członkowie Klubu będą polecać książki, które warto przeczytać. W ten sposób pokazana zostanie różnorodność zainteresowań czytelniczych.


Marek M. Magda

Dyskusyjny Klub Książki Helikon

Description
Helikon
Posts: 79
Comments: 28
Categories
Tags
6 schmitt (6)
6 nike (6)
3 nobel (3)
3 zafon (3)
2 kuczok (2)
2 turcja (2)
2 indie (2)
2 śląsk (2)
2 nurowska (2)
2 gerritsen (2)
2 grochola (2)
1 mendoza (1)
1 wharton (1)
1 weber (1)
1 pawlak (1)
1 jedwabne (1)
1 terroryzm (1)
1 tochman (1)
1 berek (1)

Powered by:
BoonEx - Community Software; Dating And Social Networking Scripts; Video Chat And More.
Copyright © 2012 Your Company.


PORTAL POWIATU TARNOGÓRSKIEGO
www.tarnowskiegory.net.pl - www.tg.net.pl - www.gornyslask.net.pl - serwis fotograficzny
e-mail | redakcja Portalu Powiatu Tarnogórskiego | reklama na Portalu