| Home | Events | Article | _Article1 | TEKSTY | Photos | Blogs |
| Classifieds | All Music | _Article2 | czytelnia | Foto | Groups | _SITE |
Blogs
Search result
Po zasuszeniu aby rośliny się nie łamały i zbyt szybko nie osiadała na nich kurz można je spryskać lakierem do włosów ( z odległości 20 cm). Coraz częściej rośliny przeznaczone na suche kompozycje (a zwłaszcza potpourri) farbuje się aby nadać im intensywne barwy. Można zrobić to na kilka sposobów:
*** Najszybszym sposobem jest pomalowanie zasuszonych roślin farbami w aerozolu przeznaczonymi do malowania roślin żywych, suchych i sztuczny (np. Oasis). Farby te można kupić w sklepach florystycznych i na giełdach kwiatowych. Cena około 20 zł za pojemnik 400 ml. Rośliny spryskuje się farbą z odległości 20 cm. Zaletą tej metody jest to, że można na jednej roślinie zastosować kilka barw.
*** Równie szybkim sposobem barwienia jest pomalowanie kwiatów szybkoschnącym kolorowym lakierem w aerozolu (np. Deco Color, cena za 400 ml około 20 zł)
*** Do barwienia roślin można użyć gotowe barwniki do farbowania tkanin na ciepło. Farbę przygotować zgodnie z instrukcją na opakowani. W roztworze zanurzyć roślin (drobne rośliny żebrać w pęczki i związać gumką recepturką). Co jakiś czas poruszać pęczkami aby równomiernie rośliny się zabarwiły. Czas farbowania w zależności od gatunku roślin (np. trawy potrzebują dłuższego czasu na zafarbowanie) od 7 - 15 minut. Chcąc uzyskać jaśniejszy kolor użyć do przygotowania farby więcej wody niż jest podane w instrukcji, ciemniejszy mniej. Po wyjęciu z roztworu rośliny powiesić na sznurku aby wyschły.
*** Najlepszy efekt barwienia uzyskuje się barwiąc zasuszone rośliny barwnikami anilinowymi lub zasadowymi (do kupienia w sklepach chemicznych). W zależności od intensywności koloru jaki się chce uzyskać rozpuścić 10 - 25 g w litrze gorącej wody. Dalej postępować tak jak przy barwieniu farbą do tkanin. Barwniki dostępne są w kolorze żółtym, czerwonym, niebieskim celu uzyskania różnych kolorów barwniki można łączyć.
*** Do farbowania suchych roślin można użyć także farby do farbowania jaja na pisanki. Postępować tak jak powyżej.
*** Można także zastosować dostępny w hurtowniach ogrodniczych i na giełdach kawiatowych barwnik do zamaczania i nanoszenia przez oprysk roślin żywych suchych. Jest on jednak bardzo drogi - cena około 100 zł za litr barwnika.
Suszone rośliny można w zależności od przeznaczenia i fantazji farbować na dowolne kolory. Wszystkie elementy roślinne przeznaczone na klasyczne potpourri farbuje się na identyczny kolor.
Zasuszone rośliny można także wybielić. Zabieg wybielania stosuje się albo w celu uzyskania bardzo jasnych słomkowych barw albo przed zabiegiem farbowania - wybielone rośliny podczas farbowania barwią się na pastelowy kolor. Najtańszym sposobem bielenia roślin jest bielenie ich w technicznym podchlorynie sodu (do kupienia w sklepach chemicznych). W dobrze wietrzonym pomieszczeniu do szklanego lub plastikowego naczynia (nie wolno używać naczyń metalowych) wlać techniczny podchloryn sodu i dodać nieco płynu do mycia naczyń (przyspiesza bielenie), zanurzyć rośliny. Czas bielenia w zależności od gatunku roślin wynosi od kilku do kilkunastu minut. Ponieważ zbyt długo bielone rośliny mogą stać się łamliwe, co jakiś czas sprawdzać postęp bielenia. Po wyjęciu z roztworu rośliny dokładnie wypłukać w zimnej bieżącej wodzie i powiesić do wyschnięcia. Bielić można także w perhydrolu, preparatach do wybielania tkanin a także preparatach do mycia urządzeń sanitarnych. Czas bielenia roślin w tych środkach uzależniony jest od zawartości aktywnego chloru w użytym preparacie. Bieląc rośliny należy założyć rękawiczki ochronne i ostrożnie postępować z używanym środkiem wybielającym.
Klasyczne potpourri (w języku francuskim słowo potpourri oznacza potrawę podobną do polskiego bigosu) robi się z zafarbowanych na jeden kolor zasuszonych całych kwiatów, płatków i niewielkiego dodatku zasuszonych zafarbowanych liści. Pierwsze potpourri było robione z samych części róż. Obecnie robi się je z różnych kwiatów, jednak przeważają potpourri zrobione z kwiatów, które charakteryzują się same aromatycznym zapachem (np. lawenda, jaśmin, fiołek, goździki, frezja, hortensja, no i oczywiście różne gatunki róż). Do mieszanki potpourri dodaje się też niekiedy kawałki zafarbowanej kory, oryginalnych nasion czy osłonek owoców, małych szyszek. Można też przygotować potpourri z suszonych plastrów owoców cytrusowych (mandarynka, pomarańcza, cytryna, limonka; cytrusy naszybciej suszy się w nagrzanym do 70-80oC piekarniku, pokrojone w plastry grubości 0,5cm i ułożone na folii albuminowej -suszenie trwa około 5 h.; można też folię z cytrusami rozłożyć na kalryferze - suszenie trwa około 3 dni; podczas suszenia plastry cytrusów należy dość często obracać, żeby nie skleiły się z folią; chcąc uzyskać karbowane obwódki skórki owoców, co jakieś, 0, 5 - 1 cm należy podłużnie naciąć dłutkiem do dekoracji lub nożem ), skórek owoców cytrusowych, plastrów jabłka, kawałków śliwek (muszą być bardzo mocno wysuszone), suszonego zielonego groszku, fasoli, kawałków lasek wanilii, kawałków gałki muszkatołowej (tego typu potpourri się nie farbuje). W zależności od zapachu, jaki chce się uzyskać na litr suszu w miseczce należy zmieszać około 15 - 25 kropel dowolnego olejku eterycznego z 4 łyżkami sproszkowane kłącza kosaćca żółtego (do kupienia w aptekach). W potpourri proszek z kłącza kosaćca używany jest jako utrwalacz, który ma za zadanie połączenie składników zapachowych oraz spowolnienie parowania nagromadzonego w suszonych częściach roślin aromatu. Sam proszek ma przyjemny fiołkowy zapach. Olejki można mieszać (należy jednak pamiętać o tym, żeby wybrać zapach bazowy i do niego dobrać inne zapachy dodając np., na 5 kropel zapachu bazowego 2 - 3 krople innych olejków; warto też kupując olejki zwrócić uwagę na ich działanie aromoterapeutyczne). Na tacce czy dość dużym kawałku papieru rozłożyć susz. Przejrzeć dokładnie wszystkie elementy przeznaczone na potpourri czy są dobrze wysuszone i nie ma na którymś śladu pleśni (przed połączeniem części roślinnych z proszkiem można je na chwile podsuszysz jeszcze bardziej w nagrzanym piekarniku zwracając uwagę by ich nie spalić) i ostrożnie wymieszać z proszkiem połączonym z olejkami. Następnie susz zamknąć w szczelnym pojemniku i odstawić na 2 miesiące, aby przesiąkł zapachem. Od czasu do czasu wstrząsnąć pojemnikiem aby zapach równomiernie się rozprowadził w suszkach. Zamiast olejków zapachowych z proszkiem można zmieszać rozdrobnione w moździerzu aromatyczne przyprawy kuchenne (np. cynamon, kardanom, goździki, anyż, kolendra, gałka muszkatołowa) czy też sproszkowane zioła (np. melisa, majeranek, mięta, szałwia, tymianek). Około 1 łyżka przyprawy na 4 łyżki proszku z kłącza kosaćca żółtego. Olejki eteryczne jak i przyprawy należy dobrać samemu w zależności, jaki efekt się chce uzyskać zwracając uwagę żeby zapach pasował do użytego suszonego materiału roślinnego na potpourri. Np. trochę dziwne wrażenie robiłby płatki róż pachnące cynamonem a owce cytrusowe różami. Ale oczywiście można a nawet trzeba eksperymentować. Niekiedy zamiast proszku z kosaćca jako olejku łączącego inne zapachy używa się np. olejku z drzewa sandałowego czy paczuli a następnie spryskuje tą mieszanką susz. Tak zrobione potpourri po pierwsze bardzo szybko traci zapach, po drugie może się brzydko sklejać. Mieszanką potpourri wypełnia się wszelkiego rodzaju naczynia szklane, ceramiczne, drewniane, metalowe, można wypełnić butelki czy też powiesić je np. w szafie w płóciennym woreczku. Niektórzy do kompozycji z potpourri dodają muszelki, kolorowe szklane kulki, kamyki, ptasie piórka, migdały w łupinach itp. Jeśli potpourri zrobione jest z dużych kawałków roślin można (na np. gąbkowym czy uplecionym ze słomy podkładzie) skomponować wianek, przepleść go np. naturalną rafią i powiesić.
