| Home | Events | Article | _Article1 | TEKSTY | Photos | Blogs |
| Classifieds | All Music | _Article2 | czytelnia | Foto | Groups | _SITE |
Blogs
Search result
Zanim dowiedziałam się o tegorocznej laureatce literackiej nagrody Nobla, Herta Muller była dla mnie tylko postacią współczesnej literatury niemieckiej. Nobel zobligował mnie do sięgnięcia po jej pozycje.
"Sercątko" to bardzo trudna książka, wymagająca skupienia i znajomości biografii autorki, ponieważ jest to pozycja pełna autobiograficznych wątków. Przedstawia rzeczywistość mniejszości niemieckiej za czasów dyktatury Ceausescu. Bohaterowie "Sercątka" to grupa przyjaciół, których zbliżył do siebie strach i samobójstwo Loli, koleżanki z akademika. Żyją ze świadomością, że są śledzeni, a ich rzeczy notorycznie przeszukiwane. Muller przedstawia koszmar życia ludzi za dyktatury Ceausescu. Nie tylko studentów, ale i chłopów, robotników, ludzi zdrowych, chorych, którym wolno było jedynie oklaskiwać poczynania władzy.
Książka zaczyna się i kończy zdaniem: "Kiedy milczymy - powiedział Edgar - stajemy się nieprzyjemni, kiedy mówimy - śmieszni". Uderza mnie bardzo poetycki język, mimo tak podjętego trudnego tematu. Absurdalność takiego życia w strachu, niemocy i braku nadziei, przeraża nas. W książce jest bardzo mało faktów i wprost podanych informacji. Wielu kwestii musimy się domyślać.
Myślę, że książka wymyka się wszelkim schematom i ocenom. Ze względu na temat i sposób jego opisania, nie podejmę się jednoznacznej oceny i nie napiszę, że książka jest rewelacyjna. Bo pod jakim względem? Niewątpliwie zostawia w nas trwały ślad, nie da się przejść obok tej pozycji obojętnie. Chociażby tylko dlatego gratuluję autorce. Nie każdy potrafi wywrzeć na mnie takie wrażenie. Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu, a do was będzie należała decyzja czy z chęcią przeczytacie kolejne pozycje, czy przyjaźń z Hertą Muller zakończy się na "Sercątku". Moja dopiero się rozpoczyna...
Hanna Przybyła
