Tarnowskie Góry, 27.10.2008 r.
Burmistrz Miasta Tarnowskie Góry
Pan Arkadiusz Czech
,,sobie zapisaliśmy przetrwanie
w niedoskonałości"
[B. Lubosz, Poemat ojczysty]
W imieniu własnym, społecznego
komitetu i osób popierających składam na ręce Pana
Burmistrza wniosek o nadanie Miejskiej Bibliotece
Publicznej w Tarnowskich Górach imienia znanego i
cenionego literata, honorowego tarnogórzanina,
nieżyjącego już BOLESŁAWA LUBOSZA.
Są takie miejsca, w których szczególnie ważna jest
świadomość wzorów, celu dążenia i poczucia skąd
przyszlismy i dokąd zmierzamy. Bez wątpienia jednym z
nich jest biblioteka, a nasza tarnogórska Miejska
Biblioteka Publiczna mieszcząca się przy ulicy Zamkowej
spełnia na pewno ważkie zadanie w edukacji młodego
pokolenia, jest także ostoją dla dojrzałych
mieszkańców.Jest miejscem gdzie schodzą się drogi
różnych pokoleń naszego miasta, gdzie bez względu na
wiek odnajdujemy niebo i ziemię i ową
rozkwitającą (...) myśl człowieczą (B.Lubosz).
Bolesław Lubosz często podkreślał, że z Tarnowskimi
Górami związany jest genius loci,że mają one dobrego
ducha opiekującego się tym miejscem. Miasto gwarków
było zawsze dla autora książki "Kraina gwarków i
lasów" miejscem magicznym, tą pierwszą i
ostatnią mała ojczyzną.
Lubosz z urodzenia tarnogórzanin, z zamieszkania
katowiczanin, wracał do swojej małej ojczyzny, miasta,
o którym często wspominał w swojej twórczości.
Miasta, w którym myślał osiąść i spędzić jesień
swojego życia, bo jak pisał w jednym ze swoich wierszy:
Szukałem szczęścia i piękna(...)I choć jestem w
nieustannej wędrówce,I choć przemierzyłem wszystkie
świata kąty(...) (nigdy) nie opuściłem swego
rodzinnego miasta. (Podróże, w: Późny horyzont)
I jak tylko może sprawić życie, wrócił, by spocząć
tu po wsze czasy .
Obowiązek nakazuje przywołać kilka najważniejszych
faktów z życia tego znanego i uznanego ślaskiego
literata.
Pan Bolesław wywodził się z rodziny o silnych
tradycjach patriotycznych, jego ojciec Franciszek
uczestniczył w trzech powstaniach śląskich, dziadek ze
strony matki, Kacper Mrozek, znany był w Żernikach jako
tzw. polski król dzięki swoim działaniom rozbudzania i
utrwalenia tam świadomości narodowej.
Bolesław Lubosz urodził się w Tarnowskich Górach 11
stycznia 1928 roku, gdzie jego ojciec osiadł po
zakończeniu trzeciego powstania i pracował w miejscowym
węźle kolejowym.
Z Tarnowskimi Górami związane są jego lata
dzieciństwa oraz młodości. Po maturze w liceum im.
Księcia Jana Opolskiego (dzisiaj "Staszic")
studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę i
slawistykę.
Po wojnie razem z panem Miłowanowem zrekonstruował
miejską bibliotekę publiczną (Luboszowie ukrywali
podczas okupacji księgozbiór biblioteki gminnej ze
Strzybnicy) oraz stworzył zalążki kół: dramatycznego
i muzycznego.
Działał w harcerstwie, był drużynowym w Szkole
Ćwiczeń, członkiem miejscowej Komendy Hufca i razem z
bratem Jerzym założyli bibliotekę przy Komendzie
Hufca, głównie z własnych, rodzinnych zasobów.
Po studiach pan Bolesław Lubosz, jako mieszkaniec
Tarnowskich Gór, z wielkim zaangażowaniem pracował
przy powołaniu do życia Towarzystwa Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej. Pierwszym prezesem Towarzystwa był
sztygar Alfons Kopia, a sekretarzem generalnym -
Bolesław Lubosz. To właśnie dzięki między innymi ich
działalności ocalał budynek "Sedlaczka" i
rozpoczęto profesjonalną konserwację tarnogórskich
podziemi; zorganizowano także pierwszą wystawę
muzealną. W tym czasie także zaprosił Lubosz do
Tarnowskich Gór wybitnych pisarzy, np.: Gustawa
Morcinka, Wilhelma Szewczyka, czy Zdzisława
Hierowskiego, by pozyskać ich poparcie dla działań
organizującego się Stowarzyszenia Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej.
Bolesław Lubosz podjął wielką popularyzatorską
kampanię w prasie wojewódzkiej jak i ogólnopolskiej na
temat historii i kultury Tarnowskich Gór. Wynikiem tych
starań pisarskich jest między innymi książka
zatytułowana: "Kraina gwarków i lasów",
opowiadająca o przeszłości i teraźniejszości miasta
gwarków (wydana w 1969 roku).
Bolesław Lubosz ma w swoim dorobku pisarskim 50
powieści, tomów wierszy, esejów, opowiadań oraz sztuk
teatralnych. Zdobył nimi uznanie w całej Polsce, a
książki jego tłumaczone były na język: niemiecki,
czeski, łużycki. Jest także tłumaczem literatury
niemieckiej. Za swoją twórczość otrzymał wiele
nagród i wyróżnień.
Zasiadał przez wiele lat w jury konkursu "Po
naszemu, czyli po śląsku", był jurorem
Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego im. ks. Jana
Twardowskiego, był m.in. gościem "Wieczoru pod
renesansowym stropem", a także Stowarzyszenia
Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.
Publikacje, ktore ukazały się za życia twórcy zamyka
zbiór wierszy "Późny horyzont". Pomieścił
tu poeta wiersz "Tarnowskie Góry", w którym
wyznaje "O tej odnalezionej porze,kiedy schodzą
się podmuchy wszystkich pokoleń - w tym miejscu,gdzie
pulsuje środek mojego świata, codziennie od nowa
wprowadzam się do miasta moich wielkich
obowiązków.Wiem, że tylko tu mogę odnaleźć niebo i
ziemię i ową rozkwitającą w mrokach roboczych myśl
człowieczą. (...) Tak będzie po wsze czasy!
Tarnowskie Góry, miasto wielkich obowiązków, to
miejsce, które ma szczególny wymiar twórczy i życiowy
w drodze artystycznej i prywatnejBolesława Lubosza.
Temat związany z ziemią tarnogórską Lubosz eksponuje
w wielu opowiadaniach i esejach. Jego wybitny i uznany p
oemat "Cztery pory odkupienia" zaczyna się od
słów: "Zacznijmy od zmartwychwstania
tarnogórskich traw i drzew ...".
Rekomendację jego literackiego talentu i
człowieczeństwa daje wybitny poeta, germanista
mieszkający w Berlinie, Henryk Bereska, który napisał
o Luboszu: "Można na nim polegać podobnie jak
na górnikach pracujących pod ziemią. Jego wiersze
poświęcone tym ludziom należą do najpiękniejszych
jakie tłumaczyłem. Publikowały je liczne niemieckie
antologie (...) i tak jak górnicy urabiają węglowe
złoża, w podobny sposób on krząta się przy słowie
(...) Tropiciel słów."
Pamięć o Bolesławie Luboszu, którego twórczość
jest związana z Tarnowskimi Górami, ze Śląskiem, jest
na pewno warta ocalenia i uhonorowania.
Myśl poety: "sobie zapisaliśmy przetrwanie w
niedoskonałości" (B. Lubosz, Poemat ojczysty)
najtrafniej ucina czy rozstrzyga wszystkie wątpliwości
co do oceny człowieka. Dzieło poety, literata,
animatora kultury jest zawsze niewymierne, prowokuje
różne pytania.
I gdyby patrzeć na składany wniosek sceptycznie, bo
przecież i tak należy, to trzeba powiedzieć,że życie
ludzkie nigdy nie jest jednoznaczne. W wymiarze wielu
naszych działań można odnaleźć niedoskonałość,
przez którą jednak dążymy do doskonałości.
Jedno jest pewne, pamięć o tarnogórzaninie Bolesławie
Luboszu i jego twórczości jest warta ocalenia. Sobie
bowiem zapisujemy przetrwanie, ocalając to co
wartościowe i cenne dla kultury naszej małej ojczyzny i
dlatego sądzimy, że Pan Burmistrz przychyli się do
wniosku o nadanie Miejskiej Bibliotece Publicznej w
Tarnowskich Górach imienia znanego i cenionego literata,
honorowego tarnogórzanina, nieżyjącego już Bolesława
Lubosza.
Z poważaniem,
Stanisława Szymczyk
Społeczny komitet:
Jan Hahn
Krystian Krzemiński
Zbigniew Markowski
Michał Sporoń
Stanisława Szymczyk
Wniosek popierają :
Senator RP Maria Pańczyk - Pozdziej
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
Tarnogórskie Stowarzyszenie - Uniwersytet Trzeciego
Wieku
Muzeum Tarnogórskie
Mirosław Błaszczak
Ewa Bielat
Wojciech Betkiewicz
Maria Dembecka - Kowol
Józef Dzielicki
Andrzej Fiała
Joachim Ganszyniec
Maria Jankowska
Barbara Jasiulek
ks. Herbert Jeziorski
Krystyna Karczewska
Sylwia Koj
Alicja Kosiba - Lesiak
Marzena Langner
Krzysztof Mazik
Adam Morawiec
Jerzy Paszek
Marek Porada
Kazimierz Sporoń
Piotr Szczęsny
Michał Szymczyk
Krzysztof Śmieja
Stanisław Tarasek
Jerzy Węgielski
Sławomir Wilk
Maria Woszek
|