| Home | Events | Article | _Article1 | TEKSTY | Photos | Blogs |
| Classifieds | All Music | _Article2 | czytelnia | Foto | Groups | _SITE |
Blogs
Search result
Książka „On nie jest z Marsa, Ona nie jest z Wenus” Eweliny Sochy, to lektura dla osób, które na problem kontaktów damsko – męskich chcą spojrzeć z trochę innej strony, niż ta tradycyjna, opierająca się na schemacie nieumiejętności porozumienia się mężczyzn z kobietami i kobiet z mężczyznami, a polegająca na tym, że każda z płci pochodzi jakoby z innej planety i dlatego tak często ciężko jest nam znaleźć wspólny język z partnerami w związku, czy choćby ze znajomymi, którzy są odmiennej płci.
Autorka przywołuje tutaj własną teorię, zgodnie z którą mężczyźni i kobiety dawno, dawno temu, być może nawet w czasach mitycznych byli do siebie bardzo podobni. Parafrazując biblijną historię Adama i Ewy – pierwszych rodziców, pani Socha próbuje znaleźć źródło w konfliktach między obiema płciami w wężowej pokusie, którą było odseparowanie odmienności zarówno w fizyczności, jak i psychice mężczyzn i kobiet oraz przypisanie im określonych cech płciowych. Odmienności te, przez wieki podkreślane i schematycznie powielane, stały się podstawą do wysnucia przez autorkę hipotezy, że u fundamentów wszelkiego nieporozumienia płci jest nieumiejętność odnalezienia w sobie przez kobiet pierwiastka męskiego, a przez mężczyzn – żeńskiego. Dlatego zawierane przez nas związki nie satysfakcjonują nas, popadamy w konflikty z partnerami, czujemy się wypaleni po zerwaniu z drugą osobą.
Pani Socha przekonuje więc czytelników, by starali się odnaleźć i pielęgnować ukryte w sobie cząsteczki płci przeciwnej, by poczuć się w stu procentach „osobowością pełną”, czyli szczęśliwą, zadowoloną z własnego życia i związku osobą, w której istnieje zarówno kanon cech typowo męskich, jak i kanon cech kobiecych.
Książka ciekawa, prezentująca nieco inny punkt widzenia niż inne tego typu pozycje, próbujące rozwikłać zagadkę nieporozumień w relacjach między kobietami, a mężczyznami.
